@Utopia - każdy sposób jest dobry. Ja ból wyrzucam miedzy sosną i świerkiem, goniąc zwierzaka w śnieżycy, siedząc nad stawem... natura jest dla mnie lekarstwem dlatego moje fotki o niej traktują. Im więcej w nich światła tym mniej mroku we mnie.
A to o mężczyznach było półżartem. Wiadomo, że wszyscy jesteśmy ludźmi i czujemy. Każdy na swój sposób.
@meczata, są mężczyźni, którzy rozumieją, są też tacy którzy doświadczają, bo nie oszukujmy się ale to działa w obie strony... przykre ale niestety prawdziwe... często ból nosi się w sobie, kumuluje się go i przetrawia, wręcz traumatycznie, ja podeszłam do tego inaczej... przemyślałam i wyrzuciłam za siebie, czasem ujrzysz w mojej fotografii cząstki które gdzieś tam jeszcze siedzą i czasem uderzają w duszę...ale z tym sobie już łatwiej poradzić.
@Aktywny_Przemytnik, ale mnie cieszy że fotografia zachęciła do dyskusji, Mam kilka zdjęć które uważam za dobre, które były wyróżnione, ale tak na prawdę najwięcej dla mnie znaczy, jeśli ktoś, się pochyli i powie co czuje oglądając. Oceny też mówią o tym że się podoba albo i nie. Ale to uczucia które wyzwala zdjęcie, często bardziej cieszy mnie niż ocena
@Utopia - nawet nie wiesz jak Cię rozumiem. Znam proces odzyskiwania siebie, że tak ujmę do bólu...
O bólu psychicznym pisałam, ale wytłumacz to mężczyźnie ;)
Jak wiemy fotografować każdy może. każdy też może powiedzieć, moje zdjęcie jest dobre. Taka jest rzeczywistość. Ja oceniam zdjęcia i tylko zdjęcia, dlaczego, nie powiem.
@Aktywny_Przemytnik i @meczata , nie spodziewałam się aż takiej dyskusji pod zdjęciem. Cenne dla mnie bardzo.
Dla mnie samej, to zdjęcie to nie marzenie... to raczej wzięcie się w objęcia, zrozumienie siebie, i ukołysanie swojego ja... chwila w której czuje się bezpiecznie...
Ból... czasem dostałam po du..e od rodziców :D, Gorszy jednak był ból, zadawany przez mężczyzn... którzy tak bardzo chcieli mnie widzieć w sposób jak sobie wymyślili... a nie taką jaką jestem...
Odzyskiwanie siebie to praca... Ból był i minął...
Mam wiele prac nawiązujących do emocji... dla mnie często fotografia jest emocją... a przy tym też w pewnym sensie terapią :)
A gdzie jest powiedziane, że musimy się zgadzać ? Wystarczy uszanować odrębne zdanie.:)
O bólu wiem wiele...i o kobietach...bo tak się składa że nią jestem :)
Komentarze
bardzo malarsko - bardzo tajemniczo - bardzo emocjonalnie i spokojnie zarazem - bardzo dobra praca 👍👏
@Utopia - każdy sposób jest dobry. Ja ból wyrzucam miedzy sosną i świerkiem, goniąc zwierzaka w śnieżycy, siedząc nad stawem... natura jest dla mnie lekarstwem dlatego moje fotki o niej traktują. Im więcej w nich światła tym mniej mroku we mnie. A to o mężczyznach było półżartem. Wiadomo, że wszyscy jesteśmy ludźmi i czujemy. Każdy na swój sposób.
@meczata, są mężczyźni, którzy rozumieją, są też tacy którzy doświadczają, bo nie oszukujmy się ale to działa w obie strony... przykre ale niestety prawdziwe... często ból nosi się w sobie, kumuluje się go i przetrawia, wręcz traumatycznie, ja podeszłam do tego inaczej... przemyślałam i wyrzuciłam za siebie, czasem ujrzysz w mojej fotografii cząstki które gdzieś tam jeszcze siedzą i czasem uderzają w duszę...ale z tym sobie już łatwiej poradzić.
@Aktywny_Przemytnik, ale mnie cieszy że fotografia zachęciła do dyskusji, Mam kilka zdjęć które uważam za dobre, które były wyróżnione, ale tak na prawdę najwięcej dla mnie znaczy, jeśli ktoś, się pochyli i powie co czuje oglądając. Oceny też mówią o tym że się podoba albo i nie. Ale to uczucia które wyzwala zdjęcie, często bardziej cieszy mnie niż ocena
@Utopia - nawet nie wiesz jak Cię rozumiem. Znam proces odzyskiwania siebie, że tak ujmę do bólu... O bólu psychicznym pisałam, ale wytłumacz to mężczyźnie ;)
Jak wiemy fotografować każdy może. każdy też może powiedzieć, moje zdjęcie jest dobre. Taka jest rzeczywistość. Ja oceniam zdjęcia i tylko zdjęcia, dlaczego, nie powiem.
@Aktywny_Przemytnik i @meczata , nie spodziewałam się aż takiej dyskusji pod zdjęciem. Cenne dla mnie bardzo. Dla mnie samej, to zdjęcie to nie marzenie... to raczej wzięcie się w objęcia, zrozumienie siebie, i ukołysanie swojego ja... chwila w której czuje się bezpiecznie... Ból... czasem dostałam po du..e od rodziców :D, Gorszy jednak był ból, zadawany przez mężczyzn... którzy tak bardzo chcieli mnie widzieć w sposób jak sobie wymyślili... a nie taką jaką jestem... Odzyskiwanie siebie to praca... Ból był i minął... Mam wiele prac nawiązujących do emocji... dla mnie często fotografia jest emocją... a przy tym też w pewnym sensie terapią :)
Bardzo...
Co do drugiej części wypowiedzi - pełna zgoda :) A teraz znikam, żeby słowami marzeń nie płoszyć :)
O kobietach najwięcej wiedzą mężczyźni, i to jest fakt :) Małżeństwem też nie jesteśmy, więc mamy wolność, w mowie myśli i uczynku :)
A gdzie jest powiedziane, że musimy się zgadzać ? Wystarczy uszanować odrębne zdanie.:) O bólu wiem wiele...i o kobietach...bo tak się składa że nią jestem :)
Jeśli jeszcze zgodzisz się z faktem, że nic ją nie boli, to będziemy mieli zgodę zupełną :) Chyba , że praktykujesz Pain Management.
@Aktywny_Przemytnik - fakty zna tylko Autorka.:) My sobie możemy pogadać o swoich odczuciach. Co do jednego się zgadzamy - praca świetna.
To jest tylko jakas ideologia, fakty, fakty się liczą.
@Aktywny_Przemytnik - każdy ból w sobie nosi, dlatego ucieka w marzenia.
@meczata Czy ty nie widzisz, że ona zatopiła się w swoich marzeniach, i nic jej już nie boli? A praca jak z wysokiej półki.
No i o to chodzi, żeby czuć kim się jest nawet jak czasem boli. I żeby zawsze być sobą...
bdb i swietna muza :)