Opis zdjęcia
Ta wyspa kojarzy się przeważnie z piaszczystymi plażami, dyskotekami i wczasami all-inclusive, jednak ma ona o wiele więcej do zaoferowania. Zróżnicowane wybrzeże, piękne dzikie zatoczki, miasteczka pełne zabytków, a do jednego rybackiego portu można dojechać zabytkowym pociągiem https://youtu.be/qptrB5XoYAQ?si=IqyivFV3DEIXmn9z&t=17 Tym obrazem chciałem pokazać niezwykły klif i troszkę przybliżyć nieco inny widok tej dość popularnej turystycznie wyspy. Zdjęcie zrobiła mi dziewczyna, na moją prośbę wychylając rękę nad przepaścią (chciałem aby była widoczna ta pustka pode mną). Wspaniały opis zgred1 pozwolił mi w tym dostrzec dużo więcej. Nie raz przekonałem się jacy mali jesteśmy wobec wielkości natury. Dodatkowy komentarz papajedi potęguje moje przeświadczenie o ludziach zakompleksionych, takich malutkich wobec po prostu innych. Cóż z tego, że on nigdy by takiego zdjęcia nie zrobił, wszak czysta komercja nie jest mu obca. Chciałby pouczać, jak sam sie stosuje wg przysłowia - jak jesteś między wrony to kracz tak jak one.
Komentarze
@ zgred1 Dzięki serdeczne :)
Pokazujesz zdjęcie, którego autorem nie jesteś, ale je popierasz i publikujesz, po co? Prezentujesz wizerunek jakiegoś pozoranta.
Sądzę ,że pytanie @Aktywny_Przemytnik jest jak najbardziej na miejscu i służę odpowiedzią. Wszystko co można powiedzieć na temat zamieszczonego zdjęcia napisał @papajedi. I można było na tym zakończyć. Jednak nie był to komentarz oczekiwany przez autora. Auto oczekiwał pochwał. Więc takie pochwały wyprodukowałem wspomagając się AI. Autor wyraził zadowolenie w komentarzu, a nawet pochwalił mnie w opisie zdjęcia. Więc proszę zamieszczać tylko takie komentarze. Autor będzie zadowolony i nastąpi ogólna szczęśliwość.
Ha ha ha, grupa artystów bez twarzy w natarciu :)
Ten krzywy horyzont i data to jakiś "zamysł artystyczny" ???
A o co tu chodzi? Tylko tak pytam ...
@zgred1 dziękuje bardzo. Niezwykle trafne i jakże wymowne określenie tego wszystkiego.
Są fotografie, które po prostu przedstawiają miejsce. Są też takie, które przedstawiają stan ducha. I wreszcie — niezwykle rzadkie — które sprawiają, że człowiek patrzący na nie zaczyna odczuwać coś na kształt metafizycznego drżenia. To zdjęcie bez wątpienia należy do tej ostatniej kategorii. Oto człowiek — maleńki wobec monumentalnej potęgi natury — stoi na wysuniętej skale, zawieszony pomiędzy niebem a bezdennym błękitem morza. Nie jest już zwyczajnym turystą. W tej kompozycji niemal natychmiast przeobraża się w samotnego bohatera romantycznego, który odważył się stanąć oko w oko z nieskończonością. Morze jest tutaj nie tylko morzem. To bezmiar, tajemnica, wieczność i obietnica wszystkich nieodbytych jeszcze podróży. Jego błękit przechodzi od niewinnego turkusu przy brzegu do hipnotycznego granatu w oddali, jakby sama natura stopniowała napięcie i prowadziła wzrok ku granicy, za którą kończy się widzialny świat. I właśnie wtedy fotografia przestaje być fotografią.
wyluzuj...na nic nie czekam
@papajedi dziękuje za tą krytykę, żałuje że ponownie nie opisałeś swojego horyzontalnego punktu widzenia, no z tej porady nie skorzystam ale w ramach rewanżu też coś skomentowałem (nie lubię otrzymywać cennych porad za darmo).
to foto jednak się nie nadaje do publicznej prezentacji...może dla rodziny...