Opis zdjęcia
Coraz częściej spotyka się w znanych i popularnych turystycznie miejscach ze zjawiskiem wrogości i niechęci lokalnych mieszkańców wobec przyjezdnych. Zjawisko to narasta, bo też turystyka stała się masowa i bezkompromisowa. Z jednej strony turystyczne regiony czerpią korzyści z popularności, z drugiej wielu mieszkańców nie chce żyć na co dzień w tym tłumie i zalewie zorganizowanych grup. Widać czasem reakcje lokalsów na różne zachowania turystów, które nawiasem mówiąc często niedostosowane są do lokalnych zwyczajów. I ja to w pełni rozumiem. Świetnym przykładem jest tu małe miasteczko Cefalu na Sycylii, znane ze swej filmowej, sennej atmosfery. Niestety takiego klimatu próżno dziś szukać, bo miasteczko najeżdżane jest codziennie przez dziesiątki autokarów pełnych grup z okolicznych hoteli. Wąskie uliczki stają się szybko hałaśliwe, niewielka miejska plaża zapchana do granic możliwości... Masowa turystyka potrafi zmienić każde miejsce w jego parodię, karykaturę. To globalizacja sprawia, że wielu ludzi zalicza uznane w necie na setkach "must see list" zabytki, miejsca, kraje... Youtuberzy i vlogerzy docierają już niemal wszędzie tworząc swoje vlogi na szybko, często w oparciu o jakieś szczątkowe informacje z netu, aby tylko zaistnieć i zdobyć followersów. Taki mamy klimat obecnie. Masowość, zaliczanie kto więcej i szybciej, ale bez choćby chwili zastanowienia gdzie się jest i po co...
Komentarze
Bardzo dobra fotografia i opis.
Dzięki za Wasze komentarze i przemyślenia. Podpisuję się pod nimi obiema rękami :))
Zgadzam się z Twoją myślą o zaliczaniu miejsc. Można przejechać pół świata, zrobić setki zdjęć i wrócić z pustką zamiast wspomnień. Ale można też być turystą, który patrzy uważnie, szanuje przestrzeń i nie traktuje jej jak własnego parku rozrywki. Nie chodzi przecież o oskarżanie turystów jako takich, ale o przypomnienie, że za każdą piękną uliczką z przewodnika toczy się czyjeś zwyczajne życie. I dobrze byłoby zostawić mu trochę miejsca.
Temat i zdjęcie bardzo aktualne, niestety turystyka stala się masowa. A co masowe to wiadomo jakie !Bdb, pozdrawiam
Bardzo dobry opis, wiele razy spotkałem się z niechętnymi spojrzeniami lokalnych mieszkańców szczególnie małych urokliwych wiosek i miasteczek, które jak piszesz stały się "must see" na listach tworzonych przez "tfurcuf" internetowych (samozwańczych ekspertów od turystyki). Co zamożniejsi mieszkańcy pootwierali sklepiki sprzedając lokalne, często wątpliwej jakości, specjały lub pamiątki i w sezonie nieźle zarabiają. Pozostałym zostaje żyć w hałasie, tłumie i zostawianych przez turystów śmieciach. Bdb kadr Marku 👏👏👏 świetnie pasujący do opisu 👍
Największy problem dla lokalsów jest to, że ludzie i różne fundusze wykupują mieszkania i wynajmują mieszkania przez internet dla turystów. W kilka dni zarobią tyle co przez miesiąc. Młodych nie stać na wynajem, a co dopiero kupić.
Bdb
Samo życie....:(
... znak "naszych" czasów :-(
opis i zdjęcie do siebie pasują jak ulał, bdb.
PE proszę :)