Opis zdjęcia
... wakacji. Ten mały grzdyl, to mój ojciec który dorabiał sobie na wakacyjne "wydatki" u swojego wuja, który był celnikiem na granicy Polsko-Niemieckiej (czasy międzywojenne - granica w okolicach dzisiejszego Międzychodu), a także sprzedawał i obsługiwał dystrybutor na korbkę, przy wydatnej pomocy małego Adasia. ... i komu to przeszkadzało :-)
Komentarze
Bdb
Fajne wspomnienia.
Świetna fotografia odslaniająca kawal czasu, który za nami. Grzdyl widac zadowolony, a i auto to na te czasy smaczek to rzadko spotykany Opel Olimpia i jak mnie google nie oszukuje zarejestrowany w Berlinie......
Myślę, że kiedyś granica między pomocą rodzinie a pracą wyglądała zupełnie inaczej niż dziś. Taka fotografia pokazuje kawałek tamtej codzienności i dlatego jest tak ciekawa.
Bardzo
Świetny kadr z życia i jaka jakość!!!
Fajne bardzo
Świetne zdjęcie! Piękne wspomnienia!