tym razem w roli głównej przybory szkolne rodem z PRL, niebieskie zeszyty, myszka, drewniana linijka, obsadka z wymienna stalówką, buteleczka atramentu i strugaczka na żyletkę... to były czasy :)
Cdn. Ja dzisiaj widzę takie stoiska i mogę sobie wybrać co chcę. Więc nie rozmażajcie się za tamtymi realiami bo byśmy się nieźle zdziwili gdyby wróciły.
Koleżanko @venge. Pamiętam taki fakt. Znajomy był w Niemczech. Po powrocie opisuje wrażenia. Mówi coś takiego: i wyobraźcie sobie. W tym sklepie stoisko z serami było takie duże jak za rogiem nasz sklep spożywczy. Wydawało nam się że gość sciemnia bo to przecież nie możliwe. On wiedział. Ale na nic nie było go stać.
Straszne to były czasy. To była narodowa nędza. Kto pamięta jak wyglądał sklep papierniczy wtedy i dziś to się zreflektuje. Pamiętam w ósmej klasie naciągnąłem mamę na flamaster czarny, 1 sztukę. Był cholernie drogi. Ale byłem gość. Miałem flamaster. Pozdrawiam
Komentarze
Ładnie pokazane przedmioty.
:-)
@cornus... ale tak było w szkole, ten szkolny miał czarny kolor
A inkaust był w buteleczkach zatopionych w otworach na blacie ławeczek;)
@cornus... Do strugaczki wkładam żyletki, jakie udało się podebrać tacie
@tacyt... pamiętam czasy, gdy wiele zdobywało się na stadionie
Cdn. Ja dzisiaj widzę takie stoiska i mogę sobie wybrać co chcę. Więc nie rozmażajcie się za tamtymi realiami bo byśmy się nieźle zdziwili gdyby wróciły.
Tu akurat nie masz racji. Do temperówek bardziej nadawały się RawyLux. POLSILVERY były za miękkie :-)))
Koleżanko @venge. Pamiętam taki fakt. Znajomy był w Niemczech. Po powrocie opisuje wrażenia. Mówi coś takiego: i wyobraźcie sobie. W tym sklepie stoisko z serami było takie duże jak za rogiem nasz sklep spożywczy. Wydawało nam się że gość sciemnia bo to przecież nie możliwe. On wiedział. Ale na nic nie było go stać.
Widzę że niektórym dobrze się działo. Żyletki do temperówki że zgniłego zachodu zamiast RAWA LUX.
Fajne bardzo....ech przywraca wspomnienia...:)
@tacyt.. czemu od razu straszne, sam fakt zdobywania wszystkiego był fascynujacy
Zapomniałem napisać że zdjęcie i owszem.
Straszne to były czasy. To była narodowa nędza. Kto pamięta jak wyglądał sklep papierniczy wtedy i dziś to się zreflektuje. Pamiętam w ósmej klasie naciągnąłem mamę na flamaster czarny, 1 sztukę. Był cholernie drogi. Ale byłem gość. Miałem flamaster. Pozdrawiam
bdb
@cornus... do kompletu brakuje jeszcze bibuły, która była na wyposażeniu zeszytów... to były czasy
Taki zestaw miałem na wyposażeniu do pierwszej klasy i gdzieś mi zaginął. Aż tu nagle się znalazł;)
@maro... i do tego granatowy fartuszek z białym kołnierzykiem..
Kleksy w zeszycie i atrament na rękach i twarzy.
Super:)
@aston Martin... i ściągawki z geometrii do kompletu
Jak za dawnych lat:)