@Bee - wspólny stolik, bliskość spojrzenia, nastrojowe oświetlenie, późna pora i zamawiane drinki sprzyjają czasem głębszym rozmowom, budowaniu relacji, ale mogą też prowadzić do trudnych tematów dla których za dnia nie mamy czasu lub nastroju... Lubię takie obserwacje codzienności i zawsze jak na nocnego Marka przystało eksploruję miejsca o później porze, bo wtedy czas spowalnia a ludzie emanują innymi emocjami...
Komentarze
@ rezon To prawda.
@maro - to prawda, problemy te same, tylko ich skale różne bywają i odniesienia, jakby tak porównać Genewę i Hawanę dla przykładu...
Zdarzyło mi się kilka razy usiąść i podsłuchąć o czym to ludzie mówią i okazuje się, że swiat wielki, ale wszędzie problemy takie same.
@Bee - wspólny stolik, bliskość spojrzenia, nastrojowe oświetlenie, późna pora i zamawiane drinki sprzyjają czasem głębszym rozmowom, budowaniu relacji, ale mogą też prowadzić do trudnych tematów dla których za dnia nie mamy czasu lub nastroju... Lubię takie obserwacje codzienności i zawsze jak na nocnego Marka przystało eksploruję miejsca o później porze, bo wtedy czas spowalnia a ludzie emanują innymi emocjami...
Tytuł „Nocne dylematy” bardzo tu pasuje, bo tu bardziej działają gesty i spojrzenia niż jakaś konkretna historia.
PE proszę :)