Opis zdjęcia
Jedno z podwórek w starym Tbilisi... Pamiętam jak kiedyś takie wyznania pisało się na ścianach kredą, palcem na zaparowanych szybach, w okładkach zeszytów, a nawet wycinało się scyzorykiem w oparciu szkolnego krzesła. I było np. A.K. + B.S. = WNM :))) Szkoda, że takie czasy odeszły w niepamięć... choć są miejsca na świecie, gdzie to dzieje się z opóźnieniem na szczęście...
Komentarze
Extra klimacik
No właśnie, fajnie powspominać, mam podobne wspomnienia jak @maro... i widzę te same obrazy przed oczami. Tak, nie neguję, ze dziś nie ma takich akcji i uczuć w ogóle. Po prostu zmieniły się środki przekazu na bardziej masowe. Kiedyś konto społecznościowe miało się wśród rówieśników na podwórku a nie w internecie.
Chyba właśnie dlatego ten kadr działa — bez wielkich słów i bez udowadniania, że kiedyś wszystko było lepsze. Bardziej jak spokojne przypomnienie, że takie drobne ślady emocji po prostu zostawały kiedyś na murach, ławkach czy szybach, a dziś częściej znikają w telefonach i komunikatorach. Super !
Nie ma dużo napisów bo młodzi mają Facebooki i Twittery. Kiedyś chłopcy stali przy trzepaku, a dziewczyny skakały na gumie. U nas nikt nie pisał za siebie, ale koledzy robili przysługę innym. My rwaliśmy liście akacji, którymi pisało się na murach lepiej niż farbą.
Mega klimat
@AnZa25 - no ja jakoś nie widzę za wiele takich napisów miłosnych obecnie, ale może to kwestia miejsc...
Fajnie wypatrzone, @ rezon wydaje mi się, że nie odeszły nadal można znaleźć wyznania miłosne w różnych miejscach.
Opowiada na maxa... o czasach które nadchodzą.
PE proszę :)