Opis zdjęcia
Jedno z podwórek w starym Tbilisi... Pamiętam jak kiedyś takie wyznania pisało się na ścianach kredą, palcem na zaparowanych szybach, w okładkach zeszytów, a nawet wycinało się scyzorykiem w oparciu szkolnego krzesła. I było np. A.K. + B.S. = WNM :))) Szkoda, że takie czasy odeszły w niepamięć... choć są miejsca na świecie, gdzie to dzieje się z opóźnieniem na szczęście...
Komentarze
PE proszę :)