Czyżby słońce nie wszędzie wschodziło tak samo...?
Odpowiedzią niech będzie kobiecość. Ta, zamknięta w ciemnym pokoju, co prawda z wysokim oknem, ale przesłoniętym ciężką i gęsto utkaną kurtyną, która zdaje się wpływać korzystnie tylko na stary zabytkowy już mebel, tak wrażliwy na światło, jak i słony deszcz łez, z chmury nad dzbanem.
Niczym łania jelenia, przywykła od kilku pokoleń do któregoś z Royal Parków. Nie wie, że gdzieś tam, za wysokim murem, daleko na północy, słońce wschodzi inaczej.
Nie wie tego, ale zapewne to czuje...
Pamietam tę piękną, poetycką i ociekającą wręcz symboliką pracę. Z pozoru bardzo smutną i popychającą do refleksji, ale...
Gdzieś tam...
Praca zdecydowanie zasługująca na wyróżnienia.
Dodam że harmonia w nietuzinkowej kompozycji bardzo mi się tutaj podoba, a kolorystyka równie bardzo trafia w moje gusta.
Gratuluję!
Ponownie dziękuję. :) Jeśli praca trafia do odbiorcy, to autorowi chce się tworzyć, nie tylko dla siebie.
Zwiększył się znacznie? Bo to dobra wiadomość. :)
To ja Ci dziękuję za wrażenia estetyczne, a przede wszystkim za moc wzruszeń.
Zwiększył się limit piorunków jak zauważyłam, więc błysnąć mogę już dziś, ale jutro i tak tu wrócę. I pewnie jeszcze nie raz...
@meczata, bardzo Ci dziękuję za te słowa. To jedna z bardziej symbolicznych prac którą wykonałam i, przez to, też ważna.
@Małgorzata, może być. :) Co kto zechce zobaczyć, zobaczy.
Piękna historia, wspaniały obraz. Zachwyca i trafia prosto w serce. Aż mnie przeszedł dreszcz, a rzadko mi się to zdarza. Trzymam kciuki za ZD.
Z piorunkiem jutro wrócę :)
Komentarze
Wyśmienity, gadający obraz - gratuluję ZD !!!
Czyżby słońce nie wszędzie wschodziło tak samo...? Odpowiedzią niech będzie kobiecość. Ta, zamknięta w ciemnym pokoju, co prawda z wysokim oknem, ale przesłoniętym ciężką i gęsto utkaną kurtyną, która zdaje się wpływać korzystnie tylko na stary zabytkowy już mebel, tak wrażliwy na światło, jak i słony deszcz łez, z chmury nad dzbanem. Niczym łania jelenia, przywykła od kilku pokoleń do któregoś z Royal Parków. Nie wie, że gdzieś tam, za wysokim murem, daleko na północy, słońce wschodzi inaczej. Nie wie tego, ale zapewne to czuje... Pamietam tę piękną, poetycką i ociekającą wręcz symboliką pracę. Z pozoru bardzo smutną i popychającą do refleksji, ale... Gdzieś tam... Praca zdecydowanie zasługująca na wyróżnienia. Dodam że harmonia w nietuzinkowej kompozycji bardzo mi się tutaj podoba, a kolorystyka równie bardzo trafia w moje gusta. Gratuluję!
gratulacje ZD w pełni zasłużone.
Coś pięknego
no i proszę, wcale w tym Sosnowcu nie musi być tak brzydko z powodu braku słońca ;-)
OPOWIADA!!! --> Gratulacje
Trudno napisać coś więcej niż to co zostało napisane. Gratuluję ZD, nie mogło być inaczej, błyśnięcie oczywiste :-)
Piękna malarska praca...zatrzymuje na dłużej...
Miałam dziś cztery piorunki i tyle. Albo nam dorzucili jeden, albo system przy Twojej pracy oszalał i dostałam jednego w bonusie :)
Ponownie dziękuję. :) Jeśli praca trafia do odbiorcy, to autorowi chce się tworzyć, nie tylko dla siebie. Zwiększył się znacznie? Bo to dobra wiadomość. :)
To ja Ci dziękuję za wrażenia estetyczne, a przede wszystkim za moc wzruszeń. Zwiększył się limit piorunków jak zauważyłam, więc błysnąć mogę już dziś, ale jutro i tak tu wrócę. I pewnie jeszcze nie raz...
@meczata, bardzo Ci dziękuję za te słowa. To jedna z bardziej symbolicznych prac którą wykonałam i, przez to, też ważna. @Małgorzata, może być. :) Co kto zechce zobaczyć, zobaczy.
Patronus???
Piękna historia, wspaniały obraz. Zachwyca i trafia prosto w serce. Aż mnie przeszedł dreszcz, a rzadko mi się to zdarza. Trzymam kciuki za ZD. Z piorunkiem jutro wrócę :)