Kiedyś była Smiena, poźniej Fed 5, poźniej dłuuugo, długo nic, aż pożyczyłem jakiegoś EOS-a na służbowy wyjazd do Londynu. Znowu zaczęło mi się to podobać, ale te koszty... Dlatego zamiast zaczynać ponownie w analogach, sprawiłem sobie cyfrowego Canona A40 i powoli znowu uczę się pstrykać.