oh no dobrze... więc widzicie człowiek jako istota metafizyczna nie może być ostra, nie może skupiać na sobie uwagi. te słupki ogląda tysiące ludzi, przechodzą, dotykają ich, odchodzą, a słupki zostają. słupki same w sobie mają tu sens jako ostoja pewnej trwałości rzeczy martwych. a ten człowieczek tam i tak poszedł za raz po mnie i kto wie kiedy wrócił i czy kiedykolwiek wrócił...:) jak nie pasuje to sami sobie dorabiajcie ideologię:)
Komentarze
za ostrość... popieram...
mi nie leży. gdyby chociaż ostrośc na człowieku
oh no dobrze... więc widzicie człowiek jako istota metafizyczna nie może być ostra, nie może skupiać na sobie uwagi. te słupki ogląda tysiące ludzi, przechodzą, dotykają ich, odchodzą, a słupki zostają. słupki same w sobie mają tu sens jako ostoja pewnej trwałości rzeczy martwych. a ten człowieczek tam i tak poszedł za raz po mnie i kto wie kiedy wrócił i czy kiedykolwiek wrócił...:) jak nie pasuje to sami sobie dorabiajcie ideologię:)
:)
żle skomponowany kadr ,ale rzeczywiście coś w tym jest :P
łądna GO na słupkach...szkoda że postać nie przecina tej symetrii
kadr IMO skopany troche, szkoda bo czuje ten klimat