Opis zdjęcia
Pod Bereśnikiem, Beskid Sądecki, Polska. Widać: Groń, Niżny Groń, Holica (Pieniny), Hanušovská kopa (Spiska Magura), masyw Tatr Bielskich zasłonięty chmurami. O efekcie Tyndalla można pisać długo i namiętnie. To niesamowite zjawisko, poszukiwane i wręcz pożądane przez wielu fotografów krajobrazu, portrecistów i ślubnych. Pewnego październikowego pochmurnego popołudnia udało mi się je uchwycić oddziałujące z rzadko spotykanym natężeniem. Powietrze wokół emanujących anielskim światłem stożków wręcz się skrzyło, a miejsca ich styku z gruntem połyskiwały intensywnie jesiennymi kolorami, odcinając się od otaczających je półmrocznych denimowych granatów. Dojmująco zimny wiatr pchał chmury z zawrotną prędkością i wpędzał czupryny w czapki, a dłonie w rękawiczki. Zawilgocona skóra butów przesiąkła zapachem błotnistych szlaków. Beskidzka jesień okazywała swoje dąsy smagnięciami deszczów, szelestem sypiących się liści i drapaniem chmurzystych paznokci o naskórki zrudziałych gór. Ale gdy tylko – na krótką chwilę – jej nastrój się poprawiał, wówczas swoją szansę na powstanie zyskiwały zdjęcia niezwykłe... Nikon Z7_2, Nikkor 24-120mm f/4 @120mm, 1/4s, f/11, ISO 64
Komentarze