Opis zdjęcia
Wysoki Wierch, Pieniny, granica polsko-słowacka. Fotografia pejzażowa jest – w mojej prywatnej interpretacji – sztuką godzenia odmienności w sposób pozwalający zdjęciu na odtworzenie konkretnej historii zamkniętej w czworokątnym kadrze. Niewiele jest w ciągu roku pór, które odpowiadają tej wykładni lepiej niż okres złotej polskiej jesieni w górach – zwłaszcza, jeżeli Tatry nie zdołają jeszcze otrząsnąć się po pierwszym lub drugim opadzie śniegu. Nawet pogodnym popołudniem dostrzegalne są cudne kontrasty barwne. Pomarańczowo-czerwone liście drzew rosnących nad rdzawymi trawami na stokach Wysokiego Wierchu sąsiadują z zielonymi jeszcze murawami niższych zboczy. Efekt rozproszenia światła słonecznego barwi majaczące w tle tatrzańskie kolory na niebiesko z lekką domieszką bieli. A na dodatek w serce kompozycji wdziera się złotawy blask pochodzący od naszej gwiazdy wiszącej coraz niżej na niebie. Jasno i ciemno. Ciepło i zimno. To mnóstwo odmienności, które – o dziwo! – potrafią w pełni zgodnie snuć niesamowite opowieści... Widać: Tatry Wysokie z grupą Łomnicy, Tatry Bielskie z Płaczliwą Skałą i Hawraniem, Rígeľ (Magura Spiska). Nikon D810, Tamron 35-150mm f/2.8-4 @56mm, 1/500s, f/13, ISO 64, -0.3EV, bracketing (-3f, 3EV)
Komentarze
Miłe dla oka, ładny kadr.