W tym roku na starcie wakacji jak dojeżdżałem na Mazury i zrobiłem przystanek na kanapkę to kuzynka bohaterki zdjęcia (osa) znalazła się na kanapce, która znalazła się w moich ustach. Rąbnęła mnie w język. To było bardzo ciekawe przeżycie, coś pomiędzy przebijaniem języka, a lizaniem fazy 230V.
Komentarze
W tym roku na starcie wakacji jak dojeżdżałem na Mazury i zrobiłem przystanek na kanapkę to kuzynka bohaterki zdjęcia (osa) znalazła się na kanapce, która znalazła się w moich ustach. Rąbnęła mnie w język. To było bardzo ciekawe przeżycie, coś pomiędzy przebijaniem języka, a lizaniem fazy 230V.
oby nie była uczulona :-) - świetne !!!