Opis zdjęcia
Dolina Pięciu Stawów Spiskich, Tatry Wysokie, Słowacja. Widać: Prostredný hrot, Žltá veža, Sokolia veža, Široká veža, Pfinnova kopa (Tatry Wysokie), Nižné Spišské pleso. Nikon D90, Tamron 17-50mm @17mm, 1/40s, f/11, ISO 200 Czasem życie ciemnieje niczym niebo przed burzą. Czasem wybucha nam w rękach jaskrawym rozbłyskiem i zadaje ból, oślepiając. Ścieżki zdają się prowadzić donikąd, a ciężar własnych myśli odbiera siłę do przemierzania kolejnych piędzi życia. W takich chwilach można uwierzyć, że nie ma się już wyboru. A jednak to właśnie wtedy myśl ta najdalej mija się z prawdą. Bo nawet jeżeli sami nie dostrzegamy szlaku, to mogą go widzieć ci, którzy są wokół nas. Czasem wystarczy, że przystaną kilka kroków wcześniej. Albo wyprzedzą nas o parę metrów. Rodzina, przyjaciele i osoby, które znają się na rzeczy. Towarzysze naszych podróży, którzy odczytują nasze milczenie równie dobrze, co słowa. Żaden mrok nie odbiera wolności wyboru. Może jedynie przesłonić go na moment. Dlatego tak ważnym jest, aby obok nas ktoś szedł. Ktoś, kto sam w sobie będzie jedną z dróg. I dopóki zechce wyciągnąć do nas dłoń i wskazywać kierunek dalszej wędrówki, dopóty żadna góra nie okaże się zbyt trudna do przejścia.
Komentarze