przed kilkudziesięciu laty, mój kolega Boguś Lizak próbował przepłynąć z płw. Arkona do Szwecji, uzyskał zgodę władz ówczesnego NRD, po czym ruszył.
Niemcy zorientowali się, że może mu się to udać i już na granicy swoich wód terytorialnych siłą wyciągnęli go z wody (ten wyczyn chcieli zarezerwować dla swojego rodaka, a nie dla Polaka). Boguś odszedł parę (?) lat temu ale Polak tego dokonał i to na prawie dwukrotnie dłuższym dystansie i przy tym z polskiego wybrzeża. Gratuluję i jestem dumny, choć w tym brak nawet nikłego mojego udziału.
Komentarze
stanowczo popieram to co w opisie!
przed kilkudziesięciu laty, mój kolega Boguś Lizak próbował przepłynąć z płw. Arkona do Szwecji, uzyskał zgodę władz ówczesnego NRD, po czym ruszył. Niemcy zorientowali się, że może mu się to udać i już na granicy swoich wód terytorialnych siłą wyciągnęli go z wody (ten wyczyn chcieli zarezerwować dla swojego rodaka, a nie dla Polaka). Boguś odszedł parę (?) lat temu ale Polak tego dokonał i to na prawie dwukrotnie dłuższym dystansie i przy tym z polskiego wybrzeża. Gratuluję i jestem dumny, choć w tym brak nawet nikłego mojego udziału.