Opis zdjęcia
Wysoki Wierch, Pieniny, Słowacja. Nikon D850, Tamron 35-150mm f/2.8-4 @42mm, 1,3s, f/13, ISO 64, -0,33EV Złota godzina przekwitała pomału. Stygnące żółcie nabierały czerwonej domieszki. Coraz śmielej ponad trawy wzrastały patynowo-mchowe zielenie, a w parowach czaiły się już zdradzieckie fiolety. Firmament nad moją głową oczekiwał na znak do przerodzenia się w lazurowy błękit, jednak czas tej barwy jeszcze nie nadszedł. Ostatnim mgnieniom słońca brakuje już kremowo-cytrynowego optymizmu, ale wciąż mają w sobie siłę wystarczającą do zabarwienia nieboskłonu wedle swego upodobania. Wkrótce dojdzie do przesilenia… choć jeszcze nie teraz. Za chwilę. O tej porze słabnie światłocień, lecz kontrasty jeszcze nie zanikają, a w pobliżu tarczy słonecznej stają się wręcz trudne do opanowania. To właśnie wtedy dostrzec można najwięcej kolorów. Niełatwa to atoli sztuka wiernie je przekazać. Jednych grzeją ocieplone odcienie, inni skłaniają się ku chłodnym tonacjom. Ostatnie mgnienia słońca to chwila, w której nasz temperament i inklinacje barwne odzwierciedlają się w pełni na zdjęciach.
Komentarze
Piękne opowieści z... Pienin.