Opis zdjęcia
Bereśnik, Beskid Sądecki, Polska. Nikon D810, Tamron 35-150mm f/2.8-4 @90mm, 3s, f/11, ISO 64, -0,33EV Bryjarka, Groń, Holica i wreszcie Tatry – w miarę wzrostu odległości góry wznosiły się coraz wyżej i wyżej, a między nie wsuwały się wieczorne mgły powstające z pozostawionej przez burzę wilgoci. Gęstniejąc, utworzyły coś na kształt bawełniano-watowej rzeki, która rozlała się między masywami na wszystkie strony. Fale cienkich, smukłych obłoków pulsowały powoli i haratały górskie stoki swoimi pierzastymi ramionami, rozszarpując je na powiewające ponad nimi nici. Dymy z kominów szczawnickich domostw dopływały do nich cienkimi strużkami. Przyglądające się temu z oddali Tatry, oschłe i posępne, żyły jeszcze wspomnieniem niedawnej nawałnicy. Nie mogło być inaczej, gdyż gorejące ze złości kowadła awanturnych chmur nadal nad nimi wisiały. Zawieszone w powietrzu niczym pogróżka rzucona publicznie przez człowieka nieskorego do żartów. Ich rozświetlone kontury wzięły – wraz ze wstęgami mgieł u dołu – krajobraz w chmurzaste kleszcze. Mnie pozostało więc już tylko ująć je w kadrze…
Komentarze