Opis zdjęcia
Jarmuta, Pieniny, Polska. Widać: Kotelnica, Marszałek, Jaworzyna Ligasowska, Lubań, Pasterski Wierch, Zdzar (Gorce), Ciżowa, Biała, Kuśmierzowa (Beskid Sądecki), miasto Szczawnica Nikon D810, Tamron 35-150mm f/2.8-4 @50mm, 1/1s, f/11, ISO 64, -0,33EV Oto scenka napotkana w czasie krążenia po szczycie Jarmuty. Opasłe chmurzysko przesłoniło słońce, które odtąd mogło przedostawać się przez niego tylko w postaci snopów światła. Zjawisko to nazywa się efektem Tyndalla. Jeden z tych „laserów”, jak potocznie się je nazywa, oświetlił jaskrawym blaskiem szczawnickie domostwa i zalał złocistą mgiełką górujące nad nimi wzgórza. Zauważyłem to stojąc obok grupki niewysokiej roślinności – drzew albo krzewów, nie będę dociekał. I tak oto narodziło się to zdjęcie. Jarmuta nie jest wdzięcznym miejscem, z którego się fotografuje, dlatego każdą okazję od losu i atmosfery trzeba wykorzystać jak najlepiej. Jej kopułę uwielbiają rozjeżdżać motokrosowcy i quadowcy, zaś w krzaczorach niekiedy spędzają tu popołudnia różni tacy, których lepiej unikać. Nie zmienia to faktu, że rozciąga się stąd chyba najokazalszy widok na Szczawnicę. Imponująco prezentują się również stoki Beskidu Sądeckiego.
Komentarze
plusy
pięknie