Opis zdjęcia
Wronina, między Kluszkowcami i Czorsztynem, Pieniny, Polska. Widać: Zamek Czorsztyn, wieś Falsztyn, Jezioro Czorsztyńskie, Baranie Rogi, Lodowy Szczyt (Tatry Wysokie, w chmurach), Tatry Bielskie z Płaczliwą Skałą i Hawraniem Nikon D810, Tamron 35-150mm f/2.8-4 @150mm, 1/20s, f/11, ISO 64, -2EV To zdjęcie jest inne niż te, które zazwyczaj wykonuję. Różnica nie tkwi w motywach, kolorach czy użytym sprzęcie, lecz w kompozycji. Zazwyczaj, świadomie bądź odruchowo, stosuję kompozycję zamkniętą, a elementy w kadrze opowiadają historię o dających się odczytać wstępie i konkluzji. Tutaj jest inaczej. Mimo iż zawarłem na obrazie obiekty, na których mi zależało, to wiele z nich znacznie poza niego wykracza. Patrząc na tę fotografię mam wrażenie, że stanowi ona fragment większej całości. To tak, jakby wyciąć środkową część “Bitwy pod Racławicami” i przewiesić w inne miejsce, pozostawiając wydarzenia z obu boków domysłom widzów. Na zdjęciu mało która struktura zaczyna się lub kończy, a wektory mkną przez kadr, zmierzając od nieznanych punktów zaczepienia ku nieoznaczonym zwrotom. Jedynym bytem ustalonym w przestrzeni są ruiny zamku w Czorsztynie. Dlatego uczyniłem go tematem fotografii. Stał się symbolem ludzkiej – wciąż fragmentarycznej – władzy nad przyrodą… i nie-władzy nad czasem.
Komentarze