@jasmin, Tak, nie czuję tam nigdy smutku, a respekt zawsze. To zdecydowanie najpiękniejsze i najtrafniej dobrane słowa jakie kiedykolwiek przeczytałem pod moją fotografią. W dodatku tak bardzo wpisujące się w odczucia i refleksje jakie towarzyszą mi za każdym razem odwiedzając to miejsce.
Bardzo Ci za nie dziękuję.
Cieszę się że tak głęboko spojrzałaś w obraz, jak i że podzieliłaś się odbiorem.
@valdekj, Niebawem sprawdzę jak się ma po zimie.
@mariag36, @damianski, @GosiaKoss, @MoniaLisa, Dziękuję Wam za wizytę, pozdrawiam.
To zdjęcie to przejmujące studium przemijania, piękna surowość minimalizmu i, fascynujący kontrast między kruchym życiem a niewzruszoną materią. Skały otaczające drzewo nie są już tylko tłem, ale niemym świadkiem jego trwania i powolnego odchodzenia. Bruzdy na korze i każde wygięcie gałęzi zdają się opowiadać historię zmagań z wiatrem i czasem. Skalne masywy, oddane w bogatej gamie szarości, tworzą dla niego monumentalne, niemal dramatyczne tło. Brak barw sprawia, że wzrok nie rozprasza się na błękit nieba, lecz skupia się na teksturach: chropowatości kamieni i głębi cieni. Kadr nie budzi smutku, lecz respekt do natury. Bardzo.
Komentarze
Jakby ziemia tu coś przeżyła i jeszcze o tym pamięta. Świetnie zagrany pierwszy plan i to samotne drzewo – jak cichy ślad tego, co było. Gratki :)
gratulacje
Super!
Gratki +++
@jasmin, Tak, nie czuję tam nigdy smutku, a respekt zawsze. To zdecydowanie najpiękniejsze i najtrafniej dobrane słowa jakie kiedykolwiek przeczytałem pod moją fotografią. W dodatku tak bardzo wpisujące się w odczucia i refleksje jakie towarzyszą mi za każdym razem odwiedzając to miejsce. Bardzo Ci za nie dziękuję. Cieszę się że tak głęboko spojrzałaś w obraz, jak i że podzieliłaś się odbiorem. @valdekj, Niebawem sprawdzę jak się ma po zimie. @mariag36, @damianski, @GosiaKoss, @MoniaLisa, Dziękuję Wam za wizytę, pozdrawiam.
Znakomity minimal w B&W :)
Dobrze, że mam
BDB
Tryumf życia, poruszające (chyba, że już martwe...)
To zdjęcie to przejmujące studium przemijania, piękna surowość minimalizmu i, fascynujący kontrast między kruchym życiem a niewzruszoną materią. Skały otaczające drzewo nie są już tylko tłem, ale niemym świadkiem jego trwania i powolnego odchodzenia. Bruzdy na korze i każde wygięcie gałęzi zdają się opowiadać historię zmagań z wiatrem i czasem. Skalne masywy, oddane w bogatej gamie szarości, tworzą dla niego monumentalne, niemal dramatyczne tło. Brak barw sprawia, że wzrok nie rozprasza się na błękit nieba, lecz skupia się na teksturach: chropowatości kamieni i głębi cieni. Kadr nie budzi smutku, lecz respekt do natury. Bardzo.
Ładne