Opis zdjęcia
Rok temu, mniej więcej o tej porze, znowu stałem naprzeciw tego wiatraka. Nie jechałem tam po wielkie odkrycie. Bardziej po sprawdzenie, czy to miejsce nadal potrafi zatrzymać mnie tak samo jak wcześniej. Potrafi. W Kunkovicach lubię właśnie to, że nic nie musi się tutaj wysilać. Wiatrak stoi po swojemu, pola układają się po swojemu, a człowiek nagle łapie, że wcale nie potrzebuje więcej. Tego dnia wystarczyła świeża zieleń, kilka kwitnących drzew w tle i światło, które weszło w te wzgórza dokładnie tak, jak powinno. Nie pamiętam już wszystkiego z tamtego wyjazdu, ale ten moment pamiętam bardzo dobrze. Spokój, brak pośpiechu i to znajome wrażenie, że wraca się nie tyle do miejsca, co do własnego sposobu patrzenia.
Komentarze
Pięknie
ładne