Opis zdjęcia
W moim skromnym odczuciu to, co obecnie dzieje się w Europie – zwłaszcza ta lawina przepisów, zakazów i wszystkiego „dla twojego bezpieczeństwa” – sprawia, że coraz częściej po prostu nie mogę swobodnie odetchnąć na Starym Kontynencie. :) Dlatego gdy tylko nadarza się okazja, pakuję rzeczy i uciekam. Daleko. Tam, gdzie wciąż można poczuć prawdziwą wolność – póki jeszcze całkiem jej w nas nie zduszono. Są jeszcze miejsca na tej planecie, gdzie do baku wlewasz zwykłą ropę czy benzynę, a do szczęścia nie potrzebujesz ani katalizatora, ani dowodu rejestracyjnego, ani żadnej zielonej naklejki. Tam nikt nie pyta o homologację, normy emisji czy inne papiery. Liczy się tylko to, czy maszyna da radę przejechać przez piach. Tylko Ty, ryczący silnik, pustynia i horyzont bez końca. Na zdjęciu: nasza moto-karawana właśnie rusza zwiedzać Saharę :)
Komentarze
Dobre
Desert rats, podoba się
Bardzo dobre...