E tam autobusy... Własne auto to postawa, tylko żeby nam nie odebrali, bo za dożo wolności jednak daje, a mówią, że to na dłuższą metę, niedobre jest ;)
Po moim mieście jeżdżą już duże elektryki na prąd (autobusy). Problem w tym, że do pracy to mnie one na czas nie zawiozą, bo rozkłady jazdy od czapy porobione.
Taki mały elektryk na zakupy i dojazd do pracy kilka kilometrów dziennie, nie byłby zły jako dodatkowe auto. No i ładowanie pod nosem przydałoby się wtedy.
Na szczęście stuprocentowa elektromobliność powoli opuszcza umysły eurokratów, więc jest nadzieja, że posłuchamy sobie jeszcze warkotu spalinowych motorów pod maskami swoich aut. :)
Ja mam dieselka, który wprawdzie mało pali i jest przez to bardzo ekologiczny,, ale raz na jakiś czas, ekologicznie zresztą, wypala cząstki stałe z filtra i robi zadymę na kilometry :-)
Postanowiłem pójść tam jeszcze raz i powtórzyć ujęcie, jak sugerował Przemytnik z Markiem. Wystarczająco dramaturgiczne? :-D
https://witold.maslanka.iso50.eu/duze.php?kat=przyroda&zdjecie=_D306400.jpg
Wg mnie, te chmury są całkiem spektakularne, mają niezłe kolory i widać granicę frontu. No ale wiesz Marek, natura nie używa mikrokontrastu z Photoshopa oraz nie robi w nim z normalnego niebieskiego nieba, ciemni-sino- granatowe. Choć i tak pewnie widok jest trochę podkręcony za pośrednictwem filtra polaryzacyjnego. Zapewne tak jest, bo rzadko go ściągam z obiektywu :)
Wróciłem. :) Kadr byłby uzasadniony, gdyby na niebie było więcej dramaturgii. A tak to ma się wrażenie, że wdrapywaliśmy się do góry, w dali pojawiła się już Tarnica, zadarliśmy wzrok ku górze... a tam w sumie nic ciekawego. ;)
Aktywny_Przemytnik. Przecież nie jedno wtedy zrobiłem, ale wybrałem to, inne od innych. Tarnica to najwyższy szczyt w Bieszczadach, jest jej w sieci bez liku.
Komentarze
Taaa...
Coś tak mówią, ale zbierzemy się w kupę i nie pozwolimy sobie wolności odebrać. :)
E tam autobusy... Własne auto to postawa, tylko żeby nam nie odebrali, bo za dożo wolności jednak daje, a mówią, że to na dłuższą metę, niedobre jest ;)
Po moim mieście jeżdżą już duże elektryki na prąd (autobusy). Problem w tym, że do pracy to mnie one na czas nie zawiozą, bo rozkłady jazdy od czapy porobione.
Taki mały elektryk na zakupy i dojazd do pracy kilka kilometrów dziennie, nie byłby zły jako dodatkowe auto. No i ładowanie pod nosem przydałoby się wtedy.
Na szczęście stuprocentowa elektromobliność powoli opuszcza umysły eurokratów, więc jest nadzieja, że posłuchamy sobie jeszcze warkotu spalinowych motorów pod maskami swoich aut. :)
Ja mam dieselka, który wprawdzie mało pali i jest przez to bardzo ekologiczny,, ale raz na jakiś czas, ekologicznie zresztą, wypala cząstki stałe z filtra i robi zadymę na kilometry :-)
Mam benzyniaka spełniającego normę Euro 5. A elektryka nigdy nie kupię, nawet hulajnogi. :D
Kolega często w Bieszczady jeździ spalinowym samochodem, to niech się nie dziwi.
Pewnie to efekt skażenia atmosfery. ;)
Naturze się zaciągnęło pędzelkiem za daleko ;)
Natura lubi zaskoczyć. :D
Tak było. Natura Panie! Zresztą mam tu przykłady u najlepszych, że różnie bywa :-)
Teraz to się przyczepię do tego, że te chmury takie czarne od góry są, a one przecież ciemniejsze od dołu bywają. ;)
Postanowiłem pójść tam jeszcze raz i powtórzyć ujęcie, jak sugerował Przemytnik z Markiem. Wystarczająco dramaturgiczne? :-D https://witold.maslanka.iso50.eu/duze.php?kat=przyroda&zdjecie=_D306400.jpg
Wg mnie, te chmury są całkiem spektakularne, mają niezłe kolory i widać granicę frontu. No ale wiesz Marek, natura nie używa mikrokontrastu z Photoshopa oraz nie robi w nim z normalnego niebieskiego nieba, ciemni-sino- granatowe. Choć i tak pewnie widok jest trochę podkręcony za pośrednictwem filtra polaryzacyjnego. Zapewne tak jest, bo rzadko go ściągam z obiektywu :)
Wróciłem. :) Kadr byłby uzasadniony, gdyby na niebie było więcej dramaturgii. A tak to ma się wrażenie, że wdrapywaliśmy się do góry, w dali pojawiła się już Tarnica, zadarliśmy wzrok ku górze... a tam w sumie nic ciekawego. ;)
Dla mnie nie. Śnieg w cieniu często jest niebieski :) No dobra, ogólnie ładnie jest, więc już nie marudzę ;)
Ten błękit zaświadcza, że śnieg na pierwszym planie, jest prawidłowo niebieski. Jakbym zostawił same chmury, to byłoby podejrzane ;)
Jakby tych strzępek było więcej to bym nie marudziła. Nie mogłeś poczekać ,aż się bardziej postrzępi ? ;)
Błękit to jedna z warstw, niezbędna zresztą, no i tam są strzępki chmurek na dodatek :)
W 16/9 bez tego błękitu byłoby dużo lepiej mz ;)
Wiesz, nigdy tam nie byłem, ale dzięki Tobie będę już coś wiedział. Dzięki
To co poniżej napisałem, może być również do Marka ;)
Aktywny_Przemytnik. Przecież nie jedno wtedy zrobiłem, ale wybrałem to, inne od innych. Tarnica to najwyższy szczyt w Bieszczadach, jest jej w sieci bez liku.
Wrócę tu jeszcze. Muszę przemyśleć ten kadr. ;)
Pas nieba i ziemi. Mi się podoba.
Pierwszy plan mi się widzi, reszta znacznie mniej. Coś powinieneś zmienić.