Pod Wrocławiem znam rezerwat ze śnieżycami. Różnią się trochę od tych z Bieszczadów. Są tam też przebiśniegi. Byłem tam ze dwa razy... Mam w pobliżu tylko jedno miejsce w lesie z przebiśniegami, ale za to rosną tam naprawdę masowo. Ale w ogrodzie mieć to żaden problem, bo można kupić cebulki niedrogo...
Być może, na storczykach znam się tylko doniczkowych :)
Z przebiśniegami jest różnie. Pod Wrocławiem znałam miejsca gdzie wielkie obszary lasu zarastały. Tu gdzie teraz mieszkam miejscowo i niewiele. Jak widać się komuś przydały.
Tych różowych, co na zdjęciu, to raczej nie widziałaś, ale jest wiele gatunków podobnych... Przebiśniegi przecież to popularna roślina i niedroga stosunkowo... I bez problemu się rozrasta w ogrodzie. U mnie się same powysiewały od sąsiadów.
Te różowe widziałam raz w okolicach Jedlnika w Górach Bystrzyckich. Niestety robili drogę i wszystko zasypali żwirem. Nic nie odbiło w przyszłym roku.
Obuwika nigdy na dziko nie miałam szczęścia zobaczyć.
Co do wykopywania roślin to u mnie wydarli ostatnio całą polankę przebiśniegów. Pewnie na handel. Jakbym dorwała takiego dostałby wór cebulek i wsadzałby z powrotem. Ludzie niczego nie uszanują.
Rosły tam wcześniej na suchej wapiennej łące miniaturowe obuwiki, takie na kilkanaście centymetrów. Niestety już ich nie ma raczej, bo ich ostatnimi czasy nie znalazłem, ale dołek to i owszem. Są w innym miejscu, ale już w zaroślach i normalnie wysokie, ale też coś wydaje mi się, że mało. Nie wiem jak jest teraz, byłem tam ze trzy lata temu, wiec może się wybiorę w tym roku. Z tym że obuwiki zaczynają rosnąć i kwitnąc, gdy te co na zdjęciu już są przekwitłe, wiec trzeba dobrze trafić. Szczęśliwie, nastały czasy, że ogrodowe storczyki można już kupić w sklepach, więc jest nadzieja dla tych dzikich.
Pojechałam kilka lat temu w Góry Kaczawskie skuszona artykułem o dziko występujących tam storczykach.W czasie kilkugodzinnego spaceru nie znalazłam żadnego. Natomiast w okolicznych ogródkach były.
Dobrze, że są miejsca gdzie jeszcze wszystkich ludzie nie wykopali.
Komentarze
Pod Wrocławiem znam rezerwat ze śnieżycami. Różnią się trochę od tych z Bieszczadów. Są tam też przebiśniegi. Byłem tam ze dwa razy... Mam w pobliżu tylko jedno miejsce w lesie z przebiśniegami, ale za to rosną tam naprawdę masowo. Ale w ogrodzie mieć to żaden problem, bo można kupić cebulki niedrogo...
Być może, na storczykach znam się tylko doniczkowych :) Z przebiśniegami jest różnie. Pod Wrocławiem znałam miejsca gdzie wielkie obszary lasu zarastały. Tu gdzie teraz mieszkam miejscowo i niewiele. Jak widać się komuś przydały.
Tych różowych, co na zdjęciu, to raczej nie widziałaś, ale jest wiele gatunków podobnych... Przebiśniegi przecież to popularna roślina i niedroga stosunkowo... I bez problemu się rozrasta w ogrodzie. U mnie się same powysiewały od sąsiadów.
Te różowe widziałam raz w okolicach Jedlnika w Górach Bystrzyckich. Niestety robili drogę i wszystko zasypali żwirem. Nic nie odbiło w przyszłym roku. Obuwika nigdy na dziko nie miałam szczęścia zobaczyć. Co do wykopywania roślin to u mnie wydarli ostatnio całą polankę przebiśniegów. Pewnie na handel. Jakbym dorwała takiego dostałby wór cebulek i wsadzałby z powrotem. Ludzie niczego nie uszanują.
Rosły tam wcześniej na suchej wapiennej łące miniaturowe obuwiki, takie na kilkanaście centymetrów. Niestety już ich nie ma raczej, bo ich ostatnimi czasy nie znalazłem, ale dołek to i owszem. Są w innym miejscu, ale już w zaroślach i normalnie wysokie, ale też coś wydaje mi się, że mało. Nie wiem jak jest teraz, byłem tam ze trzy lata temu, wiec może się wybiorę w tym roku. Z tym że obuwiki zaczynają rosnąć i kwitnąc, gdy te co na zdjęciu już są przekwitłe, wiec trzeba dobrze trafić. Szczęśliwie, nastały czasy, że ogrodowe storczyki można już kupić w sklepach, więc jest nadzieja dla tych dzikich.
Pojechałam kilka lat temu w Góry Kaczawskie skuszona artykułem o dziko występujących tam storczykach.W czasie kilkugodzinnego spaceru nie znalazłam żadnego. Natomiast w okolicznych ogródkach były. Dobrze, że są miejsca gdzie jeszcze wszystkich ludzie nie wykopali.
Mamy jak mamy. Prawie 150 km ode mnie. Ale byłem tam kilka razy. To miejsce gdzie można spotkać wiele ciekawych i rzadkich kwiatów w tym obuwiki np.
Piękne kwiatki tam macie :)
Wspaniała kolorystyka, gratuluję.
Niezła gromadka. Rzadko taką się widzi. Piękne.
Piękna łączka:)