Opis zdjęcia
Są takie wieczory w Val d’Orcia, kiedy światło nie tyle zachodzi, co powoli gaśnie, jakby ktoś delikatnie przykręcał je pokrętłem. Ten wieczór był właśnie taki. Złote promienie przesuwały się leniwie po wzgórzach. Każda z fal ziemi łapała światło inaczej – jedne rozświetlały się intensywnie, inne tonęły w miękkim półmroku, tworząc rytm, którego nie da się pomylić z żadnym innym krajobrazem.
Komentarze
pięknie
Warto popatrzeć
ładnie