Jak stwierdzał A. Camus, „rozumieć, to przede wszystkim łączyć w całość”, więc oglądając zarówno zdjęcie, jak i rzeczywistość, trzeba spostrzec najdrobniejsze elementy i zacząć je łączyć w możliwe sposoby. Aż całość wyłaniając się, zaistnieje. Raz staje się kiczem, raz arcydziełem, raz długą opowieścią, raz mgnieniem chwili, raz naciąganą niesamowitością, raz cyknięciem migawki za milion dolarów, raz odkrywaniem ukrytego, raz zderzeniem, raz czytaniem między wierszami, innym razem prawie dotykalnym doświadczeniem.
Tych zdjęć szukam, które dają poczucie uczestnictwa. Aby tak stało się, chyba najważniejsze jest, aby fotograf i fotografowane byli w osobistej, intymnej relacji. Inne foty to reportaże. Pozostałe nie ciekawią mnie.
— 10.08.2026, 08:17:04
cd1
Przerzucając zdjęcia na komputer zaczynam z nich wybierać technicznie wystarczające, porządkuję naświetlenie ich elementów, sprawdzam kilkakrotnie kompozycję kadru, retuszuję drobne niedoskonałości – zmniejszam poziom entropii. Opracowanie zdjęcia to ułatwianie zrozumienia jego zawartości, zrozumienie tego, co sprawiło, że coś w kadrze ująłem. Jak bardzo można zmniejszyć poziom entropii? - Trzeba ileś bałaganu w kadrze zostawić, aby jego zawartość nie stała się nierzeczywista, nierealna. Bo zdjęcie to przede wszystkim rzeczywistość.
— 10.08.2026, 08:14:48
zdjęcia
Lubię zdjęcia. Lubię je oglądać i lubię je robić. Zdjęcia do mnie gadają, bawią mnie, zatrzymują w tamtej chwili, gdy były robione, zachwycają, wzruszają i poruszają, ciekawią.
Niekiedy ciekawi mnie tylko to, jak ono zostało wykonane. Niekiedy mam w dupie to, jak je wykonano, aby innym razem to, jak je wykonano, przeszkadzało w ich oglądaniu. A więc jest różnie.
Fotografuję to, co do mnie gada, co bawi mnie, zatrzymuje, zachwyca, wzrusza i porusza, ciekawi.
cd2
Jak stwierdzał A. Camus, „rozumieć, to przede wszystkim łączyć w całość”, więc oglądając zarówno zdjęcie, jak i rzeczywistość, trzeba spostrzec najdrobniejsze elementy i zacząć je łączyć w możliwe sposoby. Aż całość wyłaniając się, zaistnieje. Raz staje się kiczem, raz arcydziełem, raz długą opowieścią, raz mgnieniem chwili, raz naciąganą niesamowitością, raz cyknięciem migawki za milion dolarów, raz odkrywaniem ukrytego, raz zderzeniem, raz czytaniem między wierszami, innym razem prawie dotykalnym doświadczeniem. Tych zdjęć szukam, które dają poczucie uczestnictwa. Aby tak stało się, chyba najważniejsze jest, aby fotograf i fotografowane byli w osobistej, intymnej relacji. Inne foty to reportaże. Pozostałe nie ciekawią mnie.
— 10.08.2026, 08:17:04
cd1
Przerzucając zdjęcia na komputer zaczynam z nich wybierać technicznie wystarczające, porządkuję naświetlenie ich elementów, sprawdzam kilkakrotnie kompozycję kadru, retuszuję drobne niedoskonałości – zmniejszam poziom entropii. Opracowanie zdjęcia to ułatwianie zrozumienia jego zawartości, zrozumienie tego, co sprawiło, że coś w kadrze ująłem. Jak bardzo można zmniejszyć poziom entropii? - Trzeba ileś bałaganu w kadrze zostawić, aby jego zawartość nie stała się nierzeczywista, nierealna. Bo zdjęcie to przede wszystkim rzeczywistość.
— 10.08.2026, 08:14:48
zdjęcia
Lubię zdjęcia. Lubię je oglądać i lubię je robić. Zdjęcia do mnie gadają, bawią mnie, zatrzymują w tamtej chwili, gdy były robione, zachwycają, wzruszają i poruszają, ciekawią. Niekiedy ciekawi mnie tylko to, jak ono zostało wykonane. Niekiedy mam w dupie to, jak je wykonano, aby innym razem to, jak je wykonano, przeszkadzało w ich oglądaniu. A więc jest różnie. Fotografuję to, co do mnie gada, co bawi mnie, zatrzymuje, zachwyca, wzrusza i porusza, ciekawi.
— 10.08.2026, 08:14:02