Opis zdjęcia
to będzie opowieść o hazardziście, którego spotkałem w barze, w zawoji, ten hazardzista siedział przy automacie do pokera i naciskał tylko jeden guzik, a miał pięć do wyboru, a po kazdym naciśnięciu, słuchac było tylko donośne, przedłużone "kurwa". na automacie stoi harnaś, wymieniają mu go co godzinę. ja byłem tam dwie godziny, ale z tego, co mówiła barmanka, to on tam siedzi całymi dniami, i jak zamykają mówi zawsze: miałem w chuj punktów, wszystko przepdało, trzeba było iść w chuj we właściwym momencie.
Komentarze
oj, skapnąłem się, iż popełniłem błąd ortograficzny nieświadomie, w moim trzecim od góry komentarzu zamiast "spotengowany" powinno być "spotęgowany", pozdro
ackerman michael żeby wszstko było jasne
no własnie, to nie underground, trzeba wypiękniać, taki ackermann (mistrz nad mistrze fotografowania (jakby to ładnie określic, żeby wszyscy zrozumieli? hmm..) żuli, nie miał by szans
a! nawiasem mówiąc, najchętniej bym wymoderował pewnie 50% aktów...tu tez jak gdzie indziej goła dupa górą!
jezu jaka chała z tymmoderowaniem! tyle badziewia sie tu pokazuje i nie moderują...a tu kawał dobrej historii, no i co ze telefonem? po prostu nowe narzędzie...to co? może cyfrą też nie wolno robić, bo to jest nieprofesjonalne? ja chyba nie rozumiem zasad...chyba że tu chodzi o portal ślicznych pocztówek, a nie sztuki fotograficznej? Mam nadzieję, ze ktoś mi to wyjaśni...
no proste, że telefonem, do tego spotengowany efekt szumu w szopie, mogłem zrobić lepsze, owszem, i nie komórką, ale to był jedyny raz, gdy byłem skrępowany. wymoderowali dopiero po 3 dnaich w akcie, dla reklamy.
z trescią sie zgadzam w 100% ;) ale co do fotki to wiesz ;) pozostawia WIELE do życzenia ;] ale i tak przynajmniej opis ciekawy;)
max. za treść, a nie za jakość, a co? syrenka jeździła szybciej jak była czysta...zresztą ta "jakość" dla mnie stanowi część przekazu. W pewnym momencie wszystko się takiemu zaciera. Inaczej poszedłby "w chuj we właściwym momencie". pozdrawiam.
Wiem cos o tym, tez kiedys lazilem. Raz widzialem przypadek jak gral na takiej maszynie gosc postury Pudziana. W pewnym momencie bylo slychac krzyk jakiegos przeklenstwa i gosc ta maszyne poprostu podniosl i zucil na ziemie. Szczerze mowiac teraz jak sobie o tym przypomne to mam ubaw po pachy ale jak chodzilem to musze przyznac ze to ciezka choroba. Unikaj tych lokali to moja dobra rada. ZA PRZEKAZ DAJE MAXA BO TAK WYGLADA KONIEC HAZARDZISTY JAK SIE W PORE NIEOTRZASNIE !!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam !!!
tresc fajna, opis ok, szkoda jakosci, nie przemawia do mnie to jako "artistiko" bardziej jako kiepska jakosc i rozmazanie..
herbi, jej
jupiiii, telefonem :D gdyby to bylo zrobione porzadnie to powiem Ci ze ciekawa reporterka by z tego mogla byc. pzdr