|
Witamy w siódmym numerze Newslettera Plfoto.com

W księgarniach można już kupić książkę Joe McNally'ego, zatytułowaną "Uchwycić moment". Wydawnictwo ukazało się pod patronatem Plfoto.com. Zbliża się też termin konkursu Photo-Industrial, organizowanego w ramach FotoFestiwalu 09, który odbędzie się niebawem w Łodzi. Zapraszamy również na Asymmetry Festival do wrocławskiego ODA Firlej.

Fotografia przestaje być ubogim krewnym sztuk plastycznych Rozmawiamy z kuratorem Warszawskiego Festiwalu Fotografii Artystycznej, Magdaleną Durdą - Dmitruk.
Na świecie od lat fotografia jest jedną z dziedzin sztuki. W Polsce wciąż mamy z tym problem. Czy wasz festiwal ma za zadanie przekonać Polaków, że robienie zdjęć to nie tylko praca i rzemiosło? 
Wydaje mi się, że w końcu powoli zaczynamy zapominać o rozdźwięku, jeszcze do niedawna niezwykle silnie akcentowanym, pomiędzy fotografią i innymi dziedzinami plastyki. Plastyk nie musi przekwalifikowywać się z malarza czy grafika, by być fotografem. Wszystkie media traktowane zaczynają być łącznie, jako wzajemnie się dopełniające.
Warszawski Festiwal Fotografii Artystycznej ma nie tyle przekonywać do tego, że robienie zdjęć to nie tylko praca i rzemiosło (takie polemiki toczone były na łamach choćby polskiego czasopiśmiennictwa w dwudziestoleciu międzywojennym), co po prostu promować fotografię jako formę zapisu artystycznej ekspresji wykorzystywaną coraz powszechniej przez artystów różnych dyscyplin sztuki. Podejmowane przez nich działania w obrębie fotografii udowadniają (rzecz w sumie oczywistą), że dzieło, bez względu na rodzaj zastosowanego środka ekspresji, jest przede wszystkim tworem osobowości autora.
Powoli przekonujemy się, że fotografia (i nowe media) nie tylko przestały być "ubogimi krewnymi" innych dziedzin plastyki, ale swobodnie z nich korzystając, znacznie rozszerzają i wzbogacają ich język. Nie dyskryminują ich, ale starają się wejść z tradycyjnie pojmowaną plastyką w swobodny dialog.
Fotografia w naturalny sposób kształtuje nasze wizualne środowisko. Obrazy mechaniczne i techniczne zdominowały nasze najbliższe otoczenie. Konsumujemy je przez różne środki przekazu: telewizję, video, komputer, prasę, książki, uliczne reklamy, wystawy, telefony komórkowe... W tym swoistym wizualnym śmietniku zależy nam na "wyławianiu" i akcentowaniu obrazów wartościowych, na różne sposoby nas wzbogacających.
Festiwal od kilku lat jest imprezą międzynarodową. Co zdecydowało o takiej formule i czy się ona sprawdza?
Pierwsze edycje WFFA związane były przede wszystkim z prezentacją współczesnych polskich fotografików i artystów. Dokonania wielu z nich można obejrzeć podczas innych polskich festiwali, jak również wystaw organizowanych w ciągu roku. Powtarzanie tych samych nazwisk, nawet w kontekście nowych projektów wydawało nam się nie do końca interesujące. Co nie znaczy, że nie rozbudowujemy programu polskich prezentacji.
Podczas tych pierwszych edycji gościliśmy również wielu artystów zagranicznych. Wzbogacali oni program festiwalowy jedynie pojedynczymi wydarzeniami. Od trzeciej edycji zaczęliśmy zapraszać do współpracy uczelnie artystyczne i instytucje kultury kraju-gościa honorowego danego WFFA. Dwa lata temu gościliśmy fotografię amerykańską, w zeszłym roku - włoską.
Nasz festiwal ma już tradycyjne punkty swojego programu: cześć konkursową, program główny (prezentacje polskie i zagraniczne) oraz wykłady i warsztaty.Nasz festiwal stwarza niepowtarzalne okazje, by spotkać i wysłuchać zagadnień na temat fotografii w kontekście sztuki głoszonych przez takie sławy jak: dr Sandra Phillips z Museum of Modern Art w San Francisco, czy prof. Fred Ritchin z Tisch School, NY. Jak również zetknąć się z młodą krytyką (np. Francesco Zanot z "Formy" Międzynarodowego Centrum Fotografii w Mediolanie).
W naszym odczuciu prezentujemy stanowiska i osobowości, wystawy i wydarzenia, które są istotne. Nie zasklepiamy się wyłącznie do własnego środowiska, staramy się sięgać po ważne postaci i zagadnienia krajów z najbliższego sąsiedztwa, bądź też innych kontynentów. W tym roku gośćmi festiwalowymi są artyści czescy. To zresztą nie jedyny w tym roku w Polsce festiwal, na którym prezentuje się dorobek czeskiej fotografii. Skąd się bierze to zainteresowanie naszym południowym sąsiadem? Z bliskiego sąsiedztwa i zainteresowania dobrą fotografią. Mamy okazję niejednokrotnie oglądać czeską fotografię w sąsiednich "boxach" wystawienniczych choćby na zeszłorocznym Photokina w Kolonii, gdzie warszawska ASP, jako jedyna w Polsce zakwalifikowała się do części: "Academies meets Photokina" (prezentacji fotografii uczelni artystycznych i fotograficznych).
Tegoroczny program powstał we współpracy z Instytutem Twórczej Fotografii Uniwersytetu Śląskiego w Opawie (ITF). Przede wszystkim z wybitnym jego twórcą, fotografem i historykiem fotografii oraz pedagogiem - prof. Vladimírem Birgusem oraz innymi znanymi kuratorami, krytykami i fotografami z: Jindřichem Štreitem, Jiřím Siostrzonkiem, Tomášem Pospěchem, Alešem Kunešem, czy Václavem Podestátem.
Czeska fotografia prezentowana jest wieloaspektowo. Na program składają się wystawy pokazujące ją zarówno w ujęciu historycznym, poprzez przypomnienie sylwetek czeskiej awangardy fotograficznej: "Klasycy czeskiej awangardy fotograficznej", po popularne jej wątki jak "Akt w czeskiej fotografii 1960-2000" (m.in.: Jan Saudek, Ivan Pinkava, Václav Jirásek, Veronika Bromová, Václav Chochol, Miloslav Stibor, Jiriho David). W nurt najbardziej charakterystycznego dla czeskiej fotografii gatunku, fotografii dokumentalnej, wpisuje się retrospektywa Jindřicha Štreita ("Fotografie 1965-2005"). Prezentujemy także sytuujące się na pograniczu dokumentu i subiektywnej kreacji działania podejmowane przez prof. V. Birgusa.
Z czeskich młodych, aczkolwiek już uznanych i mocno docenianych, nagradzanych i wyróżnianych na międzynarodowych festiwalach i konkursach twórców akcent szczególny położony został na działania fotografek - "Tożsamość młodych czeskich fotografek" (artystki do 35 roku życia, Dita Pepe, Katerina Držková, Tereza Vlčková, Sylva Francová, Daniela Dostalkova, Barbora Bálková, Barbora Krejčová, Barbora Kuklíková, Martina Novozámská). W trzech odsłonach pokazywane są prace Instytutu Twórczej Fotografii w Opawie, jednej z najbardziej cenionych obecnie szkół fotograficznych w Europie. Istniejący od prawie 20 lat ITF opuściło bardzo wielu polskich absolwentów.
Profesor Vladimir Birgus niezwykle skutecznie promuje czeską fotografię za granicą. Robi to już od wielu lat, w bardzo zgranym zespole profesorów, pedagogów, krytyków i fotografów przede wszystkim skupionych w Instytucie Twórczej Fotografii w Opawie.
Czechy nie organizują swojego festiwalu fotografii. Jak widać doskonale realizują się uprawiając zagraniczną politykę wystawienniczą. Również w krakowskim tegorocznym miesiącu fotografii, czeskich prezentacji nie zabraknie...
Za cel sobie stawiacie promowanie młodej fotografii. Temu ma służyć także część konkursowa festiwalu. Proszę powiedzieć, czy młodzi Polacy są zainteresowani tą formą sztuki? Jednym z celów festiwalu jest promocja młodej fotografii. Zainteresowanie konkursem z roku na rok wzrasta, choć z pewnością nie jest tak ogromne jak w przypadku konkursów kierowanych do wszystkich fotografujących, bez ograniczeń związanych z wykształceniem, czy wiekiem. Dotychczas również nie narzucaliśmy tematu przewodniego. Temat wydaje się być zbyt ulotny, chwilowy, a my poszukujemy wartości trwałych, "artystycznych".
Coraz więcej młodych ludzi pojawia się na ASP, by studiować fotografię. Na pewno to kuszące medium, również pozorną łatwością jego użycia. Promowanie młodej fotografii w ramach WFFA odbywa się na kilku płaszczyznach. To nie wyłącznie wystawa pokonkursowa, ale także szereg wystaw indywidualnych i zbiorowych młodych twórców i prezentacje młodej fotografii gościa honorowego. W tym roku będziemy mieć aż trzy odsłony prac studentów i absolwentów Instytutu Twórczej Fotografii w Opawie. W kilku odsłonach pojawiają się również dokonania naszych studentów.
Myślę też, że po czterech latach; to jest piąty festiwal; można się pokusić o jakąś ocenę jakości prac konkursowych. Poziom nadesłanych fotografii jak zawsze jest zróżnicowany. Prace poddane zostały już pierwszym ocenom oraz selekcji. W związku z tym, że konkurs kierowany jest do studentów i absolwentów wyższych uczelni artystycznych i szkół fotograficznych w Warszawie i Polsce (do 35 roku życia), mogli w nim brać udział nie tyle wszyscy robiący zdjęcia, lecz ci, których droga twórcza wiąże się także z edukacją ogólnoplastyczną - to pierwsza selekcja.
Jury (w skład, którego każdego roku wchodzą wybitni profesorzy uczelni artystycznych w Polsce i za granicą oraz redaktorzy naczelni czasopism artystycznych; w tym roku np. przewodniczyła obradom prof. Justine Price, USA) dokonało reszty - przyznało nagrody i wyróżnienia Nieskromnie dodam - większość nagród i wyróżnień przypadło studentom ASP w Warszawie. Poprzez rejestrację tradycyjnych tematów jak np. studium postaci, czy portret, prace młodych artystów zdradzają nie tylko ich umiejętności warsztatowe, ale przede wszystkim to, co stanowi o ich wartości - twórczy zapis.
Mam jednak nadzieję, że zarówno prace wystawy pokonkursowej, jak również 50 innych wydarzeń odbywających się w ramach tegorocznego festiwalu ocenicie Państwo sami odwiedzając w maju Warszawę.
Tekst: Monika Frenkiel
V Warszawski Festiwal Fotografii Artystycznej 2009 Impreza potrwa do 7 czerwca, a w jej trakcie czekają nas wystawy, spotkania z wybitnymi osobistościami z dziedziny fotografii, wykłady i warsztaty. Więcej informacji można znaleźć na stronie http://www.wffa.pl/.

Uchwycić moment - Joe McNally
"Uchwycić moment", książka, która nakładem wydawnictwa Fabryka Słów 17 kwietnia pojawiła się w sprzedaży, stanowi połączenie zachwycających obrazów i elegancji klasycznej coffee table book z bezcennym szkoleniem oraz rzeczową analizą. Zawiera wiedzę, jaką Joe McNally, wybitny fotograf światowej sławy, przekazuje na ekskluzywnych warsztatach zarezerwowanych dla grupki wybrańców. Na tych absolutnie wyjątkowych wykładach w terenie, Joe uczy technik portretów środowiskowych, metod oświetlania poza studiem i wszystkiego, co pozwala uchwycić moment. Książka, która już wkrótce trafi w Wasze ręce, uczy tych samych technik, o których Joe mówi na seminariach i wykładach.Joe McNally przekazuje wiedzę, stosując swoisty trójkąt nauczania. Zaczynasz od pasjonującej historii, w trakcie której poznajesz jedną z wypracowanych w pocie czoła sztuczek zawodowych Joego. Taką, której nauczyć się można wyłącznie, spędzając lata z obiektywem. Przewracasz kartkę i widzisz jedno z błyskotliwych zdjęć, które doskonale ilustruje zastosowaną technikę.I wreszcie - odkrywasz tajemnicę, jaka kryje się po drugiej stronie obiektywu. Z opisem powstawania kompozycji (włącznie ze sprzętem, jaki Joe zastosował), charakterystyką wyzwania, jakie stanowił projekt oraz cennymi wskazówkami, dzięki którym sam uzyskasz takie ujęcie.Ta książka inspiruje. Rzuca wyzwanie. Informuje. Co najistotniejsze - pomaga zrozumieć fotografię i sztukę robienia zdjęć na poziomie dotąd niemożliwym. Pełna jasnych spostrzeżeń, prowadzi ku cudownej chwili, gdy wszystko staje się sensowne - chwili, gdy chwytasz moment.

Konkurs fotograficzny Photo-Industrial
Termin: EC1 zostanie otwarte dla wszystkich chętnych w dwóch terminach 5-6 maja, w godz. 7.00-14.00 (przestrzeń niezaaranżowana) oraz 9-10 maja, w godz. 7.00-14.00 (przestrzeń z wystawą w ramach 8. Międzynarodowego Festiwalu Fotografii) Miejsce: Łódź Nagrody: I miejsce: 7000 zł, II miejsce: 2000 zł, III miejsce: 1000 zł. Zobacz więcej...

Częstochowa Pofabryczna - Piotr Majchrzak"
Termin: 23 kwietnia - 19 maja 2009 Miejsce: Muzeum Częstochowskie, Ratusz Zobacz więcej...
dom/home
Termin: od 25 kwietnia do 30 sierpnia 2009 Miejsce: ul. Krakowska 46, Kraków Zobacz więcej...

Zapraszamy do dzielenia się swoimi opiniami na temat Newslettera. Jeżeli macie pomysły, którymi chcielibyście się podzielić z innymi, piszcie na adres admin@plfoto.com.
|