miljo -  (2017-11-19 16:22:04)
addo -  (2017-11-19 16:17:51)
addo -  (2017-11-19 16:09:02)
MarekWysocki - Odlot.... (2017-11-19 16:08:08)

Nasze miasto, tamte czasy

Plfoto.com zaprasza na wystawę fotografii Geralda Howsona "Nasze miasto, tamte czasy", na których uwieczniony został Kraków i Kazimierz lat 50. XX wieku. Wernisaż będzie miał miejsce w czwartek, 19 marca 2009, o godz. 18. W Centrum Kultury Żydowskiej (ul. Meiselsa 17, Kraków). Kuratorem wystawy jest Bogdan Frymorgen. Gerald Howson przyjechał do Polski w kwietniu 1959 roku. Zabrał ze sobą wysłużony aparat i kilka filmów. Jego zadaniem było udokumentowanie swej podroży dla elitarnego czasopisma "Queen". Obrazy jakie zarejestrował Howson nigdy jednak nie pojawiły się na szpaltach tego wydawnictwa. Redakcja uznała je za zbyt szorstkie i prawdziwe. Spośród kilkuset fotografii, zaledwie kilka opublikował brytyjski dziennik "Daily Telegraph". Większość negatywów przeleżała w szufladzie pół wieku. Teraz po raz pierwszy zdjęcia te przedstawione zostaną publicznie. - Byłem zafascynowany Krakowem - wspomina brytyjski fotograf - szczególnie interesował mnie Kazimierz. Wyglądał jak z powieści Dostojewskiego, na pół opuszczony i odarty z przeszłości. Pamiętam historyczne centrum miasta i przerażającą w swej stylistyce Nowa Hutę - mówi autor. Przez miesiąc Howson snuł się ulicami polskich miast. W Krakowie spędził zaledwie kilka dni. Fotografował przede wszystkim ludzi. Mimo że nie mówił po polsku, nie bał się podchodzić do nich blisko. Interesowały go twarze, codzienne sytuacje i atmosfera Krakowa. Mniej budynki. Te jawią się na jego fotografiach niczym scenografia. - Mieszkałem w Hiszpanii za czasów generała Franco i wiem jak wyglądają ludzie umęczeni tyranią - wspomina Howson. - Polacy mieli jednak w sobie pewną szlachetność. Spotkałem tu wielu wspaniałych ludzi, którzy nie różnili się niczym od Brytyjczyków. Wieczorami, w towarzystwie przyjaciół, Howson rozmawiał o powojennej historii i polityce. W nocy w prowizorycznej ciemni wywoływał zdjęcia używając chemikaliów przywiezionych przez siebie z Londynu. Gerald Hawson wrócił do Anglii z kilkunastoma rolkami filmów. Zdjęcia, które wywołał i powiększył w Krakowie, przemycił w nogawkach spodni. Gdy podczas towarzyskiego spotkana w Londynie pokazał je pracownikowi polskiej ambasady usłyszał, ze jego fotografie są obrzydliwe. Nie było w nich bowiem śladu socjalistycznej propagandy, nie pasowały one do oficjalnej wizytówki ówczesnej Polski. Po latach fotografie Howsona stały się cennym zapisem tamtych czasów w Krakowie. Gerald Howson mieszka wraz żoną w Londynie. Na wyspach uchodzi za autorytet w dziedzinie Flamenco. Jest także uznanym ekspertem w temacie hiszpańskiej wojny domowej. Howson jest autorem trzech książek poświęconych temu konfliktowi. Jego ostatnia, "Arms for Spain", opisuje miedzy innymi polski wątek w tej wojnie (Hawson dotarł do dokumentów z których wynika, iż ówczesny rząd polski dostarczał broń republikańskim bojownikom).

Archiwum wystaw