[2007-08-14 12:50:53]
"Towarzyszu podróży, zbudowałeś byt swój zasklepiając, jak termit, wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia. I choć przyprawia cię on co dzień o szaleństwo, mozolnie wzniosłeś szaniec z tego rytuału przeciw wichrom, przypływom, gwiazdom i uczuciu. Dość trudu cię kosztuje, by co dnia zapomnieć swej kondycji człowieka. Teraz glina, z której zostałeś utworzony wyschła i stwardniała. Nikt już się nie dobudzi w tobie astronoma, muzyka, altruisty, poety, człowieka, którzy zamieszkiwali może ciebie kiedyś."
[2007-05-21 18:26:39]
"(...)Przekonanie
Że po którymś ciosie się nie wstanie
Co jest grane?
Czasem głupie pytanie, nie?
Bakanie, popadanie w manię
Życie diametralnie inne niż to na ekranie
Walka o przetrwanie
I kombinowanie
Wprowadza mnie w stan zły zdecydowanie
Za dużo sytuacji które szybko nużą
Za dużo ruchów które niczemu nie służą
Dużo za dużo akcji które wszystko burzą
Które źle wróżą
Tak jak cisza przed burzą
I łżą jak psy
Pierdoląc trzy po trzy
Ej, ej, ej Ty
Trzeba było myśleć gdy
Po fakcie łzy zalały ci oczy
I tak przez siedem dni
Dzień w dzień ten sen się śni
Witam Cię dniu z poziomu fotela
Z wnętrzy M3
Witam cię, dniu niewdzięczny
Tu po tej drugiej złej stronie tęczy
Witam bez kwiatów naręczy
Bez zastrzeżeń
Dzień, który przede mną piętrzy
Jeszcze większy
Cień nad światem wewnętrznym
Witam, choć z dnia na dzień coraz bardziej niezręczny
Jestem tenże gest nikt mnie nie wyręczy
Wiesz jak męczy
Myślenie o stanie rzeczy
Wiesz jak jest, gdy czyjś czyn czyimś słowom przeczy
Wiesz jak to leczyć
Lecz to kaleczy
Race THC
Jak dwa ostrza mieczy
Na razie walczę
I na jaranie warczę
Chcesz też uwierz ja
Dostarczę Ci tarczę
Może nie wystarczę
Ale będę tuż obok
Prócz ciebie nie ma mnie dla nikogo "
[2007-04-12 23:53:41]
"Żyć i uciekać czy gnić bo chciałeś czekać
Najlepiej było nie być tu kiedy działo się to
Teraz myśl i decyduj wybierając mniejsze zło
Tu nikt ci nie podpowie ja też nic nie zrobię
Uciekaj póki możesz i gryź ryj obrożę
Samemu na tej drodze bo nikt ci nie pomoże
Ryj przy podłodze by nie paść na przeszkodzie
Wystrzegać się przynęty podsuniętej ze złej ręki
Bać się pętli bać się męki bać nie woli bać udręki
Bać się ufać ciągle słuchasz będę tuż tuż
Oddech na karku czuć bo ktoś musiał ich szczuć
Ostatnich gryzą psy obyś nie był to ty
Ostrz pazury i kły wchodząc do gry biegnij co sił
Za toba psy gończe mięsa pragną
Wszystko się skończy gdy cię dopadną "
[2007-04-10 11:29:26]
..."Dźwięk chwili, smak
Zapach chwili, kształt
Pamiętam, znam
Znasz? znasz? znasz? ...
Czuję smak chwili, choć była bardzo krótka
Smak jak ciepła wódka z plastikowego kubka
...To chwila, a pamiętasz jak pachniał wtedy świat
Znasz gęstość powietrza, odcień czerni
W tych momentach czapki z głów nawet niewierni ..."
[2007-02-03 13:49:09]
"Wiesz czym jest obłęd? Obłęd to prawa większości. Weźmy na przykład zarazki. W osiemnastym wieku nie istniały. Zero. Null. Nawet w wyobraźni. Aż zjawia się doktor. A, a... Semmelweis! Semmelweis. Semmelweis zjawia się i chce przekonać ludzi i innych lekarzy, że niewidzialne zarazki... wnikają w ciało powodując chorobę. Każe lekarzom myć ręce. Co z nim? Wariat? Niewidzialne, jak im tam,... Zarazki?
A teraz weźmy wiek XX. Tydzień temu zanim wpadłem do tego piekła! Wpadam do baru i proszę o hamburgera. Facet upuszcza go na podłogę. Podnosi, wyciera i podaje mi go. Wręcza mi go, jakby wszystko było w porządku. "A zarazki?" Mówię. A on "Nie wierzę w zarazki... To straszak wymyślony przez producentów mydła". Teraz to on jest wariat? Nie? Prawda i fałsz nie istnieją. Jest tylko racja większości. Ty, ty wierzysz w zarazki?"
Twelve Monkeys reż.Terry Gilliam
[2007-01-31 19:26:38]
........................................................................................................................................................................
[2007-01-31 19:25:50]
" Poniedziek ,dwudziesty czwarty dzień października 2005 roku .Obywatelki, obywatele, rodacy.W zaistniałej sytuacji czujac brzemie współobywatelskiej odpowiedzialnosci za to co się stało tego poranka jestem zmuszony ustosunkować się do faktów bierzących .Otóz zawiłosc podjetych przez was decyzji i co za tym idzie trudny okres jaki czeka nas wszystkich Polaków skłania mnie do trudniej i bolesnej refleksji ,którą chciałbym się z państwem podzielić -Drodzy Państwo -K**wa Mać !!! "