[2008-01-14 23:21:31]
czasem się zastanawiam, bo akt to nie tylko goły cyc:)
[2008-01-03 19:05:30]
robie teraz szuwary zamiast ludzi.
[2007-12-08 15:20:45]
mega podnieta. i to nie przez faceta:)
[2007-05-22 21:42:51]
namnożyłam gwiazdek.
[2007-03-09 22:31:49]
ile razy można zapomnieć hasła do allegro..?
[2007-03-04 13:22:12]
21. hello. czas się obudzić.
[2006-10-27 23:11:52]
bez ślicznych dziewcząt na zdjęciach nic się nie sprzedaje.
[2006-06-20 17:12:12]
chociaż może zmienię zdanie jak skończy się polska-kostaryka...
[2006-06-16 22:53:43]
największy smut mundialu: mecz angola-meksyk.
[2006-05-27 17:22:13]
ale jajo...
[2006-05-25 21:39:27]
stukam w klawiatrę dwoma palcami.
zobacz: http://www.warsztaty-fotograficzne.com/
[2006-05-24 00:08:07]
ul. Van Gogha 1, Warszawa.
[2006-05-05 17:38:18]
kot atakuje.
[2006-03-07 22:38:06]
wiosna byłaby miłą odmianą.
[2005-08-17 14:47:52]
ludzie na plfoto czasem się rozwijają:)
[2005-06-24 01:02:45]
jadę nad morze. jadę nad morze! nareszcie!
[2005-06-06 16:28:05]
"Girls achieve more at school because they are watching the future while boys are watching the girls." Podoba mi się to:)
[2005-03-02 22:45:21]
idę spać. wlałam w siebie jakieś niesamowite ilości herbaty grejfrutowej:)
[2005-03-01 16:11:17]
wróciłam z Austrii... nie zrobiłam żadnego zdjęcia-tzn. żadnego, które w jakikolwiek sposób można byłoby określić porządnym.
[2005-02-11 23:44:23]
rozdział 7 "Gry w klasy"... dla wszystkich zakochanych.
[2005-02-01 21:50:45]
piekło
na dancing oświetlony z góry i okrutnie
wciągnięto bladą laurę
drżącego filona
i za gzy jaworowe
za różane kłótnie
kazano im tańczyć charlestona
M. Pawlikowska-Jasnorzewska
nigdy za niąó szeczgólnie nie przepadałam, ale to mój ulubiony ostatnio...
[2005-01-28 22:29:03]
"Tego popołudnia spadł drobny deszcz i pełna dumy chciałaś otworzyć twój parasol, kiedy wchodziliśmy do parku, a zamiast tego w ręku wybuchła ci katastrofa zimnych błyskawic i czarnych chmur, strzępów poszarpanego materiału i migotania wywichniętych drutów, i śmialiśmy się zmoknięci, przekonani, że parasol znaleziony na placu powinien godnie umrzeć w parku, nie zaś włączać się w nieszlachetny cykl koszów na śmieci i rynsztoków; więc zwinąłem go jak mogłem najlepiej i zanieśliśmy go w wysoko położoną część ogrodu, obok mostku, przez który przejeżdża pociąg, i stamtąd cisnąłem go z całej siły w dół, w głąb parowu, w mokrą murawę, ty zaś wydałaś okrzyk, w którym zabrzmiało coś niby przekleństwo Walkirii" J. Cortazar "Gra w klasy"