[2008-09-14 19:03:33]
'Pokazywałam tylko posprzątane pokoje' K.M.
[2008-07-28 23:54:32]
Niektórzy –
Czyli nie wszyscy.
Nawet nie większość wszystkich ale mniejszość.
Nie licząc szkół, gdzie się musi,
I samych poetów,
Będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.
Lubią –
Ale lubi się także rosół z makaronem,
Lubi się komplementy i kolor niebieski,
Lubi się stary szalik,
Lubi się stawiać na swoim,
Lubi się głaskać psa.
Poezję –
Tylko co to takiego poezja.
Niejedna chwiejna odpowiedź
Na to pytanie już padła.
A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego
Jak zbawiennej poręczy.
W.S.
[2008-06-07 23:19:06]
Kogokolwiek spotykasz, zawsze spotykasz siebie.
[2007-02-09 00:02:22]
'Dzielenie ludzi na „tych których lubimy” i „tych których nie lubimy” – wydaje mi się bardzo wojskowym podziałem. Wolałbym podział na „tych z którymi chciałoby się iść” i „tych, którzy… niech idą”. Zauważ (...), że w wyrażeniu „z którymi chciałoby się iść” jest niejedno znaczenie. Bo ono ogranicza krąg współpodróżnych ale także, przez „chciałoby się” – zwraca uwagę na to, że mogą to być ludzie dzięki którym osiąga się czy to codzienną, czy okazjonalną, a niechby i napadową „chęć” do jakiegokolwiek „iścia”. Iście diabelski to pomysł – rzec by można. Eee tam… zaraz diabelski. Naturalny. I nikogo nie deprecjonujący. Bo grupa „tych, którzy… niech idą” to duża grupa ludzi. Ale „niech idą” w znaczeniu - obok, w znaczeniu - gdzie pragną, w znaczeniu - swoją drogą, w znaczeniu - „może się jeszcze spotkamy”, w znaczeniu – „wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku”… itp. Oczywiście, że w tej obszernej grupie niewspółtowarzyszy podróży jest parę osób do których „niech idą” – ma znaczyć „Niech spierdalają!”. Oczywiście.' A.P.