2004-08-05 20:41:00
W głębi ciemnego korytarza zobaczyłem drzwi, które w jakiś niewytłumaczony sposób przyciągnęły moją uwagę. Drzwi jak drzwi - zwykła decha z mosiężną klamką wyraźnie wytartą przez-jak mniemam-częstych bywalców tajemniczego pokoju. Było w tych drzwiach jednak coś niepokojąco dziwnego. Może to wina...