[2009-10-28 19:32:54]
"Trzymaj się z dala od ludzi, którzy tłamszą twoje marzenia. Mali ludzie zawsze to robią. Jednak naprawdę wielcy sprawiają że Ty także możesz stać się wielki."
[2009-09-22 23:32:57]
Rachunek Sumienia
Z fragmentów wspomnień próbuję odtworzyć moment kiedy to się zaczęło. Ten nieświadomy. Ten, gdy życzyłem ci żebyś się nie zmieniała wbrew temu czego chce od ciebie życie. Wtedy nie chciałem zmiany, bo patrząc na ciebie dostrzegałem siebie, dostrzegałem to co straciłem, to co chciałem odzyskać. Odbicie idealnego ja. Ten świadomy, gdy przestałem się bać bliskości. Gdy zapragnąłem zmian dla nas, gdy uwierzyłem, że możemy żyć szczęśliwie. Razem lub osobno. Od tego czasu patrzę i wierzę, że odzyskuję samego siebie. Mam nadzieję, że to samo dzieje się też z tobą.
Z fragmentów wspomnień próbuję odtworzyć moment kiedy to się skończyło. Ten nieświadomy. Ten, gdy próbowaliśmy, miotając się, iść do przodu nie zmieniając tego jak żyjemy. Wtedy nie chciałem zmian, bo bałem się odkryć przed tobą jaki jestem w środku, bałem się utracić iluzję tego kim myślisz, że jestem. Odbicie idealnego ja. Ten, świadomy, gdy przestałem się bać bliskości. Gdy zapragnąłem zmian dla nas, gdy uwierzyłem, że możemy żyć szczęśliwie. Razem lub osobno. Od tego czasu patrzę i wierzę, że odzyskuję samego siebie. Mam nadzieję, że to samo dzieje się też z tobą.
Nie jestem fragmentem moich wspomnień, choć to co robię czasem mówi mi coś zupełnie innego. Jestem dziś pierwszy raz i niech to będzie tym czymś zupełnie nowym. Chciałbym tak żyć.
[2009-09-15 09:58:10]
Po tych kilku miesiącach pisania, które odrzuciło fotografię bardzo daleko ode mnie, myślę, że to właśnie wolność wyrażania siebie była i jest dla mnie najważniejsza. To dzięki zdjęciom mogłem robić to co chciałem, mogłem nie czuć granic - to było jej oblicze, które dobrze znałem, w którym nie istniały bariery. Ta wolność była również pułapką. Zrozumiałem to dopiero teraz. Zdjęcie jest obrazem duszy, zdjęcie jest formą komunikacji. Robiąc coraz bliższe mi zdjęcia, coraz bardziej zamykałem się w sobie nie potrafiąc komunikować tego co czuję poza obrazami.
[2009-09-07 23:22:50]
Widzę twoje ślady na śniegu. Wiem kiedy tu bywasz. Niewiele osób zna to miejsce. Niewiele osób zna inne moje miejsca. Znajdujesz mnie tam kiedy potrzebujesz by mnie odnaleźć. Widzę twoje ślady jak tylko przejdziesz. Widzę, że niedawno tu byłaś. Zostawiam moje słowa - choć nie wiem czy robię to dla ciebie, czy siebie, czy może dla nas. Nie wiem czy mnie rozumiesz. Jestem przekonany, że tak.
[2009-09-02 07:33:02]
Czytając wczoraj jakieś materiały o partnerstwie przyszła mi go głowy pewna myśl. Czy gdybyśmy odpowiedzieli sobie szczerze tylko na jedno pytanie - czy chciałbym być z moją żoną/mężem razem po śmierci? Czy ta odpowiedź nie byłaby tą dla bycia ze sobą w trakcie życia. Czekanie na śmierć po to by uwolnić się od życia. To dużo wyjaśnia, czyż nie?
[2009-09-01 13:26:21]
Czy była to jedyna taka szansa? Wierzę, że musimy każdą szansę traktować jako jedyną, w innym wypadku będziemy wiecznie czekać na coś co nie ma szansy nigdy nadejść. Tak była to jedyna i ostatnia szansa, tak mogła to być jedyna i ostatnia szansa. Inaczej nie byłoby sensu czegokolwiek zaczynać.
[2009-08-27 01:03:25]
Gdy zaczynałem tę podróż wierzyłem, że żyjemy w dużej mierze naszym doświadczeniem z dzieciństwa. Teraz po prawie roku widzę, że to doświadczenie możemy z łatwością zostawić poza sobą. Czasem nie potrzeba do tego wielkiej pracy. Wystarczy kilka właściwych zdań wypowiedzianych przez osobę, której ufamy.
[2009-08-26 18:44:18]
Czasem czuję jak duszę coś w sobie. Nie dzielę się tym żeby ominąć atak. Wiem jak mnie zaatakujesz, wiem jak będę czuł się winien tego, że po raz kolejny nie spełniłem twoich oczekiwań. Przez to jestem coraz dalej od tego kim jestem. Wiem jak szczerość uwalnia i daje możliwość rozwoju. Możliwość innych wyborów, gdy tylko chcemy je podejmować.
[2009-08-23 16:36:54]
Don't Attack. Don't Defend. Don't Withdraw.
[2009-08-19 17:26:09]
- Możesz obudzić mnie do miłości. Wystarczy, że będziesz chciała komunikować się inaczej. Że zostawisz za sobą te wszystkie słowa, które nas niszczą. Te niemożliwości wyborów, które stoją przed tobą. Te niesprawiedliwości losu, które napotykasz każdego dnia. Te twoje porażki w starciach ze światem, którymi zarażasz nas. Możesz, jeżeli chcesz, nie powinnaś jeżeli musisz. Powiesz, że to tylko słowa. Powiem ci, że miłość żyje słowami. Nie mów "tak, ale". Powiedz rozumiem. Nie mów zawsze taki jestem, powiedz, że muszę robić to inaczej. Nie poświęcaj się, wybierz to w co wierzysz. Nie martw się o to jak z nami będzie, czy ta miłość może się pojawić i czy przetrwa, dbaj o nią, dbaj o te słowa.
- A ty?
- Też chcę się tego nauczyć, tak jak ty zapomniałem już jak używać słów. Może nigdy tego nie umieliśmy.
[2009-08-19 17:25:51]
- Czuję, że pomagając ci w drodze do twojej żony, pomagam ci w odkrywaniu miłości to niej, tego samego uczucia które połączyło nas. Mogłabym chcieć zatrzymać ciebie dla siebie, ale wiem, że tylko czując się wolny będziesz mógł kogokolwiek kochać. Idź i próbuj. Wiesz, że będę cię we wszystkim wspierać, w tym wszystkim co czyni cię szczęśliwym.
[2009-08-18 22:26:09]
- Miłość rodzi się z chaosu. Rzuć się w wir chaosu by ją odnaleźć. Jeżeli tam jej nie ma - to nie łudź się proszę, że odnajdziesz ją w tych spokojnych dniach u jej boku. - powiedziała. Spojrzałem na nią. Mogłaby być moją matką. Mogłaby udzielić mi wszystkich odpowiedzi, których tutaj szukałem.
- Rozumiem. Może dlatego nie broniłem się przed tym co mnie spotkało.
- Miłość uporządkuje w końcu ten twój wewnętrzny chaos. To jest jej najgłębszy sens. Miłość ci da porządek, który w końcu zniszczy ją samą. Wtedy znowu będziesz potrzebował chaosu, by ją odnaleźć. To jest cykl życia. Wiesz, że dlatego będzie potrafiła ci to wszystko wybaczyć, to wszystko co zrobisz w czasie, gdy będziesz poszukiwał miłości do niej, będzie wiedziała, że robisz to wszystko by odnaleźć miłość łączącą was kiedyś. To z chaosu rodzi się nowy porządek. Poddaj mu się jeżeli chcesz naprawdę kochać, naprawdę czuć i żyć. Nie myśl, że udając, że to ta całe zamieszanie wokół ciebie nigdy się nie zdarzyło zaczniesz na nowo żyć. Nie oszukuj się, że zaprzeczając temu wszystkiemu znowu pokochasz. Nie ma powrotów. Jest chaos, który może dać ci nowe życie jeżeli stracisz na moment kontrolę nad tym kim wydaje ci się że jesteś i poddasz się biegowi losu. Dlatego tak lubimy przeznaczenie, to małe oszustwo usprawiedliwiające poddanie się temu co daje nową miłość. To zrywa nasze nitki samokontroli i oczyszcza nasze serce z tych wszystkich rzeczy, w które zdążyliśmy już uwierzyć. - Uśmiechnęła się - Oczywiście nie dla wszystkich. Chaos uporządkuje się tym w co uwierzysz. Tylko po co wierzyć, po co żyć lękiem, żalem czy dla czegokolwiek innego kiedy można żyć miłością? - To był świat bez ucieczek przed rzeczywistością, to był świat różnych sposobów radzenia sobie z nią.
- Oczywiście istnieje pewne ryzyko. Ryzyko tego, że w tym jednym momencie kiedy zaczniesz na nowo kochać nie będzie jej przy tobie.
- Nie rozumiem.
- Możesz zacząć kochać kogoś innego.
[2009-08-06 19:37:30]
Po godzinie marszu obok niej zaczęły mnie boleć stopy. Czułem jak pojawiają się otarcia, opuchlizna i bąble. Nie było to moje tempo, ale dla tych wszystkich odpowiedzi byłem gotowy iść obok niej. Szła stąpając bardzo lekko pomimo swojego wieku, a ja cały czas czułem się jakbym ją gonił.
[2009-08-04 20:21:21]
Tak potrzebuję dzisiaj mojego roweru, wiatru, Starego Miasta i tych 60 minut by tam dotrzeć i wrócić.
[2009-07-26 00:38:11]
Napisałem właśnie najszczęśliwszy tekst w moim życiu. Przeczytała go koleżanka - W tym jest tyle nieszcześcia - powiedziała. To był nadal najszczęśliwszy tekst w moim życiu. To była nadal moja najnieszczęśliwsza koleżanka. Wtedy chyba pomyślałem, że jej nie zmienię. Pozostaje nadzieja, że kiedyś odkryje, że jest to tekst o miłości. O jej miłości.
[2009-07-24 17:02:10]
http://integra.xtr.pl/teksty/Przebudzenie/249-ind.htm
[2009-07-24 16:57:54]
Zwykło się mowić, że miłość jest ślepa. [...] W Gruncie rzeczy nic na tej ziemi nie jest tak jasno widzące jak miłość. Jeśli zaś coś jest ślepe, to nie miłość, tylko przywiązanie.
— Anthony de Mello
[2009-07-20 08:21:25]
"Blind people do not need a name, I am my voice, nothing else matters"
[2009-06-13 13:31:48]
Will I stop? What is to stop what is to go?
http://www.davidmoreton.com/echoes/
[2009-05-29 12:50:32]
Około godziny 22 rozważałem już wyjście na dwór. Budynek szkoły nie kusił by w nim nocować. Pomimo reklamy - miał wodę i światło - co brzmiało jak luksus w ustach wszystkich mieszkańców wioski - nadal wolałem to niebo pełne gwiazd. Gdy tak rozważałem gdzie będę spać, pod budynek zaczęły zjeżdżać samochody. Zaczęli z nich wychodzić mężczyźni z kobzami. www.mysloczucie.blogspot.com
[2009-05-26 21:04:14]
Tego dnia od rana czułem w sercu głęboki niepokój. Niepokój, który mówił, że coś musi się zdarzyć, że jest nieuniknione i że będzie to coś złego. Szedłem wiele kilometrów nie mogąc tak naprawdę złapać kontaktu z tym co mnie otaczało... www.mysloczucie.blogspot.com
[2009-05-24 23:20:29]
Dzień 13: Czekałem od kilku dni na spotkanie z ośmiornicą. Czekałem aż los zadecyduje, że właśnie w tym a nie innym barze ośmiornica będzie na obiad i będę musiał ją zjeść. To był ten bar. To była ta ośmiornica. Cała ta wewnętrzna odwaga z jaką szykowałem się do tego obiadu od kilku dni ustąpiła... www.mysloczucie.blogspot.com
[2009-05-23 14:25:30]
Dzień 11:W gąszczu gałęzi, w tym chaosie który mnie otaczał, odnajdywałem co chwilę sens życia. Powykręcane pnie, mchy, porosty, zaplątane konary, połamane gałęzie, liście i listki. Pozorna pełnia chaosu okazywała się walką o życie, walką o odrobinę światła i odrobinę wody. Ale światła i wody było aż nadto - wystarczyło po prostu rosnąć. Każda roślina, która znalazła tylko dość miejsca żeby wypuścić korzenie rosła i piękniała w oczach. Chaos był plątaniną małych porządków, małych współzależności, wszystko miało tu sens i znaczenie.
www.mysloczucie.blogspot.com
[2009-05-16 19:44:16]
www.mysloczucie.blogspot.com zapis mojej ostatniej podróży. życzliwych i nieżyczliwych proszę o uwagi na otojaemil@tlen.pl
[2009-05-15 00:40:51]
Blogo-wstawiony.
[2009-05-07 17:58:44]
Dzien 24. Wloczac sie uliczkami malego miasteczka gdzies obok trasy ponownie
spotkalem nauczycielke. Od rana czekalem na to spotkanie podswiadomie przywolujac ja na moja droge
"Czym jest milosc?" zapytalem, "To ty mi odpowiedz" powiedziala. Do tej pory widzalem rozne
odcienie milosci
i czulem ja na rozne sposoby, zawsze w koncu gasla, dlatego chcialem wreszcie dowiedziec sie
jaka jest odpowiedz na to pytanie.
"Milosc jest droga rozwoju, droga na ktorej widzimy siebie idacego obok drugiej osoby"
"To jest oczekiwanie, to nie jest uczucie, co jezeli drogi sie rozejda? co wtedy pozostanie"
Szukalem dalej probujac zdobyc przewage i ostateczna odpowiedz. "Jest wizja wspolnej smierci i zycia, blyskiem w ktorym mozemy zobaczyc cale zycie
przed swoimi oczyma i zobaczyc jak sie konczy obok osoby ktora kochamy." "A co jezeli skonczy sie inaczej, czy wiesz co jest
za zakretem drogi ktora idziemy, jak mozesz myslec ze oczekiwania sa miloscia. Nie roznia sie zbytnio od
pozadania, a to z czasem staje sie niespelnione, z takich czy innych powodow.
Dlatego mlodym jest tak trudno kochac, bo czesto myla pozadanie z miloscia i nie nazywaja
prawidlowo tego co czuja i tego co czuja inni. O ile prosciej byloby gdyby czuli pozadanie i mysleli ze czuja pozadanie,
a nie mowili ze kochaja.". "Jest byciem tu i teraz
z osoba ktora kochamy". Usmiechnela sie zanim skonczylem zdanie.
"Bycie tu i teraz z osoba ktora kochamy. Ciagle pragniesz zeby ten ktos byl tu i teraz przy tobie.
Czy pragnienie nie jest oczekiwaniem? Czym rozni sie od pozadania? Co jezeli ta osoba odejdzie, czy
wtedy przestaniesz ja kochac, co jezeli nie odkryje milosci w swoim sercu? c.d.n.
[2009-05-06 12:35:29]
Camino bedzie mi sie kojarzylo z piosenka do ktorej tekst i link ponizej. Dni w deszczu Galicji i ta kreta droga ktorej zakonczenie znam.
[2009-05-06 12:34:14]
Well, the rain keeps on coming down It feels like a flood in my head And that road keeps on calling me Screaming to everything lying ahead And it's a winding road I've been walking for a long time I still don't know Where it goes And it's a long way home I've been searching for a long time I still have hope I'm gonna find my way home And I can see a little house On top of the hill And I can smell the ocean The salt in the air And I can see you You're standing there And you're washing your car And I can see California sun in your hair And its a winding road I've been walking for a long time Still don't know Where it goes And it's a long way home I've been searching for a long time Still have hope I'm gonna find my way home All these dreams took me so far And I felt I just couldn't go on And I want to hang Out the window of your car And see just how good this baby can run
[2009-05-06 12:30:09]
http://krzysiekemmm.wrzuta.pl/audio/82aWdTI72BG/garden_state_soundtrack_-_13_-_bonnie_somerville_-_winding
[2009-05-06 12:29:49]
Dzien kolejny. Wolny od mysli i wizji myslalem kim tak na prawde jestem i jaka jest moja droga. Po raz kolejny spotkalem Nauczycielke. Opowiedzialem jej o snach. Chcialem poznac ich znaczenie, ale na to pytanie musialem odpowiedziec sobie sam.
[2009-05-05 05:13:29]
Dzien przedostatni i przedpierwszy. Zbudzilem sie o 3 myslac o poprzednich dniach. O tym czego dowiedzialem sie o sobie i innych na tych 250 kilometrach Camino. Dlaczego to doznanie bylo tak silne i rzeczywiste? Dlaczego wszyscy tak latwo znajdowali dokladnie to czego szukali? Dlaczego w calej roznorodnosci pytan i potrzeb byla bardzo podobna odpowiedz? Mysle, ze moja odpowiedzia jest brak separacji pomiedzy tym co czujemy i myslimy. Poczulem bardzo wyraznie to rozdzielenie w moich najistotniejszych relacjach, i to jak po raz kolejny je budowalem nie majac sily oprzec sie tym razem emocjom, ktore wyrwaly sie z zamkniecia w ktorym je trzymalem. Ucieczka gdzies indziej, gdzie mozemy byc szczesliwi bo tu nie jestesmy? Szczescie to nie jest bezpieczna wyspa. Droga jest szczesciem, ktora z kazdym zakretem przynosi nam cos nowego, bol, radosc, milosc, zycie. Szczescie to wlasnie bycie tutaj we wszystkich wymiarach czucia i myslenia. Pecherze na stopach radosnie przypominaly mi ze zyje, a tego co przezylem nadal nie potrafie opisac. Chce dalej isc ta droga - czuc i myslec to samo nie rozdzielajac siebie na dwoje. Dzielic i czuc bol, radosc, emocje bycia tutaj w jednym miejscu. Nawet jezeli to jest trudne. Jednej drogi. Z zakretami, brudem blotem, ale bardzo wyraznej i rzeczywistej. I idac taka droga wszystko co istotne, milosc przyjazn - staje sie tak samo rzeczywiste i realne. Dlatego z niecierpliwoscia czekam poranka, gdy wraz ze wschodem slonca Santiago wyloni sie ze mgiel. Zostalo jeszcze tylko kilka kilometrow do przejscia. Wiem bedzie tam na mnie czekac kilku przyjaciol i wiele radosci z ponownego spotkania. Buen camino.
[2009-05-01 18:34:06]
Dzien ktorystam. Dogonilo mnie zmeczenie. Do przejscia zostalo sto kilometrow. Po wczorajszym dniu i tym co w nim sie dzialo - pozostalem bez slow wobec piekna tego co widzialem. Dzisaj kryzys, bable, zle mysli, zmeczenie.
[2009-04-29 18:20:56]
Po latach, miesiaca, dniach, godzinach zbiegow okolicznosci, mysle ze to byc moze wiara odrozna przeznaczenie od przypadku. Dzieki wierze uczymy sie na tym co nas spotyka nie zalamujac sie tylko idac dalej - bo wiemy ze kazde doswiadczenie nas gleboko wzbogaci. Na camino nieustannie spotykaja mnie male przeznaczenia. Spotykam ludzi tam gdzie mialo nie byc nikogo dajacych mi to czego akurat potrzebowalem, spotykaja mnie ludzie ktorym daje to czego im bylo akurat potrzeba, choc nie mieli nikogo spotkac. Zawsze gdy pomysle i oderwe sie od drogi - zjawia sie bezpanski pies by przypomniec mi gdzie jestem, lub musze po kostki brnac w wylanym na szlak krowim lajnie. Nie mam przewodnika i mapy - i zawsze pojawia sie ktos kto podpowie mi co powinienem zrobic a czego nie robic. Wielokrotnie pomylibym droge, ale albo byl ktos kogo moglem zapytac, albo krzyczal do mnie ktos z daleka pokazujac wlasciwa droge. Jest w tym cos pieknego, dni spedzane w samotnosci, w ktorych ma sie wrazenie ze caly czas ktos czuwa nad naszymi krokami. Moja rola tez nie ogranicza sie w tym swiecie drogi do brania, o nie. Pierwszego dnia uswiadomilem Peterowi ze gdyby mial wiecej wiary i poczekal dluzej niz 11 dni, dluzej o godzine, to winem ktore niosl przez 230 km moglby podzielic z kims. To ta drobna roznica miedzy wiara a jej brakiem. Zjawilem sie w odpowiednim raz by opatrzyc kolano i dac lekarstwa Emanuleowi i niesc za niego czesc jego rzeczy (moze dlatego zabralem tak malo rzeczy). On odwdzieczyl sie pewna bardzo istotna dla mne historia, o wyzszosci uczuc na myslami, ktora dala mi duzo, bardzo duzo pozytywnej energii. Ja opowiedzialem mu o tym jak szukac inspiracji w sobie by tworzyc muzyke. Wszystko wydaje sie tu przenikac. To co fizyczne z tym co metafizyczne.
[2009-04-29 17:06:32]
Dzien kolejny, kolejny i jeszcze kolejny. Droga okazuje sie niesamowitym przezyciem. Taka bardzo metafizyczna podroz - szkoda ze mam tylko te 8 dni - droga niesie do przodu stanowczo za szybko. Niesamowite plenery i przygody, 21 rodzajow deszczu w Galicji, mnostwo dobrych mysli dla wszystkich w kraju. Przyjazn i milosc to dwie najistotniejsze rzeczy ktore mozemy ofiarowac innym. Mnostwo przypadkow i dobroci spotyka mnie na tej drodze, za ktore co chwila dziekuje i staram sie odwdzieczyc losowi. Duzo wiary unosi sie w tutejszym bardzo mgielnym powietrzu. Droga wzywa. Buen Camino.
[2009-04-25 21:45:00]
dzien. 1 w drodze do santiago. samotne wyjazdy i samotne pozostania budza we mnie zawsze gleboki niepokoj. niepokoj opuszczania i bycia opuszczonym. mysle ze stoi za nim ogromna potrzeba bliskosci. wiem juz ze goja go dobre mysli, ale dzisiaj staralem sie go po prostu obserwowac.
[2009-04-24 23:04:52]
Najlepszą rzeczą w medytacji jest to gdy nie medytuję, bo Tymek akurat włazi mi na głowę i mówimy sobie, że się kochamy.
[2009-04-24 23:02:07]
Odróżniaj myśli od uczuć, a uczucia od myśli.
[2009-04-24 22:15:49]
Dzień -1: Plecak - bo był ze mną w tylu miejscach, Aparat - jest trochę przeziębiony, ale nie mogłem go zostawić, Buty - bo wiem jak mnie cisną i nie sposób bez nich iść, Szczoteczka, pasta, nitka - higiena w drodze jest najważniejsza, Notatnik - nie mam innego przewodnika, Kurtka, 4 podkoszulki, polar, spodnie, spodenki, dwie pary skarpet, dwie pary majtek, ręczniczek - nic nie pominąłęm, Śpiwór, mata - od 12 lat w plecaku, Sandały - jakby padało, 3 tabletki i nóż - na wszystko.
[2009-04-22 23:33:38]
Napisała to taka siedemnastoletnia dziewczyna, która zmarła na nowotwór.
"Dopiero wtedy,
Gdy coś jest nie tak,
Dowiadujemy się,
Jacy jesteśmy silni,
Nie zatrzymuj mnie tutaj,
Nie zatrzymuj mnie w ogóle,
I nie bój się o mnie,
Ja jestem silna,
Jestem silniejsza niż myślałam"
[2009-04-22 19:08:25]
jestem gotowy do drogi. wiem gdzie i dlaczego ide, wiem co mam w plecaku. reszta jest piekna niewiadoma. buen camino.
[2009-04-21 22:00:24]
Tej drogi nie przejdzie nikt za mnie. Coraz bliżej do Santiago.
[2009-04-21 21:47:26]
http://paulocoelhoblog.com/e-cards-en/
[2009-04-21 21:40:46]
http://paulocoelhoblog.com/manual-for-conserving-paths/
[2009-04-16 07:56:15]
„Skrzywdził mnie, uderzył mnie, pokonał mnie, ograbił mnie” – kto utrzymuje podobne myśli, nie uspokoi swej nienawiści. Kto nie utrzymuje podobnych myśli, uspokaja swą nienawiść. Nienawiści w tym świecie nigdy nie uspokoi się nienawiścią; jedynie przez nie-nienawiść nienawiść się uspokaja. To jest odwieczne prawo."
[2009-02-02 14:33:56]
Down on the lake rosy reflections of celestial vapor appeared, and I said, "God, I love you" and looked up to the sky and really meant it. "I have fallen in love with you, God. Take care of us all, one way or another." Dharma Bums
[2009-01-05 14:46:44]
Herbata miętowa. Tak po tym jak spróbowałem herbaty którą zaparzył Piotr z liśćmi świeżej mięty z ich ogrodu, to zrozumiałem że jest taki smak mięty którego nie da się wyprodukować. Taki smak który sprawia że wyrusza się w podróż nie ruszając się z miejsca, który sprawia że czuje się te wszystkie chwile które ten smak łączy. Ta herbata i ten spływ naprawdę są dla mnie istotne. Dzięki. E.
[2009-01-04 00:10:36]
Spływając dzisiaj Czarną Hańczą spotkaliśmy czaplę białą. Nadal nie jestem pewien kto komu się przywidział.
[2008-12-31 20:43:57]
"Our battered suitcases were were piled on the sidewalk again; we had longer ways to go. But no matter, the road is life."
- Jack Kerouac, On the Road, Part 3, Ch. 5
[2008-12-31 18:39:33]
"The one thing that we yearn for in our living days, that makes us sigh and groan and undergo sweet nauseas of all kinds, is the remembrance of some lost bliss that was probably experienced in the womb and can only be reproduced (though we hate to admit it) in death."
- Jack Kerouac, On the Road, Part 2, Ch. 4
[2008-12-27 16:30:12]
"Wielkie to zaślepienie, gdy uległszy iluzji nie staramy się poddać kontroli samych siebie, lecz usiłujemy ujarzmić dzikiego ducha innych." - Gampopa
[2008-12-11 14:56:14]
Takie właśnie są kształty, myśli których nikt nie wymyśli.
Nie zaprzeczy im nikt bo nikt ich nie zna
nie dowierzam im sam.
Ulatują gdzieś, gdzie czasem mieszkam,
dokąd czasem posyłam marzenie.
Wrócą po kolana we łzach, po szyję w uśmiechach, strumieniem płyną na ziemię.
[2008-12-06 21:46:28]
Są takie chwile, gdy widzisz nie zrobione jeszcze zdjęcia. Mrużysz oczy a przed nimi pojawia się obraz, i w tym momencie wiesz, że kiedyś stanie się rzeczywisty i prawdziwy. Są takie chwile gdy mrużysz oczy i widzisz to co działo się z tobą w przeszłości, wszystkie wspomnienia i chwile. Są takie momenty gdy na moment mrużysz oczy i widzisz to co wydarzy się w twoim życiu. Sama myśl może wydać się szalona wobec niekończącej się możliwości wyboru dróg. Ale nawet nad królestwem chaosu może zapanować przypadek.
[2008-11-29 08:13:31]
Ta dziewczyna z naprzeciwka siedem grzechów ma,
przez siedem dni swe serce dzieli na dwa,
przez siedem dni swe serce dzieli na dwa,
mokry od deszczu w przedpokoju wisi jej czarny płaszcz.
[2008-11-21 01:30:18]
There's more to love than this,
love is more than just a kiss,
will we take u to that step,
or we do more than just connect,
and will u bring a thunder in my life
and a fire in my eyes
cause then there
will be days of pleasure way
everything follow'll be so near
I have never feelt thunder (thunder)
and lighting (lightining)
like this
I have never been stroke by (stroke by)
or wonder (or wonder)
like this
[2008-11-11 17:30:32]
Also ging ich diese Strasse lang und die Strasse fhrte zu mir.
Das Lied das du am letzten Abend sangst spielte nun in mir.
Noch ein paar Schritte und dann war ich da, mit dem Schlssel zu dieser Tr.
Dieser Weg wird kein leichter sein, dieser Weg wird steinig und schwer,
nicht mit Vielem wirst du dir einig sein, doch dieses Leben bietet so viel mehr.
[2008-11-06 23:41:25]
Was wir alleine nicht schaffen
Das schaffen wir dann zusammen
Dazu brauchen wir keinerlei Waffen
Unsere Waffe nennt sich unser Verstand
Und was wir alleine nicht schaffen
Das schaffen wir dann zusammen
Nur wir müssen geduldig sein
Dann dauert es nicht mehr lang
[2008-09-07 14:35:04]
Czuję się bardzo zaszczycony tym jak było i jest w tej fotografii. Dzięki modelom i zleceniodawcom za wspaniałą zabawę. Wiecie że jak zwykle nie jestem zadowolony, więc będziemy musieli wszystko powtórzyć, WSZYSTKO, od początku... może na 10 lecie waszego związku:-) pozdrawiam, dobrych lat życzę. Emil
zobacz: www.emiliansnarski.com
[2008-08-18 21:53:17]
Rozpocząłem proces reorganizacji strony. Życzliwych i Nieżyczliwych proszę o uwagi.
[2008-08-18 20:16:14]
odnajduję spokój w działaniu
[2008-06-23 23:03:04]
Ja robię zdjęcia nie rozwijam folio. nie o to mi chodzi. po prostu robię zdjęcia.
[2008-05-25 13:31:18]
"The only people for me are the mad ones, the ones who are mad to live, mad to talk, mad to be saved, desirous of everything at the same time, the ones who never yawn or say a commonplace thing, but burn, burn, burn, like fabulous yellow Roman candles exploding like spiders across the stars, and in the middle, you see the blue center-light pop, and everybody goes ahh..." ... miło sobie przypomnieć.
[2008-04-19 17:27:05]
co do pecha - to nie zgadzam sie - istnieje tylko nieskończona liczba przypadków i całkowity chaos - problem w tym, że chciałoby się by w tym wszystkim był porządek, plan cokolwiek co nada sens, a w tym wszystkim dość złudnie chwile przypadkowego porządku postrzegamy jako coś oczywistego i normalnego - podczas, gdy jest to jak najmniej oczywiste i najmniej normalne.
[2007-12-01 01:35:39]
www.emiliansnarski.com
[2007-05-20 14:06:58]
Andrzejek zapytał mnie ostatnio po co robimy te zdjęcia? No właśnie, po co.