[2006-07-05 11:04:07]
PRAWDA O DYREKTORACH I INżYNIERACH;) Lecący balonem mężczyzna uświadomił sobie nagle, że się zgubił.
Zmierzył wysokość lotu i zobaczył w dole kobietę. Opuścił się jeszcze niżej i
krzyknął do niej:
- Przepraszam, czy może mi Pani pomóc? Obiecałem przyjacielowi, że dolecę do niego w ciągu godziny, ale sam już nie wiem gdzie jestem....
Kobieta odpowiedziała:
- Jest Pan w balonie napełnionym gorącym powietrzem, unoszącym się około
10 metrów nad ziemią. Znajduje się Pan między 40 a 41 stopniem północnej
szerokości geograficznej oraz między 56 a 60 stopniem długości zachodniej...
- Pani jest inżynierem? - spytał mężczyzna z balonu.
- Tak - odpowiedziała kobieta - a skąd Pan wie?
- No cóż - rzekł baloniarz - wszystko to, co Pani powiedziała, jest
z merytorycznego i fachowego punktu widzenia prawdziwe, ale ja w
dalszym ciągu nie mam bladego pojęcia co zrobić z tymi
wszystkimi informacjami, a fakty są takie, że się zgubiłem. Szczerze mówiąc, w
ogóle Pani mi nie pomogła, a tak zasadniczo, to nawet przez Panią
jestem jeszcze bardziej spóźniony.
- A pan jest na pewno dyrektorem !? - odpowiedziała kobieta.
- Niesamowite!!! Faktycznie jestem dyrektorem... - odpowiedział mężczyzna.
- Skąd Pani wiedziała ?
- No cóż... Nie wie Pan, gdzie Pan jest, nie wie Pan, dokąd Pan zmierza,
osiągnął Pan tą pozycję zużywając dużo powietrza, złożył Pan
obietnicę, której nie jest Pan w stanie dotrzymać, oczekuje Pan
od ludzi, którzy znajdują się niżej, że rozwiążą za Pana Pańskie
problemy. Poza tym fakty są takie, że jest Pan nadal dokładnie w tej samej sytuacji, w
jaką Pan sam się wprowadził, ale uważa Pan, że to moja wina....
[2006-05-31 16:23:30]
Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: "dupa Wołowa".Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o dupie Maryni. Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się wokół dupy. Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych. Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu. Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np. całując kogoś w dupę. Dupa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są dupolizami. Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: w dupie można mieć całe osoby, a nawet społeczności. Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest do dupy, tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego. W dupę (lub po dupie) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicamii dziećmi. Prócz tego, dupa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem: "siadaj na dupie", często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. "[...] i siedź cicho". Określenie "dawać (dać) dupy" funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak "ściągnąć kogoś z dupy" tylko w tym pierwszym. Można również chronić swoją (lub czyjąś) dupę, co kolejny raz potwierdza ważność dupy
w otaczającym nas świecie. "Zabrać się do czegoś od dupy strony" oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności. Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem trzymać się czyjejś dupy. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności. {anonim} ŹRÓDŁO: www.dupa.pl
[2006-02-07 15:41:39]
Ja nie wrzucam gniotów - tylko artystycznie modulowane, ponadczasowe gnioty ;)
[2005-10-19 16:03:19]
Spotkały się stworzonka z Ludzkich Dolinek.
Opowiada Woskowinek:
- Do mnie zaglada czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie wyciagnać, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać.
Na to Próchniaczek:
- Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem wykurzyć, chowam się głęboko między zabkami i nic mi nie może zrobić...
Dołacza się Grzybek "Pochewka":
- A do mnie zaglada czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw zdecydować czy wejsć czy nie, a na koniec zarzyguje mi cała chatkę...
Na to wyrywa się Próchniaczek:
- O, o! Tego gnoja to ja też znam!
[2005-09-29 14:55:52]
Kiedy podążam swoją drogą, nieskalaną jeszcze przez żadnego podróżnika, zastanawiam się jak to jest być samotnym, a zarazem przechadzać się w tłumie.
[2005-09-13 00:47:34]
No i po wakacjach - ale i tak życie jest piękne :)
[2005-07-05 11:38:54]
JUŻ PRAWIE WAKACJE :))))))))) W tej sesji zdałam już ostatni egzam - już tylko dwa we wrześniu :))))
[2005-05-20 00:35:20]
Mój nowy nabytek to BENQ DC C50 :))))) Na razie się ucze.
[2005-05-06 12:09:38]
JUŻ WKRÓTCE WIELKI POWRÓT!!!! Z NOWYM APARATEM :))))))))
[2005-04-18 10:03:16]
Kiedy słońce wyjrzało zza chmur, ona schowała się w cieniu. Uciekała przed ciepłymi promieniami. Jej serce było już wystarczająco zimne i nie potrafiła pozwolić, by zostało ogrzane na nowo. Nie chciała czuć, nie chciała myśleć, nie chciała kochać. Wolała mieć bryłkę lodu zamiast tych wszystkich kotłujących się uczuć.
Tak jest łatwiej.
Tak jest lepiej.....
[2005-02-02 20:04:39]
Syn pyta ojca:
-Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
-Zobacz, ja przynoszę do domu pieniądze, więc jestem KAPITALISTĄ, twoja mama nimi zarządza, więc jest RZĄDEM, twoj dziadek pilnuje, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasza pokojówka KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, żeby tobie się lepiej wiodło. Ty jesteś LUDEM, a twój młodszy brat, który jeszcze leży w pieluszkach, jest PRZYSZŁOŚCIĄ. Zrozumiałeś synku???
Chlopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim przespać. W nocy budzi malca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się w niebogłosy. A że chłopak nie wiedział, co zrobić, to poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógl jej obudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak zajęci sobą, że nikt go nie zauważył. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
- Synku, możesz mi wytlumaczyć teraz własnymi słowami, co to jest POLITYKA???
-Tak. KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przygladają, podczas gdy RZĄD śpi. LUD jest całkiem ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w g....e. To jest POLITYKA
[2005-01-10 23:01:41]
Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w
środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na
Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20
lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej.
Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i
postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną
literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po
pastorze, która właśnie wróciła do domu z Pogrzebu męża i chciała
sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od
rodziny I przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem
i przeczytał na ekranie:
Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu.
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz
mają tu komputery i wolno wysłać maile do najbliższych. Właśnie
zameldowałem się.. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie
jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż
będzie równie bezproblemowa, jak moja.
PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.
[2005-01-08 00:54:35]
Mężczyzna w średnim wieku spotyka kobietę w średnim wieku, zakochują się w sobie i postanawiają wstąpić w związek małżeński. W noc poślubną małżonkowie kładą się do łóżka, a ona mówi do niego:
-Obiecaj, proszę, że będziesz delikatny Wciąż jestem dziewicą.
-Jak to? -dziwi się on-przecież miałaś trzech mężów!
-Owszem miałam trzech mężów ale wiesz...
Pierwszy był psychiatrą i jedyna rzecz jaką chciał robić to rozmawiać o tym. Drugi był ginekologiem i jedyną rzeczą jaką chciał robić, to patrzeć na to. A mój trzeci mąż zbierał znaczki, i jedyną rzeczą jaką chciał robić to... O Boże! Jak ja za nim tęsknie!!!!
[2004-12-24 10:28:34]
Śniegiem ośnieżonych, świerkiem pachnących, wielo prezentowych, maksymalnie odjazdowych, alkoholowo świadomych i super hiper udanych Świąt oraz Sylwestra 2004/2005 sssmoczyca wam życzy!!!!!
[2004-12-15 11:35:42]
No i ćwierć wieku za mną :)
[2004-11-19 10:13:21]
Czy u was też pada śnieg?
[2004-11-18 16:46:54]
Zmierzchało. Jak zwykle tej jesieni padał deszcz. Wielkie krople uderzały o szybę. Pociąg powoli jechał do celu. Stuk puk, stuk puk - jednostajny dźwięk kół krążył po przedziale. Myśli zostały same. Były smutne. Młodość wysiadła już dawno, a z nią radość i miłość. Uczucia wysiadają na następnej stacji. Co pozostanie? Samotność? Starość? Myśli płakały razem z deszczem. A pociąg nadal zmierzał do celu - już tyle lat. Czas odpocząć i zjechać na boczny tor....
[2004-11-17 21:13:53]
Siedząc wieczorem przy komputerze pogrążył się w myślach.... Nagle zza okna doszedł go cichy płacz. Hmmm..... Wyjrzał za okno.... To jego młodość płakała. Musiała odejść. A on wrócił do komputera i dalej przeglądał strony.....
[2004-11-11 17:49:05]
Synek siedzi przy komputerze: - Tato, co to znaczy "HDD format completed"? - To znaczy, że już kurwa nie żyjesz!
[2004-11-06 19:55:13]
Jeżeli dałoby się zmniejszyć Ziemię do rozmiarów wioski, którą zamieszkuje dokładnie stu mieszkańców, zachowując proporcje wszystkich ras, mieszkałoby tam mniej więcej: 57 Azjatów, 21 Europejczyków, 14 osób z zachodniej półkuli (południowej i północnej), 8 Afrykańczyków, 52 kobiety, 48 mężczyzn, 70 nie-białych, 30 białych, 70 nie-chrześcijan, 30 chrześcijan, 89 heteroseksualistów, 11 homoseksualistów, 6 osób posiadałoby 59% bogactwa całego świata i wszystkie 6 byłoby ze Stanów Zjednoczonych, 80 osób żyłoby poniżej standardu, 70 osób nie umiałoby czytać , 50 osób cierpiałoby z powodu niedożywienia, 1 osoba byłaby bliska śmierci, 1 osoba byłaby bliska narodzin, 1 (tak, tylko jedna) miałaby wyższe ykształcenie 1 osoba posiadałaby komputer. Kiedy spojrzy się na świat z takiej perspektywy, potrzeba akceptacji, zrozumienia i edukacji staje się bardzo wyraźna.
[2004-10-29 14:08:48]
Zima, roku 1994. Pod światłem jednej latarni przemyka niewielki
człowiek. Przecierając śnieg z twarzy kurczowo zaciska palce na pudełku
dyskietek. Biały puch trzeszczy pod jego butami. O tyleż nagle co
niezapowiedzianie zza węgła wychodzi Zenon B. zwany Waligórą. Zenon bez
jednego ostrzeżenia uderza małego "z bańki". Łupi jego zezwłok i
znajduje 15 tys. złotych (starych). W plastikowym pudełku leżą dwie
czarne dyskietki. Po dłuższej chwili głębokiej zadumy dresiarz rozwala
je podkutym buciorem.
Zenon jest zaniepokojony. Wpatruje się w przesiąkły szkarłatem daszek
swojej czapki. Raz po raz mruga oczami i rozgląda się dokoła. Przesuwa
dłonią po czole. Na swej starannie wypolerowanej łysinie czuje ciepłą
wilgoć. Cała jego ręka pokryta jest krwią. Gorączkowo zastanawia się -
czy to możliwe, by ugryzła go jego własna czapka
Na złodzieju czapka gore. Zenon dość brutalnie przekonuje się o
prawdziwości tego porzekadła. Ogniem bucha jego nowiutka kurtka. O
zgrozo! - teraz nawet jego autoszeleszczące dresy zajęły się ogniem.
Zenon obwieszcza światu swoją rychłą zagładę przy pomocy ryku jakiego
nie powstydzili by się pigmeje - jego przodkowie - przy polowaniu. W
potwornym skurczu dresiarz pada na ziemię. Śnieg wokół niego paruje.
Ostatnią rzeczą jaką Zenon zobaczył był pies sąsiada radośnie znaczący
teren. Ale nie było już czasu na refleksje. Zapadła noc tysiąca
czarnych dziur.
Niski człowiek obudził się w innym świecie.
[2004-10-27 18:55:19]
Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów. Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik po majonezie i wypełnił go po brzegi dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili. Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów,czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli. Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń.
Profesor powiedział: "Chciałbym, byście wiedzieli, że ten słój jest jak Wasze życie. Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: Wasza rodzina, Wasz partner, Wasze dzieci, Wasze zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego, Wasze życie i tak byłoby wypełnione. Żwir - to inne, mniej ważne rzeczy: Wasze mieszkanie, Wasz dom albo Wasze auto. Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu, w tym Waszą ciężką pracę. Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Tak jest też w życiu: Jeśli poświęcicie całą Waszą energię na drobne rzeczy (pracę), nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego dbajcie o rzeczy istotne - poświęcajcie czas Waszym dzieciom i Waszemu partnerowi, dbajcie o zdrowie. Zostanie Wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę itd. Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie - one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek."
Po zajęciach jeden ze studentów wziął słój, wypełniony po brzegi kamieniami, żwirem i piaskiem. Nawet sam profesor zgodził się, że słój jest pełny. Student bez problemu wlał do słoja butelkę piwa. Piwo wypełniło resztę przestrzeni - wręcz wsiąknęło w piasek - teraz słój był naprawdę pełen.
Morał z tej historii - nieważne, jak bardzo Wasze życie jest wypełnione, zawsze jest jeszcze miejsce na browarka. ;)
[2004-08-25 10:47:06]
Wróciłam i teraz będzie już tylko..... gorzej?
[2004-07-29 11:43:00]
No to jadę.... Na trzy tygodnie do ciężkiej pracy :)