NiEbIeSkOoKa87FoQa - Wyrzucone.... (2009-11-25 16:48:11)
nieuprzejmy gbur - Marsjańskie opowieści 45 (2009-11-25 16:47:10)
marcys - Domaniec...x (2009-11-25 16:44:05)
Marcin Wietrzykowski -  (2009-11-25 16:42:47)
Fotografia stanowi własność autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii bez jego zgody jest zabronione.


Ocena zdjecia

Średnia ocena: 9.30
Licznik odsłon zdjęcia: 2424
Liczba oddanych głosów: 30

Komentarze Użytkowników

 jogin [2009-01-12 16:35:29]

__http://przekroj.pl/start.html___ jako Zdjęcie Tygodnia

 bodek74 [2009-01-11 20:40:39]

niezły kawałek historii

Krzysztof A Edelman [2009-01-11 20:38:59]

Niesamowite i zdjęcie i historia!!!

 barszczon [2009-01-08 14:12:12]

spóźnione - ale szczere... aż wstyd się przyznać, ale nie zauważyłem (albo lepiej napiszę - że się "nie załapałem" na okres wyróżnienia....- a nawiązując do fotografii - mam nadzieję, że kiedyś "historia Jelonek" (albo "historie z Jelonek") zostanie spisana/pokazana. Bo to magiczne i "kultowe" miejsce było :))

łasic [2009-01-08 13:10:45]

hehe, Sławek, LTLkę i Pancolara tyż mom :-DDD

 Slawekol [2009-01-08 00:44:42]

Jeszcze raz dziękuję wszystkim Gościom za wizyty i wpisy. Mam nadzieję, że zdjęcie to, nie będąc już zdjęciem dnia, będzie nadal żyło, przypominając o uczestnikach ważnego epizodu XX wieku, jakim był przewrót, dokonany w Chile przeciwko prezydentowi Allende. I także o tym, że warto robić zdjęcia interesujących sytuacji i ludzi nawet wtedy, gdy światła jest niewiele :)

 Slawekol [2009-01-08 00:39:00]

Maciekk_waran [2009-01-07 20:30:20]: zaryzkuj, wystaw, jeśli rzeczywiście masz coś takiego. Warto. Pozdrawiam

 Slawekol [2009-01-08 00:36:25]

łasic [2009-01-07 19:33:13] : Bingo!!!

 jogin [2009-01-07 20:56:02]

Maciekk_waran [2009-01-07 20:30:20] => mam nadzieję, że jesteś w błędzie ale...

Maciekk_waran [2009-01-07 20:30:20]

Ja takie zdjecie mial bym odrazu wymoderowane.

Ktosiek16 [2009-01-07 19:33:33]

wow......Genialne...:-)

łasic [2009-01-07 19:33:13]

Sławku, ta gitara wygląda mi na model Carioca polskiej firmy Defil, mam taką od kuzyna, który - ok. 10 lat starszy ode mnie - rwał na nią panny w latach 70-tych ;-)

Daraya [2009-01-07 17:00:19]

Gratuluję Sławku. Kolejna piękna historia i towarzyszące jej dobre zdjęcie. Należało CI się to wyróżnienie.:)

sakahet [2009-01-07 16:43:46]

fotografia z historią, gratuluję

leepo [2009-01-07 16:05:50]

yelonki, chodziłem tam na wf, na siłownie(powaga)

Maciej Blum [2009-01-07 16:03:11]

kongratulejszyn :)

yaro [2009-01-07 15:11:51]

:)

 Slawekol [2009-01-07 15:04:42]

hhana [2009-01-07 14:46:38]: dziękuję :). Dla Ciebie to zamierzchła przeszłość, ja ich widzę i słyszę, jakby to było wczoraj. Ta gitara, co leży na łóżku, miała charakterystyczny, ostry dźwięk i metalowe szlifowane struny. Dobra do akompaniowania przy refrenie "A ty maszeruj, maszeruj, głośnio krzycz/ niech żyje nam Wołodia Ilicz..." Oni na początku myśleli, że to jest bardzo serio pieśń, później byli z lekka zdezorientowani. Przechodzili przyspieszony krótki kurs nieoficjalnej historii Polski przy muzyce :) Pozdrawiam

łasic [2009-01-07 14:50:27]

:-)

h h a n a [2009-01-07 14:46:38]

!!!! wzruszające . Gratuluję uhonorowania zdjęciem dnia.

drax [2009-01-07 14:26:16]

MIŁO

., . ,. , ., . , . , . ,. , . , ., , . , ., ,. [2009-01-07 13:26:29]

świetne, dokument epoki; - jogin :-) Slawekol :-) - analiza treści i wspomnienia są tu niezbędne i równie cenne jak zdjęcie, aby przekaz dotarł do widza, nie tylko młodego. Pięknie napisaliście; i obiektywnie i od siebie , to jest to!

 Slawekol [2009-01-07 12:26:38]

Bardzo dziękuję wszystkim Gościom :). Zaskoczył mnie wybór tego właśnie zdjęcia na Zdjęcie Dnia. Kiedy upubliczniamy zdjęcie, staje się ono własnością oglądających, a to, co na nim zobaczą, jakie treści dostrzegą, jest dla autora wielką i intrygującą niespodzianką. orted [2009-01-07 01:12:30]:  foto dnia nie jest dla mnie pestką. Bardzo mnie cieszy. Choćby z tego powodu, o którym wspomina Malczer (Malczer [2009-01-07 08:10:18). A także dlatego, że widzę w tym ukłon ze strony Administracji czy Redakcji Plfoto w stronę tego rodzaju fotografii, który jest mi bliski. Reportaż fotograficzny, nie tylko na ploto, znajduje się w kryzysie. Wiele jest powodów takiego stanu rzeczy. Nie miejsce, by je wymieniać, ale każdy ukłon w stronę tego gatunku fotografii niezmiernie mnie raduje. Bo jest wsparciem dla tego gatunku fotografii. Co zaś tego konkretnego zdjęcia. Jako natural born photographer nie inscenizuję sytuacji, ale na rzeczywistości patrzę kadrami zdjęć. Kiedy coś widzę, naciskam spust migawki. Takich spotkań jak to zdjęciu, było wiele. Ale zrobiłem tylko 4 zdjęcia. To jest chyba najlepsze. Są trzy postaci: zamyślona koło gitary, Carlos, główny bohater w trakcie rozmowy i zarys głowy z prawej strony, człowieka, który jakby się ukrywał. Formalnym chwytem było skierowanie lampki na twarz – nawiązujące jakby do sytuacji policyjnego przesłuchania. Cień na ścianie nabrał wymiaru złowrogiej metafory. No i oczywiście stół , przy którym się zebraliśmy. Jogin (jogin [2009-01-07 10:04:24) trafnie to zresztą odczytał i opisał. Zdjęcia reporterskie są właściwie nie po to, by mówić o nich jako takich, a raczej o rzeczywistości i sprawach, które obrazują. To pokazuje ludzi, którzy musieli uciekać z ojczyzny. Opowiada o jakimś epizodzie z ich życia. Mówi o tym, jak wyglądali. Podobnie wyglądali ich torturowani i mordowani w Chile przyjaciele. Rzeczywistość ma to do siebie, że wygląda zwyczajnie, mało efektownie. Inaczej niż na filmach, reklamowych spotach, czy bilboardach. A przecież w tej właśnie mało efektownej rzeczywistości, wśród krzywych pomalowanych we wzroki ścian, dzieje się nasze życie, radości, smutki, niekiedy prawdziwe tragedie. Ludzie ci przeżywali straszliwe dramaty. Często mieli wyrzuty sumienia, że uciekli i pozostawili najbliższych. Gnębił ich lęk, a czasem i zwykła zazdrość o pozostawioną dziewczynę. Tam byli kimś, mieli poczucie sensu własnych działań i drobne codzienne radości. W Polsce musieli na nowo układać sobie życie. Dokonywać wyborów w sytuacji braku wiedzy o losie osób im bliskich. Prawda, opowiadaliśmy sobie dowcipy, śmialiśmy się z nich, pili wódkę. Ale bywało i tak, że dopadało ich poczucie winy, beznadzieja, lęk. I żadne dowcipy, chóralne śpiewy ani wódka tego nie zagłuszały. Ponieważ poznałem ich osobiście, tym bardziej nie byłem później w stanie zaaprobować hołdów składanych sędziwemu Pinochetowi przez naszych polityków. To tyle, ile mogę jeszcze dodać o tej fotografii.

panzertrooper [2009-01-07 10:47:05]

i to wlasnie w tobie lubie...jakbym odgrzebywał ojca zdjecia gdy wskakiwali na wjeżdzajace na teren zakładu czołgi krzyczac ``wypierdlajajcie, dajcie nam pracowac``...był grudzien `81...miesiac wczesniej sie urodzilem...tu u ciebie czuc ten zaduch fatalnych papierosów zmieshany z gryzacym jak cholera gardło Krakusem...to własnie u ciebie lubie...oddajesz nastroj takim jakim go przezyles...dziekuje

corundum [2009-01-07 10:41:11]

jogin [2009-01-07 10:04:24] --> mądrze to ująłeś. :)))