Nutellka - *** (2009-11-27 14:03:39)
on_jam - busole... (2009-11-27 13:47:54)
oriolus - tęsknota (2009-11-27 13:47:53)
gregory_23 - siłacze_1 (2009-11-27 13:46:26)
Fotografia stanowi własność autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii bez jego zgody jest zabronione.


Ocena zdjecia

Średnia ocena: 9.00
Licznik odsłon zdjęcia: 993
Liczba oddanych głosów: 21

Komentarze Użytkowników

 Slawekol [2008-12-28 18:38:36]

weisfeldt [2008-12-28 13:57:18: bardzo dziękuję za życzenia, wizytę, udział w wymianie poglądów. Bywa inspirujący i twórczy, pozwala czasem także lepiej sprecyzować własne stanowisko. Szampańskiej zabawy sylwestrowej, szczęśliwego Nowego Roku, zdrowia i wielu dobrych zdjęć bardzo Ci zyczę :)

 Slawekol [2008-12-28 17:03:21]

Wojciech Gepner [2008-12-28 13:06:58]: o roli podpisów do zdjęć reporterskich pisano wiele. Dla mnie w sposób najbardziej przekonujący i lapidarny ujął rzecz Philip Jones Griffiths (1936-2008): " Opis nadaje znaczenie fotografii. Unikam prostych podpisów, zawsze staram się odpowiedzieć na pięć pytań: kto, co, dlaczego, gdzie, kiedy". Staram się tego trzymać. Bo w przypadku zdjęć reporterskich sytuacja ma wielkie znaczenie. Dowodem na to są choćby historie słynnych zdjęć, publikowane w "Przekroju" a reklamowane na stronie Plfoto. Inscenizacja egzekucji i egzekucja prawdziwa mogą wyglądać tak samo na zdjęciu - a jednak różnica jest kolosalna. Trochę podobnie jest z coniedzielną komunią w kaplicy, a wiatykiem tuż przed poważną operacją. I to na tyle. Pozdrawiam serdecznie i pomyślności w Nowym Roku życzę - a także szampańskiej zabawy sylwestrowej. :) P.S. Linek do rozmowy z Griffithem, zatytułowanej "Goya obiektywu" - _http://wyborcza.pl/1,76842,5068913.html_

Wojciech Gepner [2008-12-28 16:04:14]

tym bardziej. dobrego roku! pzdr

 jogin [2008-12-28 15:46:23]

Całe pozdrowienie Brzmi: :"trzym sie, nie daj sie!". No nie daję się różnym przeciwnościom, np. w środę 23 grudnia ok. godz. 19-ej została uśpiona jedna z moich dwóch psich małp (sznaucerek miniaturowych) z powodu bardzo szybko zaostrzającej się padaczki (podejrzenie tętniaka lub glejaka). Miała 9 lat; pozostała mi jej 13-letnia matka. Życie płynie dalej...

Wojciech Gepner [2008-12-28 15:37:19]

trzym sie jogin!

 alicjaszrednicka [2008-12-28 15:02:35]

mz zdjecie oddaje to co Autor chcial pokazac!bardzo wyraznie widze mine schorowanego czlowieka zapatrzonego tak mocno w ten oplatek ,w ktorym na pewno pokladal nadzieje wierzac ,ze dzieki niemu pojdzie na te ciezka operacje nie sam a z Jezusem i dlatego tez byl taki spokojny,bo nie byl sam... Ksiedza wzrok tak serdeczny skierowany na niego jakby go pozdrawial na droge...bardzo piekne zdjecie,bardzo wymowne i bardzo wspolgrajace z tytulem....

 jogin [2008-12-28 15:01:53]

Wojciech Gepner [2008-12-28 14:48:32] => to jest SANSKRYT, o ile wiesz Drogi Przyjacielu co to słowo znaczy i opisuje określony gest - w Google go z pewnością znajdziesz.

SzlagTrafił [2008-12-28 14:51:04]

szok ile zwykłe zdjęcie może wywołać w Nas Polakach inspiracji do pisania...

Wojciech Gepner [2008-12-28 14:48:32]

namaste jest po joginsku? myslalem, ze po czesku, alez ignorant ze mnie...

 jogin [2008-12-28 14:46:15]

weisfeldt [2008-12-28 13:57:18] => Różnimy się ale różnimy się, mz, pięknie. Oby od 2009 roku wreszcie stało to się na Plfoto normą, czego Tobie, innym i sobie życzę. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło :-)))

 jogin [2008-12-28 14:36:24]

Wojciech Gepner [2008-12-28 13:06:58] - ależ w Tobie jakaś złość!...Życzę Ci w A.D 2009 odmiany...Masz ode mnie (jak katolicy mawiają) Znak Pokoju, po jogińsku zwie się on NAMASTE.

Wojciech Gepner [2008-12-28 14:04:06]

ufff.... nie splycam sytuacji, rozumiem, ze chwila byla wazna, podniosla i wyjatkowa. mowie tylko, ze na zdjeciu tego nie widac.

weisfeldt [2008-12-28 13:57:18]

to może jeszcze ja. każdy ma prawo do swojej ekspresji,wyrażania emocji i uczuć. podejrzewam jednak, że sam nie pokazał bym takiej fotki. samo przyjęcie komuni w takim momencie jest aktem tak bardzo osobistym, że nie chciał bym go rozpowszechniać. zwłaszcza, że też byłeś pacjentem i wiesz co to znaczy. i nie powinno się oceniać takiego zdjęcia cyferkami, bo zabijasz wtedy właśnie metafizkę tej chwili. po za tym myślę, że po pół roku trudno mi by było nabrać właściwej , obiektywnej oceny tej sytuacji. wojciech wydaje mi się zanadto ją spłyca, no cóż. rozumiem jednak sławek twoją decyzję, masz do tego prawo. i gratuluję przyjaciół z pl. i życzę w nowym roku zdrowia przede wszystkim. pozdrawiam goraco ciebie, twoich znajomych i wojciecha

Wojciech Gepner [2008-12-28 13:06:58]

jogin, tak juz konczac, w kazdym szpitalu jest kaplica, gdzie chorzy, niekoniecznie od razu smierelnie, stojąc w pizamach otrzymuja komunie od ksiezy zawodowcow. i kazda fotka z takiej imprezy wyglada podobnie. i tyle. wyciszaj sie dalej i kontempluj ten czas McRefleksji.

 jogin [2008-12-28 12:16:11]

Sławka czy pana Stasia?

 Wołodytjowski [2008-12-28 12:11:26]

z jakim skutkiem przebiegła operacja?

 jogin [2008-12-28 12:08:25]

Wojciech Gepner [2008-12-28 11:29:59] => Człowieku! Jeżeli Ty w sylwetce, postawie i wyrazie twarzy tego człeka nic nie dostrzegasz, to niech Twoją wrażliwość jakaś Opatrzność ma w opiece!!! Chyba, do licha, nie jesteś cyborgiem? (nie mam na myśli Kolegi z plfoto). Opis Sławka to tylko swego rodzaju didaskalia. To właśnie chciałem swoim jednym z najdłuższych komentarzy w A.D.2008 objaśnić (do roku 22008 brakuje jeszcze bagatelne 20tys. lat...hehe). Ponoć dla naszego w 99% (beze mnie) katolickiego społeczeństwa okres Adwentu i minionych świąt jest okresem wyciszania i refleksji a Ty tu Waść o hipermarketowych promocjach prawisz...Co do mojego długopisarstwa to muszę się trzymać w formie i normie aby nie sprawiać zawodu jednemu z Plfotowiczów (Jego nick jest w mej wdzięcznej pamięci), który nazwał mnie "plfotowskim pianobijcą"...hihi

Wojciech Gepner [2008-12-28 11:29:59]

jogin, zauwaz tylko, ze opieprzasz mnie za to nie zam calego kontekstu, ktory z wielka swada ujawniles w jednym z najdluzszych komentarzy plf a.d.22008. niestety, na zdjeciu nie widac nic z tego, o czym piszesz. a to jest portal o zdjeciach, a nie opisach, wiec proby grania na emocjach i epatowanie historiami, ktore mogly sie zdarzyc malo mnie rusza. tak na to popatrz, bo to jest niezalezne od tego czy akurat mamy czas wielkich promocji w hipermarketach, czy najzwyklejszy dzien, kiedy to 99% polakow akurat sie nie wyciszylo i ich sklonnosc do refleksji jest minimalna.

 jogin [2008-12-28 09:28:14]

weisfeldt [2008-12-28 02:02:22] => Na początku małe wyjaśnienie: ze wszystkich wpisujących się pod tą fotą tylko cztery osoby (łącznie ze Sławkiem) poznały pana Stasia - faceta ze zdjęcia. Odwiedzaliśmy Sławka w szpitalu, byli jeszcze inni plfotowicze, w Jego nie do pozazdroszczenia chorobie. Niektórzy wiedzieli to od Niego samego a inni dowiadywali się "pocztą pantoflową" i nikt nie wahał się przed pójściem wtedy do Sławka! Mz, nie masz racji mówiąc, że Sławek powinien tę fotę wkleić sobie do albumu - przecież nie On na niej jest. Sławek postanowił a Ksiądz i pan Stasio zgodzili się na sfotografowanie tej intymnej chwili aby pokazać jeden z przejawów szpitalnego życia ludzi, być może śmiertelnie chorych, oraz dać świadectwo prawdzie ich cierpienia i nadziei! Czyż nie jest to misją reportera? Sławek nie ukrywał, że jest profesjonalnym reporterem. Obejrzyj cały cykl "Lato w Szpitalu" są tam pokazane różne momenty tamtego życia: rozchachanie, poważna rozmowa, zatroskanie czy miłość (wyrażona trzymaniem się za ręce). Powiem może brutalnie: trzeba mieć skórę słonia żeby tego nie czuć!...Może błędem Sławka było wyodrębnienie tej foty z tego cyklu - stąd pewne niezrozumienie mogło się pojawić. Sławek może reaguje, choć się do tego nie przyznaje, nieco emocjonalnie - od tamtych wydarzeń upłynęło niecałe pół roku. Na pewno z tyłu głowy kołacze Mu się myśl czy aby to już koniec tej biedy?...

 jogin [2008-12-28 08:49:17]

Wojciech Gepner [2008-12-28 00:47:17] => Mz, jesteś w tragicznym błędzie. Fota i bez opisu ma swój klimat. Twarz księdza ma "zawodowy" wyraz kapłana podającego komunikant (to jest ten opłatek); twarz chorego przyjmującego komunikant jest, nawet dla mnie niewierzącego, jest przejmująca - dziwi mnie to, że Ty, człowiek uznający siebie za wybitnego fotografika, nie masz żadnej wrażliwości na bijący z twarzy tego człowieka smutek, lęk i nabożne skupienie. Opis jest wyjaśnieniem dla "postronnych" widzów, całe szczęście, że nie znajacych realiów oddziału pełnego chorych przed lub po operacji nowotworów laryngologicznych ( krtań, ślinianki itp.), którzy są pełni nadziei ale nie znają swego jutra pomimo iż operuje tam o wielkiej renomie specjalista (profesor) w tej dziedzinie i chirurgii. Stąd ksiądz, który na ich życzenie, przychodzi na salę z wiatykiem (przecież dla niektórych było to nieznane słowo oraz jego istota). O wyjaśnienie się prosiło dlaczego ksiądz w jakimś pomieszczeniu z kontakcikem daje komunię facetowi w wymiętej nieco piżamie. Facet nie ma złożonych pobożnie rąk, bo jedną ręką musi zatykać sobie "gwizdek", który Mu wszczepiono po wyrezaniu tchawicy z ze strunami głosowymi i ze wszystkim zajętym przez nowotwór (może widziałeś takich ludzi). Dlatego komentarz Slawekol [2008-12-28 01:07:05] , choć nieco zgryźliwy, ma swój głęboki sens. Może Sławek nie strzeli mnie w łeb ale powiem Ci, że On też nie był tuż przed operacją swojego "brylantu" pewny swego jutra - sprawa była niecierpiąca zwłoki (Profesor tylko takie przypadki operuje). Tak więc na Twój wpis: Wojciech Gepner [2008-12-28 01:45:30] po prostu brak mi słów!!! Może jednak ten świąteczny okres, podobno dla 99% Polaków, wyciszenia i refleksji skłoni Cię do wzięcia pod uwagę słów: Slawekol [2008-12-28 01:47:26]...I tyle ode mnie, prawie 67-letniego faceta. który ma swoje doświadczenia i który kilkakrotnie oddychał atmosferą tego szpitala w dniach gdy Sławek tam był . Jeżeli Ty takich doświadczeń nie miałeś to jesteś, narazie, Dzieckiem Szczęścia - jednak to nie upoważnia Cię do podśmiechujek i, nazwijmy to tak, niegrzecznych zachowań!

 Slawekol [2008-12-28 02:30:53]

weisfeldt [2008-12-28 02:02:22]: ależ ja się nie unoszę ani odrobinę. Stwierdzam tylko pewne oczywistości - doświadczenia, zmieniają nasze postawy i oceny, to po pierwsze. Każdy z nas kiedyś umrze - to po drugie. Pana Stasia znam, bo spędziłem z Nim trochę czasu w szpitalu łózko w łózko, znajomi z plfoto mnie odwiedzali, więc też mieli okazję poznać (zerknij jeśłi masz ochotę do katalogów "Lato w szpitalu" w moim PF). Co do miejsca tej foty w galerii - skoro jest tu miejsce na zdjęcia reporterskie, to zdjęcie to reporterskim jest jak najbardziej. Opowiada o ludziach w obliczu śmierci, cierpienia, choroby. Skłania do pomyślenia o czymś innym, niż kolorowe zachody słońca. I dlatego widzę tu miejsce także dla takich zdjęć i opowieści. Nie widzę też powodu do blokowania ocen. Natomiast stosowanie jednego schematu oceny do oceniania różnych zdjęć wydaje mi się błędem metodologicznym. Mam nadzieję, że mimo później pory jasno wszystko wyraziłem :). Pozdrawiam serdecznie

weisfeldt [2008-12-28 02:02:22]

sławek nie unoś się, że ktoś ocenia twoje zdjęcie za walory techniczne, trudno znaleźć taki stosunek emocjonalny do zastanej sytuacji, jakiej byłeś świadkiem. wydaje mi się, że powinno to zdjęcie jednak pozostać w twoim osobistym albumie, ew. powinieneś zablokować oceny. rozumiem twoje odczucia, ale taka prezentacja trochę mnie dziwi, myślę że takie momenty warto zachować dla siebie. A tak na marginesie - skąd wy go wszyscy znacie, totalne zaskoczenie.

Wojciech Gepner [2008-12-28 01:51:35]

amen

 Slawekol [2008-12-28 01:47:26]

Wojciech Gepner [2008-12-28 01:45:30]: nie w obliczu absolutu, a w obliczu śmierci - a ta jednak przed Tobą - oby jak najpóźniej...

Wojciech Gepner [2008-12-28 01:45:30]

tak zapewne, w obliczu absolutu wezme sie i posram. a daj spokoj...