[2009-04-12 17:18:45]
Daniel, syn Leonida Andrejewa napisał powieść i zaprosił dwadzieścia osób, żeby ją odczytać. Literacki czwartek w stylu XIX wieku...Ta powieść kosztowała każdego ze słuchaczy dwadzieścia pięć lat obozów pracy karnej...Sołżenicyn - Krąg pierszy
[2009-02-13 00:13:03]
Optymizm wydaje się zawsze bardziej płytki, bardziej powierzchowny niż pesymizm. Optymista sprawia wrażenie kogoś, kto ślizga się po powierzchni, omija zdradliwe wiry i głębie, nie dostrzega ciemności, nie wierzy w piekło. Natomiast pesymista wydaje nam się kimś głębszym,zdolnym przeniknąć tajemnice życia, dotrzeć do jego bolesnego i tragicznego sedna. Dlatego, spragnieni pociechy, chętnie posłuchamy tego, co powie nam optymista, natomiast, tak naprawdę, wierzymy słowom pesymisty.....Kapuściński, Lapidarium V
[2009-01-13 09:45:13]
"Powinniśmy być uwolnieni od ciężaru ciała. Ciężar własnego ja w zupełności wystarcza" Cioran
[2009-01-08 19:45:32]
Gałczyński zmarł nagle w 1953 roku. Na stole przy którym pracował znaleziono ostatni, niedokończony wiersz ....................................."Ale są jeszcze sprawy drobne: loty ptasie,/ chwianie sie trzcin w jeziorach, blask gwiazdy wieczornej,/ różne barwy owoców o porannym czasie / i wiatr przelatujący w sopranie i w basie,/ i moja mała lampa, i stół niewytworny./ Ale nawet za wszystkie obrazy Tycjana / nie oddam tyego stołu, bo pracuję przy nim,/ to mój wierny przyjaciel od samego rana,/ a kiedy noc..."...
[2009-01-06 13:43:17]
Rosja to właściwie Moskwa, reszta kraju to peryferie, a te zaczynają się już od przedmieść i ciągną do Bajkału. W stolicy Pietuszki, Behemota, Achmatowej i bezprizornych pije się, wlewając w duszę smutek wielkich przestrzeni między ludźmi, przegryza się skiszonym światem i kombinuje - W. Wysocki - "Zdarzyła się taka historia. Dwóch piło i przepiło - i z siebie - i z wszystkich z otoczenia. Z otoczenia, czyli z najbliższej rodziny: z ojców, matek, żon i dzieci. Żeby i z dzieci! Bestie! Przecież dziatki rączki wyciągają, marzną, jeść wołają i nawet nie maja w czym wyjść pochuliganić na dworze. A ci - przepili wszystko. W trupa, na umór, do upadłego, na potęgę i jeszcze za babcię i za rany boskie. Diabelskie nasienie!
Krótko mówiąc pojawił sie problem: co począć, co pić - nic nie pić, bo nie ma za co kupić, a na rozbój iść strach - po gębie dadzą i do tego flaszkę odbiorą. Jeden z nich, starszy i trzeźwiejszy gada tak : " Pójdziemy oddać krew. Poczwórny zysk: szanować bedą - raz, trzy stówy dadzą - razem cztery". Idą. Pierwszemu r-r-raz igiełkę w łapę i pompują, pompują. Dwuręczną pompą. On trzask, i mdleje - przez tę znieczulicę. Wiec nic, ani szacunku dla ciebie, ani trzystu. Okazało się, że odpompowali za stówę. Kupili za to dwie flaszki, piją i płaczą. A przyjaciel mówi tak: "Twoją krew, Wania, pijemy! Ludzka krew, Wania, to nie woda, to wódka! Krew to wódka, nic więcej!".
- A ty zawsze Wasia, krew moją, nie wodę, piłeś. Piłeś i nie zagryzałeś. Krwiopijca z ciebie. Szuja jesteś i nie oczekuj wyrozumiałości z mojej strony. Dołoże ci - mówi ten pierwszy i unosi rekę, lecz uderzyc nie może, zasłabł. A drugi nic nie słyszał, spał. Usnął z parówkami pod głową i krwi nawet do końca nie dopił. Być może zlitował się, co ???"
Tak, Rosja to kraj w którym gubi się nawet diabeł , a Moskwa jak to Moskwa i za tych zagubionych i za zbliżenie międzyludzkie i za niebo wypije - na zdrowie !
[2009-01-01 19:06:05]
"Kontrast i harmonia
Kolor przedmiotu zawsze zależy od otoczenia. Na przykład czerwony dom inaczej bedzie wyglądał przy pogodnym, błękitnym niebie, a inaczej, gdy niebo się zachmurzy i przybierze odcień szary. Aby osiągnąć harmonię barw w obrazie, malarz musi skontrastować zdecydowane tony. Jednak sam kontrast daje efekt zbyt jaskrawy, dlatego też stosuje naprzemiennie zimne i ciepłe cienie, wzajemnie się uzupełniające. Przy wyborze barw dopełniających zawsze kieruję się tonem dominującym, określającym nastrój całości. W naturze ton dominujący występuje wszędzie: w szarości pochmurnego poranka,złotym świetle wieczoru czy wreszcie w olśniewającym błękicie południa." z biografii Rembrandta - Samotnik z ulicy Rosengracht
[2008-12-17 00:51:59]
...inclinatio...
[2008-12-16 02:03:11]
...gallicinium...
[2008-12-14 22:18:32]
Rzymianie noc dzielili na wachty, było ich osiem. Dzień wraz z zachodem słońca kończyła ostatnia z dwunastu godzin dnia - hora duodecina i zanim wybiła pierwsza - hora prima, czas nocnych marków ,gladiatorów, plebsu i ulicznic, stopniowo płynął poprzez - Vespera, Prima fax, Concubia i Intempesta do północy i przełamany dalej Inclinatio, Gallicinium, Conticinium do Diluculum.
Im więcej tych kawałków tym noc wydaje się być bardziej przyjazną...
[2008-08-24 18:54:53]
"Należy bardzo starannie wszystko sprawdzic. Inaczej przyłączymy się do grona ludzi wierzących w głupstwa wszelkiego rodzaju i nie rozumiejących świata, w którym żyjemy. Nikt nie rozumie świata, w którym żyje, ale jedni są w tym lepsi od innych" R. Feynman
[2008-04-21 11:09:42]
...budująca krytyka - dlaczego nie...kto tu ma uprawnienia na buldożer ?
[2008-04-21 00:57:05]
...życie człowieka to nieustanny zapis m.in. obrazów...nie widzę nic niestosownego w fotografowaniu drastycznych scen...obraz zdarzenia zapisany w pamięci przekazujemy innym w pierwszym rzędzie za pomocą słów... proszę spojrzeć na zachowanie zgromadzonego tłumu i na każdą osobę z oddzielna, w tym momencie każda z nich robi pamięciowy reportaż; z kolei fotograf jest od tego, by uniknąć pojawiających się na tym etapie zniekształceń...bowiem interpretacja widza, to rozumienie, odbiór, o typowo subiektywnym charakterze...publikacja fotografii wiąże się z dokładnie odwrotnym procesem - to obraz opowiada o zdarzeniu i w dużej mierze od jego jakości i autorskiego wyczucia sytuacji zależy w jaki sposób i jak czytelnie przemówi... jesli widzimy coś, co w danej kulturze uchodzi za naganne, przeczy zdrowemu rozsądkowi i naturalnemu biegu rzeczy jest oczywistością, że wtedy negatyw danej sytuacji utrwala się mocniej i wywołuje zwyczajny, osobisty i ludzki sprzeciw wobec zastanej rzeczywistości...smierć w każdej kulturze uznawana jest za największe nieszczęście, z drugiej strony warto przypomnieć sobie falę wzburzenia, wściekłości i manifestacji w krajach islamskich po publikacji karykatur Mahometa (obraz)... to poruszenie podobnej strunym, mz ubolewać należy nad tym , że obecnie jesteśmy podobnymi treściami atakowani w praktycznie każdych mass mediach, zmieniają się tylko liczby i okolice zdarzeń...śmierć powszednieje, staje się towarem jak każdy inny produkt, na to nigdy nie można wyrazić zgody...fotografia wzrusza, każe się zastanawiać nad kruchością naszej obecności na tym świecie, rolą przypadku w życiu i istnieniem dla kogoś w perspektywie osobowej...autor wykasował foto i pozstałem z tym komentem
[2008-04-19 11:33:18]
...początkujący artysta to zawsze zjawisko dosyć pretensjonalne, to tak jakby ktoś zgłosił swoją kandydaturę na wielkiego człowieka...Gombrowicz
[2008-04-15 09:38:22]
...wyobraźnia stała się halucynacją... Flusser