zobacz: http://www.kolaseum.portalliteracki.pl/sklerotyki/zuzanna.htm
[2009-09-04 12:56:38]
Opowiadanie "Blikujący seks fotograficy Zuzanny" znajdziecie tu: http://www.kolaseum.portalliteracki.pl/sklerotyki/zuzanna.htm
[2009-03-28 16:13:19]
Fragment opowiadania Jarka Kolasińskiego: ".... Autorka była niezmiernie dumna ze swego dzieła i spodziewała się w pełni ją satysfakcjonującej porcji oklasków. Długo jednak trwało, bite dwie godziny, nim pojawił się pierwszy komentarz. Zuzanna czekała nań cierpliwie, nie niepokojąc się brakiem odzewu - jako rutynowany user doskonale wiedziała, iż nikt nie chce się wygłupić, nierozsądnie chwaląc lub ganiąc nierozdziewiczone komentarzowo dzieło. Tak było bezpieczniej.
„Hipermegazajefajne!” - padło nareszcie i momentalnie w ślady defloranta poszedł tłum naśladowców. „Superrrowa fota!”, „gratki”, „very bdb”, „cud klimacik”, „kopara do ziemi opada” - w mig zaroiło się od „recenzji” zwyczajowo bardziej odzwierciedlających stany emocjonalne komentatorów oraz ich daty urodzenia, niż głębsze refleksje.
Wpisów z każdym kwadransem przybywało, a Zuzanna z niezdrowym rumieńcem na twarzy skrzętnie odnotowywała, kto ze skomentowanych przez nią kiedyś userów uczciwie spłacał dług pod przystankowym staruszkiem, z kogo zaś wyłaziło niewdzięczne internetowe bydlę. Z wielkim zadowoleniem witała autorka wizyty vortalowych tuzów, którzy pełnymi dostojeństwa mruknięciami dawali do zrozumienia, że „fota jest całkiem nawet”. Pilnie obserwując słupki oglądalności oraz pulsujący wskaźnik ocen, Zuzanna pęczniała z dumy, rozdając komento i ocenodawcom emotikonowe całuski i uśmieszki. Pozostawała jednak czujna, dygocąc z lęku przed tym, co pod zdjęciem, które miało tak wiele odsłon i jakże wysoką średnią ocen - prędzej czy później musiało nastąpić. I nastąpiło..."
[2008-09-11 21:28:19]
"Prawdziwym guru nie jest ten, kto stara się odcisnąć własną osobowość na innych, ale raczej ten, kto wydobywa jakości tkwiące w innej osobie." [Lama Anagarika Govinda]