[2009-10-14 17:50:26]
Nie interesują mnie wypowiedzi tych, którzy są przekonani, że wiedzą już wszystko i koniecznie chcą to objawiać światu, ani tych, którzy czują potrzebę pouczania innych wygłaszając apodyktyczne sądy ex cathedra.... Takich ludzi nie słucham i omijam z daleka. Wolę poznawać opinie osób wątpiących, dostrzegających wiele uwarunkowań i zależności oraz tych, którzy częściej pytają, niż twierdzą - są oni dla mnie znacznie bardziej wiarygodni. Umieć pytać i słuchać to dużo więcej, niż umieć mówić.
[2009-09-12 22:13:41]
…bohomazy pseudo twórców, którzy braki umiejętności zastępują agresywną i często niedopracowaną techniką graficzną, albo wielokrotna edycja mało różniących się od siebie, ale za to kompletnie zePS-utych zdjęć dotyczących tego samego tematu, powtarzanego tylko dlatego, że o wcześniej opublikowanym niby-zdjęciu mniej biegli w sztuce wyrazili swoje achy i ochy i jeszcze wiele, wiele innych podobnych zachowań…tiaaa…przecież wiadomo o co chodzi…tani poklask zawsze dowartościowuje pewną grupę ludzi. Poszukiwanie zastępczej akceptacji w necie to nic innego, jak skutek braku uznania przez środowisko w realu. Skoro na jawie jest byle jak, niech przynajmniej sen będzie miły…A może lepiej przestać pozować na kogoś, kim się nie jest i wziąć się do solidnej pracy nad sobą?
[2009-09-12 21:41:43]
...im mniej umiejętności, tym więcej photoshopa...
[2009-08-13 19:22:08]
Przytoczone: „ hardnut, dlaczego blokujesz ocenianie swoich zdjęć? Odpuść, przecież oceny to barometr odczuć oglądających, zabierasz innym przyjemność przekazania skali własnych emocji. Sam kiedyś wspominałeś, że plfoto należy traktować jako zabawę wymagającą przymrużenia oka na wszystko, również na zawyżone albo zaniżone oceny i przesadne bądź zdawkowe komentarze. Wiem, że nie przywiązujesz żadnej wagi do ocen na plfoto, ale pozwól bawić się innym -)) Mógłbyś też wrócić do komentowania fotografii różnych osób, wielu z dawnych uczestników pamięta ich wysoką merytoryczną wartość…”
„Aleksandro, za odpowiedź niech posłuży Tobie mój wpis w blogu hardnuta z daty 2008-03-18 11:20:11. Co do reszty, to zastanowię się, wspomnę jednak o tym, że moja forma komentowania pochłaniała zbyt dużo czasu, którego dzisiaj nie mam. Nie sądzę także, aby moje komentarze pomogły niektórym autorom komentowanych zdjęć, później nadal popełniali te same błędy. Wielu z wystawiających nie oczekuje w rzeczywistości żadnych wskazówek, uważa się za znakomitych twórców. Dzisiaj wystawiam zdjęcia głównie dla kilkunastu dawnych znajomych i chętnie oglądam ich nowe prace, aczkolwiek nie oceniam, zresztą oni tego nie oczekują, podobnie jak ja…”
[2009-06-13 22:18:51]
...w Afryce zawsze patrzy na ciebie kilka par oczu...
[2009-05-17 22:48:17]
...rzadko tu bywam więc i poczty nie czytam...jeśli ktoś zechce wysłać e-mail do mnie, to tylko pod adres: hardnut.@wp.pl (usuń pierwszą kropkę antyspamową)...
[2009-05-17 22:46:02]
Na czym polega absolutne minimum? …najpierw trzeba poznać zasady fotografowania i możliwości swojego sprzętu, im więcej będziemy na ten temat wiedzieli, tym lepsze będą nasze prace, … po wyborze kategorii zdjęciowej, w której czujemy się najpewniej, przychodzi czas na praktykę, im dłużej ćwiczymy, tym większe mamy szanse na zadowolenie z własnej twórczości; nie wolno przy tym zapominać o konieczności przyglądania się pracom najlepszych… …pierwowzór najbardziej udanych fotografii powstaje zazwyczaj w głowie, bo w wyobraźni można dokładnie zaplanować temat, kompozycję i światło, później pozostaje już tylko wykorzystanie istniejących warunków i własnych umiejętności technicznych, …to w jaki sposób zrealizujemy własny projekt przesądzi o jego ocenie, …prace powstałe z przypadku, zaimprowizowane, wykonane ad hoc, rzadko kiedy przynoszą zadowalające rezultaty - nawet w reporterce liczy się umiejętność przewidywania sytuacji i refleks, …natomiast prawdą jest, iż nie zawsze udaje nam się pokonać trudności, jakie napotykamy, w takim przypadku efekt własnych starań będzie taki sobie i rozsądnym rozwiązaniem może być rezygnacja z chęci naciśnięcia spustu migawki… Co można więcej? …po zbudowaniu własnego warsztatu i opanowaniu techniki trzeba puścić wodze wyobraźni, to ona najczęściej nas ogranicza…i to jest najtrudniejsze…wyobraźnię albo się ma, albo kopiuje pomysły innych…dobrzy kopiści też bywają doceniani, pozostają jednak tymi, którzy idą za kimś…w jakiejś mierze, zwłaszcza na pewnym etapie rozwoju wszyscy nimi jesteśmy, choć kroczymy różnymi śładami… tylko nieliczni przecierają nowe szlaki i to oni są na szczycie…
[2009-03-29 17:28:24]
...chwilami wydaje mi się, że funkcjonuję w jakimś innym wymiarze czasoprzestrzeni, w jednym z wielu wszechświatów równoległych...
[2009-03-29 17:27:17]
George Eastman, (wynalazca błony fotograficznej i twórca koncernu Kodaka), wypowiedział kiedyś takie zdanie: „To, co robimy w godzinach naszej pracy decyduje o tym, co posiadamy. To, co robimy w czasie wolnym decyduje o tym, kim jesteśmy." Oczywiście, że w tych słowach Eastman zawarł głębszą myśl, której zresztą później nigdy nie rozwinął. Jak wiadomo, był człowiekiem szczególnie mocno związanym z fotografią. Ciekawe, co myślał o tej dziedzinie twórczości? Sam zacząłem zastanawiać się w jaki sposób fotografia może zmieniać świadomość ludzi i decydować o tym, kim jesteśmy.
[2009-03-29 17:22:42]
Nie utrzymuję się z fotografii, mogę więc mówić o wolności tworzenia. Fotografuję to, co mi się podoba - dla siebie, moich bliskich i takich jak ja, zwykłych ludzi. Z nikim nie muszę konkurować, ani o nic zabiegać, mam komfort nieulegania jakimkolwiek sugestiom. O wszystkim sam decyduję i to najbardziej mnie cieszy. Nie interesuje mnie realizacja zdjęć udziwnionych grafiką. Nie wykonuję również fotografii artystycznych i ambitnych, przy których trzeba dociekać, co autor miał na myśli. Patrząc na niektóre prace uznanych twórców nawet nie wiem, od którego momentu można mówić o artyzmie i sztuce...a czy ktoś w ogóle to wie?...czy tylko chce pozować na znawcę? Krytycy i koneserzy sztuki – jeśli tacy trafią tu przez przypadek - zawiodą się, bo u mnie artyzmu nie znajdą, będą musieli go szukać w innych miejscach...pewnie wśród czarno-białych i koniecznie ziarnistych fotografii, czyli takich, jakie preferują artyści-)