[2008-07-23 13:16:10]
Steve Reich - mistrz
[2008-07-22 15:47:31]
ostatnio zasłuchałem się w muzyce i zdjęcia poszły na bok, ale wiem, że owo słuchanie zaowocuje. a słucham: Wooden Wand, Vashti Bunyan, Shalabi Effect, John Fahey, Horace Silver, David Crosby - If I only could remember my name (cudowna płyta), Microphones, Prince (uwielbiam Księcia), i ukochana płyta ostatniego czasu Pharoah Sanders - Karma (arcydzieło natchnione przez Boga)
[2008-07-17 20:22:08]
lubię pić wyborową...
[2008-07-16 20:13:43]
...a w muzyce harmonia (kiedyś fascynował mnie chaos)
[2008-06-09 11:54:53]
ostatnio fascynuje mnie tylko symetria...
[2008-05-16 16:19:30]
William Basinski - mistrz
[2008-05-11 20:11:20]
Jackson C. Frank - mistrz
[2007-11-04 21:57:41]
miałem błyszczący fiński nóż
z napisem "made in finland"
gdy zmierzch podmiejskich sięgał wzgórz
we flechtach krew tętniła bawoła mogłem zabić nim
ciąć na ogniska trzaski
a gdy się wlókł już gęsty dym
rzežbić psi łeb na lasce
aż raz gdy noc zapadła już
szmer obcy w krwi zatętnił
więc chciałem sięgnąć po swój nóż
gdy stanął przy mnie księżyc
piętnastoletnich głupich ust
uściski wśród bzów mokrych
i zgasł jak świeczka fiński nóż
w szufladzie rdzą się okrył
miałem błyszczący fiński nóż
bawoła bym nim zabił
gdy zmierzch podmiejskich sięga wzgórz
dobywam go z szuflady
w kącikach flechtów wieczór już
lśni jak porzeczka krwawa
ukradkiem z rdzy wycieram nóż
i między bajki wkładam
[2007-10-04 23:17:48]
...czy popiół tylko zostanie i zamęt, co idzie w przepaść z burzą? - czy zostanie na dnie popiołu gwieździsty dyjament, wiekuistego zwycięstwa zaranie...
[2004-12-02 20:14:12]
dziś moja pierwsza wystawa w życiu. dziwnie się czuję - ale bardzo szczęśliwie. zapraszam do Piwnicy 21 w Poznaniu... i dziękuję organizatorom przede wszystkim Weronice...
[2004-09-09 22:24:36]
Tord Gustavsen Trio to jest "plumkanie" dla moich uszu. nic nie robię poza słuchaniem owej muzyki która rozpływa się i miesza razem z powietrzem powodując nieodparte uczucie jedności wszystkiego... jakby "Never Let Me Go" Kitha Jarretta nie istniał smiałbym twierdzić że ów młody Norweg, Tord sięgnął samego szczytu grania na fortepianie...
[2004-08-05 12:35:49]
ale mnie trafiło: jak dawniej, tak i teraz i na wieki słuchał będę XIU XIU... najsmutniejsza i najpiękniejsza muzyka jaką świat otrzymał w XXI wieku, o której na pewno moje wnuki będą uczyły się w szkole na lekcji muzyki...
[2004-07-12 15:29:50]
znowu, u mnie w pokoju, i w korytarzach głowy, przyszedł czas na najpiękniejszą melodię świata. słucham jej w zboczonej juz częstotliwości... to "Koln Concert" Keith'a Jarrett'a, rzecz nie dająca się obiąć zmysłami, i wagi najwyższej...
[2004-03-30 11:31:07]
słucham songs: ohia. ciągle i bez przerw... jak kiedyś siedzę w muzyce po uszy... chodzą za mną te dziwne piosenki, wypijają kawę, reanimują serce. chciałbym opowiadać swoje myśli muzycznie - kiedyś opowiem.
[2004-03-09 15:06:32]
słucham niemalże bez przerwy Philipa Glassa z płyty "Solo Piano" wydanej w '89... utwór "mad rush" najbardziej mnie inspiruje... wiem już że coś bardzo współczesnego i niepokojącego napisał Glass w tej melodii. od "trois gymnopedie" erika satie nie było chyba nic tak zmysłowo-przerażającego
[2003-12-31 14:18:31]
"...bo przecież nie wiem, że błąd
naprawia praktyka,
jak nasze pierwsze amatorskie zdjęcia,
bez głowy, z połową głowy, przekrzywione
i prześwietlone fleszem?"
[2003-12-31 14:16:48]
„Powiedziałem, że trzymacie mnie tutaj
w szpitalu, kłamiąc mym rodzicom
i mówiąc, że jestem bardziej szalony, niż jestem,
tylko dlatego, że chcecie mnie trzymać,
ostatni dolar wycisnąć ze mnie co do centa –
Jestem bardziej przy zdrowych zmysłach niż ktokolwiek w szpitalu.
Musiałem powiedzieć to, co mówi każdy wariat –
czarne zdanie, gdy rozum śpi, budzą się potwory...
Kiedy maluję, płótno jest osobą;
wszystko co czynię, każda plama i linia żyje;
a kiedy skończę, na płótnie jest gówno...
Ale w swych szkicach, bardziej wykończonych niż oleje,
w szkicach zrobionych później niż te arcydzieła,
Constable potrafi sprawić, że widzimy wiatr...”
[2003-11-30 21:47:37]
...bo nigdzie z Nią, nigdy nie chodzę. ani na piwo, gdy ranek zastaje mnie niedopity; czy choć do parku, jak inne pary z love-story; ani po ulicach gdy deszcz płynie strumieniami, a ludzie wyklinają go od kurw, stojąc w ciemnych ale suchych bramach, ze zniecierpliwieniem zerkając na zegarki; ani do kina, gdy sprawdzam czy nie pomyliłem światów... wszystkie miejsca w których z Nią nie bywam, są miejscami gdzie Ona jest mną. to Jej zdjęcie ostatnie, gdy szeptała mi te słowa do ucha, a w koło szumiały swym postojem zegary nocy.
[2003-11-22 09:55:28]
wiekszą miałem satysfakcję zdjęcia stąd wypieprzając niż je wieszając.
[2003-11-18 22:15:44]
zapomniałem że żyję. to jest dopiero blog.