[2006-03-17 20:28:43]
niedługo poznam Tuptusia, kupiłem cukier, w kostkach, bo łatwiej wyjmować, marchewki też kupiłem... czekam... może nie zmiękną do niedługo... a poza tym where is my mind / fightclub czyli bez zmian, zachmurzenie duże, z szansą na przejaśnienia, dziś znów padało to białe coś, przyszła wiosna skandynawska... poczekam na własną... motylki też poczekają...
[2005-09-27 14:01:59]
ładuj się!!! k... ładuj!!! ... mój dostawca jest złodziejem
zobacz: http://www.martinkawalski.com/
[2005-05-26 17:37:24]
zapraszam do galerii Marcina
[2005-05-26 17:36:09]
przed dniem uciekam w ciemność ciemni...
zobacz: http://www.analog.art.pl/news_index.php
[2004-08-28 15:03:32]
Wyróżniono mój projekt okładki ;)
[2004-06-20 19:23:43]
Nie samo ciało mnie podnieca, ale Ty w nim : puella intacta, une damme fragile, czułość szmacianych laleczek, dystynkcja smukłej dłoni, na której jeszcze wczoraj zaledwie osmielałem się złożyć pełen szacunku pocałunek, cała wmówiona Ci niewinność, teraz porzucana dla mnie- gdy obnażasz się przede mną, prowadzisz moją rękę w górę ud, w szorstką sierść, miekką wilgoć. Twój gorący oddech, rozchylone usta, którymi kiedyś pierwszy raz przyjmowałaś opłatek, w białej sukience, w wianku ze stokrotek. Bluźnię Twojej czystości, zuchwały świadek przemiany: to wciąż Ty, zagarniająca mnie w siebie z jękiem?Tak, to wciąż Twój zapach.Twój brzuch.Poddaje mi się miękko, obnosi w pępku krople potu jak perłę.Twoje palce wędrują po moich plecach,pachnące płaszczki.Przed chwilą mogłaś mnie odepchnąć wzrokiem,a teraz twoje oczy już nie patrzą.Dajesz się prowadzić w ciemność,jak zwierzę.Wreszcie - tak dugo czekałem - poznaję kształt Twoich piersi, wodze językiem po Twoich ramionach, oniemniały.Ociemniały.Dopuszczony.Zostawiam mokrą ścieżkę na Twojej szyi dziwnie gorzkiej, na płatkch uszu, które zapraszają do środka, wabiące wonią.A włosy rozrzucone, a skroń pulsuje, szepcze rytmicznie, żeś taka, że tak, że tak też.Oplatasz mnie, Twoje biodra krążą, wciąż za mało spojone ze mną.Toczymy się w tańcu, spoceni i upojeni.Ciągle za mało nagie są nasze ciała, wciąż zbyt blisko wstyd, że się straciliśmy w sobie, że już nigdy nie będzie jak dawniej - kiedyś marzyłaś o słodkim królewiczu, a ja o wyuzdanej królewnie. Nie miałaś być nią, nie miałęm zagarniać Twoich pośladków, jakby to było moje własne ciało. Nie miałem pokrywać naszego ciała kroplami śliny, smugami nasienia, wywoływać z głębi Twego brzucha sunącego pod skórą szkarłatu, który teraz bierze w posiadanie Twoje piersi, ramiona, szyję , policzki, bucha ustami zawodzeniem: tak, jeszcze... tak... Wołamy coś razem i nie ma już słów, nie ma znaczeń, zakazów, nie ma szczelin między naszymi istnieniami, więc jeśli nawet słyszysz jak brukam ostatni ślad po Tobie dawnej, szepcząc Ci do ucha, że jesteś dziwką, wiesz że to tylko zaklęcie, byś nigdy nie wróciła do siebie, eleganckiej i niedostępnej, byśmy już zawsze pozostali razem w tej chwili, w tej wiecznej i ulotnej jedności, w tym blasku, który otwiera i zamyka ostatnie uderzenie wspólnego serca.
A potem jest ciemność, w której zaczynasz rysować dłonią moje ciało.Musisz mnie narysować na nowo.Dawny ja wypełnił Cię, już go nie ma.Została po nim słona lepkość, gorące ostrze, wspomnienie miękkim korytarzu płci.Czuję Twoje palce na ustach i mówię .A teraz - patrzę.Dotknij mnie raz jeszcze, proszę; obudź na nowo,chciej. ... Za dużo Ciebie we mnie.Za dużo Ciebie wokół mnie.Gdzie się podziała moja pojedyńczość, moja swoboda, wszędzie tylko Ty,we włosach, pod skórą, w gazecie,na ekranie, na plakatach, ulotkach, Twój głos sączy się z głośników, Twój zapach wypełnia perfumerie, biura,toalety,chcę od CIebie odejść.Czytałem kiedyś,jak w dżungli, na wielkim liściu, podróżnik dostrzegł dwie modliszki, pożerające się nawzajem.Konały z bólu, odwłoki ginęły powoli w zielonkawych szczękach, ale żadna nie potrafiła przestać. Żadna nie potrafiła umrzeć. Znikały razem. Ranisz mnie. To ty mnie ranisz. Jesteś potworem. Pozwól mi odejść. To ty jesteś potworem. I gdzie pójdziesz , wielki potworze? Co robisz, mały, jadowity potworze? Czasem chciałabym Cię uderzyć.Więc uderz!jeżeli potrafisz. A ty oddaj, jeżeli chcesz. Przecież mógłbym Cię zabić. Spróbuj. Spróbuję. No, dalej! Nie mogę Cię znieść. Nie mogę żyć bez Ciebie. Ja też nie mogę bez Ciebie żyć. Walcz. Nienawidzę Cie. I ja cię nienawidze.Kocham Cię. Przecież mnie nienawidzisz. To bez różnicy. Ja Ciebie też. Walcz. Oto moje ciało. Oto ja. Walcz. Nie uciekaj, walcz...
[2004-05-25 11:21:25]
W radiu diabli nadali
Komunikat z centrali, ze piec sekund zostalo do konca
Obwiazalem sie drutem, zjadlem jablko zatrute
Rece sobie porznalem w trzy pizdy(?)
[2004-05-10 15:11:29]
"Zobaczyłem światło więc przyszedłem. Zadzwoniłem i otworzyłaś.
Nie przyszedłem rozmawiać, nie przyszedłem się kłócić,
nie przyszedłem prowadzić odwiecznej wojny.
Ja przyszedłem się kochać.
Mam już jeden nóż w plecach i nie ma tam miejsca na następne.
Odpada dylemat: kawa - herbata?
Przyszedłem się kochać.
Zobaczyłem światło więc przyszedłem. Zadzwoniłem i otworzyłaś.
Nie przyszedłem rozmawiać. Nie przyszedłem namawiać.
Nie przyszedłem zbierać podpisów. Nie przyszedłem pić wódki.
Ja przyszedłem się kochać."
M.Ś.
[2004-05-04 23:42:09]
"Jestem na przedzie, jestem człowiekiem
Jestem pierwszym ssakiem, który włożył majtki
Jestem w stanie pokoju z moją żądzą
Mogę zabić, bo w Boga wierzę
To jest rozwój, skarbie"
[2004-04-22 01:19:34]
krematoriow blask... slychac płodow płodow plask, oddalbym wnet wszystko by spozyc łożysko... kto w calej parafii ma najwiecej pornografii.... chcesz mnie pokonac ale jestem lepszy, nic nie poradzisz - wody odeszły...
[2004-03-28 18:33:00]
cztery siedem osiem pięć dwa dwa trzy
[2004-03-24 11:09:06]
to all my people left behind once i made up my mind and all those who helped me up when i was stuck in a bind any one i might have stepped on chasing these g's ONE LOVE ONE HART ALL APOLOGIES
[2003-09-11 01:04:20]
Jag ar polskmedboriare. Jag ar ogift. Du ar min kompis...
[2003-07-13 02:05:25]
TILT... uppsss... !!! [???]
[2003-06-25 18:13:51]
"Czego nie wiem, tego się lękam; czego się
lękam, tego nienawidzę; czego nienawidzę, to
chcę zniszczyć."
[2003-06-25 00:49:40]
Raziel został stworzony przez Kaina. Dawniej był Serafinaem, ale przemieniony został w wampira. Po wyjściu z otchłani Raziel nie przypomina już wyglądem tego, kim był. Dużo się zmienił. Pozbawiony został skóry, nie ma szczęk, pozostały tylko mięśnie i szkielet. Ogarnięty jest pragnieniem zemsty na Kainie za to co z nim uczynił. Nie potrzebuje już krwi do nakarmienia, ale dusz. Stał się Pożeraczem Dusz. Dzięki temu może przemieszczać się w dwóch równoległych światach: świecie materialnym, istot żywych oraz w świecie niematerialnym, w którym znajdują się potępione dusze.
[2003-06-23 03:10:41]
pada deszcz
ludzie mówią:
"ale leje"
a ja wiem
to anioły
płaczą nade mną
wiedzą co zrobiłem
wiedzą,że skoczyłem
i spadam
grzmi
a ludzie na to:
"błyska się"
a ja się boję
to Bóg
gniewa się na mnie
wie co zrobiłem
wie,że zdradziłem
i płaczę
i jest cisza
i pachnie trawa
deszczem
ludzie mówią:
"już po burzy"
a ja spadam
i Diabeł
zaciera ręce
wie co zrobiłem
wie,że przybywam
i czeka
i nagle
wiatr wieje
ludzie szepczą:
"ale szumi"
a ja niknę
to Ona
odchodzi ode mnie
wie co zrobiłem
wie,że mnie nie kocha
i...
[2003-06-18 00:23:08]
to all my people left behind once i made up my mind and all those who helped me up when i was stuck in a bind any one i might have stepped on chasing these g's ONE LOVE ONE HART ALL APOLOGIES
[2003-06-18 00:20:10]
there comes a time in your life you ve'got to go against the odds take pause try to get from small to large it's all goods struggle through and knock on wood i might not have always done things the way that i should nor the way that i could now grow to know how keep it on the low focus y'all brothers pow wow watch the hour i'm on some next moves for tommorow still my suns shine that's how we blossom the flowers lost one's on the bottom hardly ever see light taht's why teh spank trouble always starting a fight walking up on my boys making noise and shit talking about plfoto how they hate my clique i never throw fits stay calm never alarmed that's how i last long keep my life-line in my palm...
[2003-06-07 02:36:26]
...poseł Kalinowski ogolił se włoski...
[2003-05-29 12:36:28]
Szatan jest pozorem i fałszem. "Wydaje się istnieć, ale go nie ma". Jednak, jeśli błąd nie zostanie usunięty, zniszczy on ludzką duszę. Szatan nie jest osobą, lecz stanem: "Stanem śmierci, a nie ludzkiego istnienia." Jest to wieczna śmierć, stanowiąca niezdolność odbioru boskiego światła. By zabezpieczyć człowieka przed głębszym upadkiem Zbawca tworzy dwie granice. Jedną jest granica nieprzezroczystości, nieprzepuszczalności światła, nazywana Szatanem, a druga określona imieniem Adam oznacza zawężenie właściwe człowiekowi naturalnemu. Religią Szatana jest moralność, religia dekologu, kultywowanie naturalnych cnót, co jest przeciwieństwem duchowości przebaczania, będącej religią Jezusa. Szatan jest Oskarżycielem, tym który sieje zwątpienie posądzeniem o grzech. Przez niego Jezus jest potępiony jako kryminalista. W indywidualnej psychice jest zasadą egoizmu. Każdy rodzi się w stanie Szatana, z którego może wyrwać się jedynie rozpoznając i odrzucając swoją egocentryczną osobowość.
[2003-04-29 23:33:32]
"Widzę to co zabójca. Wkładam swój umysł w jego głowę. Staję się jego myślą, jego koszmarem. To co wiemy może mieć miejsce tylko w naszych sercach, pełnych ciemności. To mój dar. To moje przekleństwo." --Frank Black
[2003-04-29 23:01:11]
...zmęczonym...
[2003-04-23 17:54:13]
..."Jakie ubogie i ciche są słowa... zaledwie cienie przedmiotów i spraw- a przecież staramy się zamknąć w nich czas, który przeżyliśmy i czas, który przyjdzie po naszym czasie i Czas Wszystkich Czasów, o których wiemy, że będą chociaż nie przeczuwamy nawet ich kształtu...
...I może kiedys będziesz się śmiał z niepozornych gestów i z tych słów daremnych, którymi się marzy, że śmierć powstrzymają w tym szaleńczym pędzie, w tym marszu przez skamieniały świat..."
Dziękuję!
[2003-04-21 18:31:43]
..."przeżycie piękna musi z konieczności być przeżyciem fałszywym..." Nietzsche
[2003-04-15 20:37:18]
"...Oto zmierzch wieczorny - w restauracjach kryjących rozkosze szulerni tłum nierządnic i oszuści... ich wspólnicy wierni..."
[2003-04-11 00:05:57]
"Całuję o każdej porze roku. Całuję przygodnie spotkanych studentów, lekarzy, poetów. Oni potem piszą o tym wiersze tak jak ja rozdaję pocałunki, garściami, bezmyślnie, pośpiesznie..."
Dziękuję Nathalie...
Skąd wiedziałaś, że uwielbiam Poświatowską?
[2003-04-10 09:29:38]
"...I osądzi wszystkich sprawiedliwie i przebaczy dobrym i złym, wyniosłym i pokornym...A gdy już skończy ze wszystkimi, naonczas przemówi i do nas: Chodźcie i wy! - powie - Chodźcie pijaniuteńcy! Chodźcie słabitcy! I my wszyscy przyjdziemy nie wstydząc się i staniemy przed Nim. A on powie: Świnie jesteście! Na obraz i podobieństwo bestii; ale chodźcie i wy też..."
[2003-04-08 23:51:33]
Poznałem dziś niesamowitą kobietę, nie mogłem jej się oprzeć, a ona wgryzła mi się w szyję - była wampirem - to był niesamowicie przyjemny ból... A ja wciąż nie jestem pewien czy to był napewno tylko sen...