cyborg_1 -  (2008-10-14 11:13:42)
WILCZEWSKI - KORLIANNA_3 (2008-10-14 11:12:23)
SzeptWiatru - kwiat (2008-10-14 11:11:49)
maszu - M...... (2008-10-14 11:09:19)

jakub mendel

jakub mendel

O sobie

------------

Zamieszkały

woj. Małopolskie, ------------
  • zdjęcia: 420
  • komentarze: 9183
  • ocen: 6113
  • ocena: 8.48
 

[2008-08-21 11:38:53]

To zdjęcie jest wymoderowane, nie można go oceniać. Przyczna moderacji: Niestety jakość wykonania zdjęcia uniemożliwia jego prezentację na forum fotograficznym. Zachęcamy jednak do dalszych prób, mamy nadzieję ze bedą udane :)

[2008-07-31 21:11:20]

oj dupa i szał :D

[2008-04-25 20:08:46]

...nie ma przeszłości nie ma nawet teraźniejszości jest tylko przyszłość...

[2008-03-29 18:31:06]

O architektach: spotyka się dwóch architektów. jeden przyszedł z synem. ->to jest mój syn. na co drugi -> zrobiłbym to inaczej..

[2008-03-17 01:51:50]

To najtrudniejsze, co może spotkać człowieka: starać się wejść w istnienie drugiego, pokonać strach i otworzyć się na tyle, by tamten się otworzył, i niczego nie zdeptać, i sobie palców nie przyciąć.. /T.Włodarski/

[2008-03-17 01:09:38]

lubie gdy pojawia sie Ktos, i znika inny Ktos... ale jakis Ktos moglby juz zostac

[2008-03-12 01:22:55]

darles odwet i ban - smierdziel strachliwiec :)

[2008-03-11 00:51:53]

zakladam specjalny katalog dla frustratów którym oceniłem prace na mniej niż 4... wpisujcie się pod tymi fotami. nie musicie szukać już tak głęboko :D (mam już 3 ulubieńców: Kris Wraith /Skylines /Woody101) katalog może się z czasem rozbudowywać... Pozdrawiam

[2008-02-29 00:23:09]

Wciąż chce wiedzieć dlaczego, dlaczego, dlaczego... i jak... a wszystko zwinięte w jeden równy kłębek, jak kokon. W snach probuję tworzyć opowieści. Przypadkowy szum bez żadnej korealcji ze światem rzeczywistym... a potem je zapominam... Tyle pracy w to wkładamy. Przypadkowe odpalanie synaps neuronów w naszych mózgach.. Szukanie sensu w nonsensie – Bo kiedy się budzę i coś zapamiętam, próbuję układać opowieść o tych obłąkanych opowieściach, próbuję dopasować je do prawdziwego życia... Tworzenie skojarzeń. Jest w nas pragnienie... Sny i szaleństwo. Magia i filozofia..kopa natchnienia dostałem - inspiracje carsonem a moze to jego slowa w mojej glowie??

[2008-02-26 00:38:55]

gdzieś znalezione/nie pamiętam miejsca czasu osoby.. : "powiedz czy ty masz. krew, rzeke krwi. czerwona jak campari. gorąca jak brie na grzance. hemoglobine co mieni się jak ogień czerwienią ust. TY JESTEŚ MÓJ BARWNIK, BARWNIK KRWI ERYTROCYT CO WALI MI O SZPIK"

[2008-01-20 11:32:47]

od czasu do czasu bede przy tobie dla ciebie, ale nie myśl że bede tutaj wiecznie...

[2008-01-18 23:23:39]

no i poznalem taka jedna wredna jendze.. wszystko od nowa

[2008-01-15 01:36:05]

LIST Z WOJSKA: Droga Matulu, Drogi Tatku! Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia, wujek Antoś, ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz Heniek, Stefan, Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa, Wandzia ze swoim Zenkiem i mój Zdzisiek też zdrowi. Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze Rokicice Górne się nie umywajo. Niech szybko przyjeżdżajo i się zapisujo, póki som jeszcze wolne miejsca. Najpierw było mi troche głupio, bo trzasię w wyrku do 6-tej wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi... Żadnych bydląt karmić, doić, gnoju wywozić, ognia w piecu rozpalać... Powiedzcie Heńkowi i Stafanowi, że trza tylko swoje łóżko zaścielić ( można się przyzwyczaić ) i parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować. Wszystkie facety muszo się tu codziennie golić, co nie jest jednak takie straszne, bo -uwaga- jest ciepła woda. Zawsze i o każdy porze! Powiedzcie mojemu Zdziśkowi, że jedynie śniadania dajo tu trochę śmieszne, nazywajo je europejskim. Oj cinko się musi w tej Europie prząść, cinko... Jedno jajeczko, parę plasterków szynki i serka. Do tego akieś ziarenka, co to by ich nawet nasze kury nie ruszyły, z mlikiem. Żadnych kartofli, słoniny, ani nawet zacierki na mliku! Na szczęście chleba można brać ile dusza zapragnie.( Koledzy przezywajo mnie od tego Bochenek...) Na obiad to już nie ma problemów. Co prowda porcje jak dle dzieci w przedszkolu, ale miastowe to albo mało jedzo, albo mięsa wcale nie tkną... Chore to jakieś czy co..? Tak więc wszystko czego nie zjedzo przynoszą do mnie i jest dobrze. Te miastowe to w ogóle dziwne jakieś som...Biegać to to nie potrafi. Bić się też nie... Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem. No tak jak u nas co ranek, ino nie z wiadrami. Krótkie takie. Jak z naszy remizy do kościoła w Rokicicach Dolnych. Po dobiegnięciu na miejsce to miastowe tylko gały wybałuszajo i dyszo jak parowozy. Nie wiadomo dlaczego ale wymiotujo przy tym, i to czasami z krwią. Po 5-ciu kilometrach i to jeszcze w maskach ochronnych! A potem to trzeba ich z powrotem do koszar ciężarówkami zawozić, bo się już do niczego nie nadajo. Na ćwiczeniach zwalki wręcz to lekko takiego ściśniesz ...i już ręka złamana! To pewnie z ty kawy, co ją litrami chlejo, i przez to mięso, co go to nie jedzo...! Najsilniejszy jest u nas taki Kozłowski z Rembowic koło Gałdowa, potem ja. No, ale un ma 2 metry i pewnie ze 120 kg, a ja 1,66 m i chyba z 72 kg...bo trochę mi się łostatnio od tego wojskowego jedzenia przytyło.. A teraz uwaga, będzie najśmieszniejsze! Koniecznie powiedzcie o tym wujkowi Ryśkowi, Garbatemu Bronkowi i mojemu Zdziśkowi. Mam już pierwsze odznaczenie za strzelanie!!! A tak mówiąc szczerze, to nie wiem za co... Ten czarny łeb na tej ich tarczy wielki jak u byka. I wcale się nie rusza jak te nasze dziki i zające. Ani nikt nie strzela do ciebie nazad, jak to u nas bracia Bylakowie, z tych ichniejszych dubeltówek. Naboje - marzenie...i w dodatku nie trzeba ich samemu robić! Wystarczy wziąć te ich nowiutkie giwery, załadować, i każdy co nie ślepy trafia bez celowania! Nasz kapral to podobny do naszej belferki Gorcowej z Rokicic. Gada, wrzeszczy, denerwuje się, a i tak nie wiadomo o co mu chodzi. Trochę się z początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku, w deszczu, po placu apelowym. Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego samogonu od wujka Franka i go o mało szlag nie trafił. Ganiał potem cały czerwony na pysku po tym samym placu, a potem przez pół dnia nie wychodził z kibla. Kazał mi następnego dnia rano butelkę tego frankowego samogonu do samego dna wypić. Na raz. No i co? I nic! Normalny samogon, taki jaki znam od dziecka. Kapral znowu wybałuszył gały, a tera ciągle gapi się na mnie podejrzliwie, ale mam już święty spokój. Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Niech szybko przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca. Całuję Was wszystkich mocno ( a szczególnie mojego Zdziśka ) Wasza córka Marysia

[2007-12-22 11:12:46]

GenekT mnie zablokowal - mamamija ;O

[2007-12-04 21:03:12]

Emigracyjne: Przychodzi 8-letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek. Tatuś na to - nie mogę Ci kupić rowerka bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę. Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać więc go pyta dlaczego? Synek na to - wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem jak mama powiedziała, że już odlatuje a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo stuknięty, żeby zostać tu sam z takim wielkim kredytem i bez rowerka...

[2007-12-04 19:09:38]

kłam..prosze kłam.. po co mi twoja prawda..?

[2007-11-14 22:21:05]

pamietam jak babcia robila kalafiora z bułką tarta... w sumie nigdy mi nie smakowal ale zawsze ladnie wygladal

[2007-10-24 00:24:12]

jakaś pierdoła śniła mi się ostatnio.. nie będę o tym rozmawiać... nie pamiętam.

[2007-10-22 21:30:02]

masakra jakas

[2007-10-14 01:06:55]

gg:4291876 pokora

[2007-10-11 23:35:06]

mustafa_rastafar 2007-10-11 12:26:46 Zajebiste GO no i ten klimat, poprawiłbym jedynie PO PL PP GL GP DP DL RT FG TY HG BG FR TY HU JN HY GT DE AW. Poza tym śliczne.... widać pracę z aparatem - to nie amatorszczyzna - trafia do ulubionych

[2007-02-05 20:37:12]

brak parcia powoduje spokoj umyslu:)

[2007-01-25 21:59:01]

Maciej Żalik: mogą - nie muszą... przyzwyczajasz odwiedzających do pewnego poziomu swoich prac ... prawda ? - ta poprostu odstaje w negatywny sposób... proste chyba, co ?---->nauka pokory

[2007-01-19 22:01:55]

nie jestem ulubiencem.. bo czy musze byc ulubiencem swiata?

[2007-01-07 20:39:42]

nie umiem dawkowac emocji

[2006-11-16 23:53:46]

lubie gdy pojawia sie Ktos, i znika inny Ktos...

[2006-11-12 17:57:46]

porzadki...katalogi..odkurzanie..powoli

zobacz: http://

[2006-09-03 21:13:48]

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek. - Dzień dobry, madame, ja jestem... - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka. - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach... - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy? - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować... "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..." - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu... Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej: - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania.. Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia... - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki! Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy... - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta. - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt... - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..? - Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal... No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty. - STATYW ? - No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosi.. Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!

Blog - lista wiadomości

2008-01-20 11:32:47
od czasu do czasu bede przy tobie dla ciebie, ale nie myśl że bede tutaj wiecznie...
2008-01-18 23:23:39
no i poznalem taka jedna wredna jendze.. wszystko od nowa
2008-01-15 01:36:05
LIST Z WOJSKA: Droga Matulu, Drogi Tatku! Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia, wujek Antoś, ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz Heniek, Stefan, Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa, Wandzia ze swoim Zenkiem i mój Zdzisiek też zdrowi....
2007-12-22 11:12:46
GenekT mnie zablokowal - mamamija ;O
2007-12-15 18:14:16
Emigracyjne: Przychodzi 8-letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek. Tatuś na to - nie mogę Ci kupić rowerka bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę. Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać...
2007-12-15 18:14:00
kłam..prosze kłam.. po co mi twoja prawda..?